poniedziałek, 01 marzec 2010 11:20

Trudni sąsiedzi. Żydzi w Rosji

Licząca ponad dwa tysiące lat zdolność narodu żydowskiego do przetrwania w rozproszeniu wywołuje zdumienie i szacunek. Jeśli jednak przyjrzeć się temu bliżej, okazuje się, że na terenach Polski i Rosji, od XVI do połowy XIX wieku, owa jedność osiągana była dzięki naciskowi kahałów i trudno powiedzieć, czy należy je szanować za to, że odwoływały się do tradycji religijnej. W każdym razie nam, Rosjanom, zarzuca się w związku z tym fatalną winę izolacjonizmu.
czwartek, 25 luty 2010 11:48

Zaginione muzeum

Śląska dzielnica od początku istnienia państwa polskiego odgrywała kluczową rolę w jego gospodarczym, politycznym i kulturalnym rozwoju. Szczególne znaczenie miały znajdujące się na tym terenie miasta, wśród których legnicki gród pod każdym względem rywalizował z pobliskim Wrocławiem o stołeczne splendory regionu. Początkowo nawet w wielu dziedzinach Legnica przodowała. Tu w 1308 roku powstał nieuznany oficjalnie pierwszy uniwersytet w Środkowej Europie. W tym czasie w Legnicy urodził się i pracował najwybitniejszy uczony tamtych czasów - Witelon. Z jego dzieła korzystali później tej miary uczeni, co Leonardo da Vinci, Mikołaj Kopernik i Jan Kepler. Podobnie też w dziedzinie kolekcjonerstwa, muzealnictwa i historycznych zbiorów legniczanie odegrali ważną rolę w Europie i na świecie. O tej fascynującej historii muzealnictwa, na grudniowym spotkaniu Duszpasterstwa Ludzi Pracy-90 mówił dyrektor Muzeum Miedzi w Legnicy, pan Andrzej Niedzielanko. Wygłosił on odczyt pt."Muzealne tradycje Legnicy". Wcześniej, w intencji Legnicy Mszę św. odprawił gwardian oo. franciszkanów, o. Tobiasz modląc się o to, aby Opatrzność Boża była dla tego piastowskiego miasta zawsze łaskawa.
Dwudziestego drugiego stycznia 1863 r., patriotyczna młodzież inteligencko - szlachecka Kongresówki rozpoczęła antymoskiewskie powstanie zbrojne. Choć toczone w warunkach beznadziejnej, zdawałoby się ustawicznej defensywy partyzantki polskiej, przy kilkunastokrotnej przewadze regularnej armii rosyjskiej (największej "przypomnijmy" lądowej potęgi ówczesnego globu), trwało ono aż do wiosny 1864 roku. Wojna partyzancka objęła nie tylko samą Kongresówkę lecz i spory szmat Litwy i Białorusi, ziem zamieszkanych wówczas przez drobną szlachtę polską. Generalnie rzecz biorąc, masy chłopskie pozostały – niestety – obojętne na ów zryw, a proklamowanie przez przebiegłych Moskali ich uwłaszczenia (1864) ostatecznie podcięło nogi i tak kiepsko przygotowanym powstańcom styczniowym...

Nasze nieszczęście zaczęło się wraz z upadkiem starej Austrii.

 Emil Hácha
wtorek, 23 luty 2010 11:50

Pożegnanie Wojciecha Wierzewskiego

 

Nie będzie już kolejnych
odcinków ?Polskich tropów w Ameryce?.
 
Ze smutkiem
dowiedzieliśmy się, że 8 grudnia 2008 r.
zmarł w Chicago w wieku 67 lat nasz współpracownik
 
Wojciech Wierzewski
 
Był redaktorem polonijnego radia, działaczem na rzecz pojednania polsko-żydowskiego, potrafił jednak przeciwstawić się nieumiarkowanym żądaniom i nieuprawnionym oskarżeniom strony żydowskiej.
 
Był działaczem Kongresu Polonii Amerykańskiej.
Pasjonowały go dzieje polskich emigrantów w USA,
przygotowywał książkę na ten temat.
W ramach swoich audycji propagował idee
głoszone przez Opcję i samo pismo.
Z żalem żegnamy Redaktora.
Niech spoczywa w pokoju.
W maju 1917 r. przybył Masaryk do Rosji jako wysłannik rządu brytyjskiego z paszportem na nazwisko Thomas George Marsden, co potwierdza inny brytyjski szpieg - Sommerset W. Maugham. Jego celem było szerzenie probrytyjskiej propagandy oraz zdobywanie istotnych informacji. Służyła temu współpraca z rosyjską prasą, m. in. z Wiadomościami Rosyjskimi, w których napisał (17.10.1917) że Austro-Węgry straciły na wojnie 30-40 tys. żołnierzy, a także, że posłowie do parlamentu oraz przywódcy polityczni narodowości czeskiej, włoskiej i in. zostali aresztowani i skazani na śmierć. Jaka była wiarygodność tych informacji świadczy fakt, że ze 107 czeskich posłów tylko dwóch było skazanych na śmierć, ale na trzy miesiące przed publikacją masarykowego tekstu w zostali  ułaskawieni i wypuszczeni na wolność.

Prolog

Mało dziś znanym elementem europejskiej historii po I wojnie światowej są zdarzenia w chorwackim dziś mieście Rijeka, dawniej ? Fiume.
wtorek, 23 luty 2010 11:44

Liga Morska i Rzeczna 1918-2008

2008 roku Liga Morska i Rzeczna obchodziła Jubileusz 90-lecia swojego istnienia i pracy społecznej na rzecz wykorzystania walorów Morza Bałtyckiego, rzek oraz jezior dla rozwoju gospodarczego i obronnego Polski.
Urząd Bezpieczeństwa to jedna z najbardziej antypolskich organizacji, zwalczająca wszelkie przejawy oporu ze strony społeczeństwa polskiego, zbrojne ramię sowieckiego terroru, swymi metodami przypominająca Polakom zbrodniczą działalność niemieckiej policji politycznej gestapo. UB było organizacją najbardziej znienawidzoną przez społeczeństwo polskie - budzącą strach i przerażenie nawet wśród samych komunistów. W kazamatach UB zamordowano setki tysięcy polskich patriotów, ludzi którzy stawili opór nowej okupacji Polski, jak również osoby Bogu ducha winne, których jedynym przewinieniem było słuchanie przez radio "Londynu" bądź opowiedzenie dowcipu o "władzy ludowej". Nawiasem mówiąc, wspomnieć należy, że za posiadanie radioodbiornika przez pierwszy rok po wyzwoleniu "władza ludowa" karała śmiercią. Dostanie się w ręce UB oznaczało straszliwe tortury pozbawiające zdrowia lub życia. Metody,  jakimi posługiwano się podczas śledztw, były niczym innym, jak barbarzyńskim okrucieństwem, stosowanym przez jednostki zwyrodniałe psychicznie, podczas których ofiara, często prócz zdrowia fizycznego traciła również zmysły, jeśli oczywiście była w stanie znieść tortury.
Dziesiątego lutego przypada dramatyczna 69. rocznica pierwszego "transportu" ludności polskiej z Kresów Wschodnich na Syberię. Dopiero od 19 lat możemy w niepodległej Polsce otwarcie pisać i mówić o Sybirakach, ludziach nagle i niespodziewanie, bezprawnie, brutalnie i okrutnie wypędzonych przez bolszewików z domów rodzinnych na Kresach Rzeczypospolitej - Galicji (województwa lwowskie, tarnopolskie i stanisławowskie), Wołyniu (Łuck, Kowel, Włodzimierz), Polesiu (Pińsk), Białorusi (Nowogródek) i Podlasiu (Białystok, Łomża)... Było to autentyczne wypędzenie w ekstremalnych warunkach, zimą, bez dania racji; całe rodziny zbierać się musiały w 20-30 minut...

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.