czwartek, 30 wrzesień 2010 11:30

Etos partyzancki dziś

Współcześnie wydaje się, że określenia: patriotyzm, miłość ojczyzny, walka o niepodległość, należą do słownika ludzi starszych, młode pokolenie ich nie używa, być może dlatego, że idee i wartości kryjące się za nimi są dla młodych niejasne i nie przystające do otaczającej ich rzeczywistości. Z pewnością nowa rzeczywistość wymaga nowych pojęć i dlatego współczesność opisywana jest przez socjologów w kategoriach globalizmu czy konsumpcjonizmu.

Jak każdy kolejny przełom w dziejach datowanej historii człowieka, XXI wiek niesie ze sobą obawy i nadzieje. Tym razem jest chyba więcej obaw. W mojej subiektywnej ocenie wiek XX uczynił w cywilizacji ludzkiej potworny wyłom. Chodzi o prawdomówność. Nie ma czegoś takiego jak półprawda. A jednak wciąż stara się ją stworzyć.

W sierpniu 2001 r. miałem okazję osobiście poznać w Opolu p. Juergena Grafa, znaczącą postać w środowisku rewizjonistów holocaustu, autora "The Giant With Feet of Clay" (Capshaw 2001) oraz współautora "Das Konzentrationslager Stutthoff" (Hastings 1999). Juergen jest żywym zaprzeczeniem naszego wyobrażenia o niemieckojęzycznych Szwajcarach. Jest bardzo "kontaktowy", śmieje się "od ucha do ucha", sypie dowcipami... Polaków i Słowian darzy szczerą sympatią, co nie jest normą wśród holocaust deniers. Dość powiedzieć, że biegle mówi po polsku i rosyjsku, rozczytuje Sienkiewicza... Z naszej wielogodzinnej rozmowy, toczonej w cieniu solidnego "ogródka piwnego" na opolskim rynku, poczyniłem stosowne notatki. Składają się one na w miarę uporządkowany wywiad (oczywiście nieautoryzowany), który poniżej prezentuję. Oczywiście, pozostaje on w zgodzie z obowiązującym w moim kraju prawem. Wszak w uzasadnieniu sądowego wyroku "w sprawie Dariusza Ratajczaka" przeczytałem, że "czysta" prezentacja "wyrażanych" poglądów karze nie podlega... Zresztą w wielu punktach z Juergenem się nie zgadzam, co poniżej...

czwartek, 30 wrzesień 2010 09:52

Konrad Adenauer

19 kwietnia 1967 r. odszedł do wieczności najwybitniejszy polityk powojennych Niemiec, kanclerz federalny w okresie 1949-1963, dr Konrad Adenauer. Był jednym z tzw. Ojców Europy, powstałej w 1945 r. na gruzach III Rzeszy, w roli antysowieckiego bastionu. "Ojcem Europy" był obok trzech innych zachodnioeuropejskich katolickich chadeków: Charlesa De Gaulle`a, Roberta Schumana (z Francji) i Alcide De Gasperiego (premiera Włoch). Jak widać, za-daje to kłam tezie - lansowanej często w rozmaitych lewicowych mediach Unii Europejskiej, a także centrolewicowych polskich – o rzekomo "laickim" charakterze Zjednoczonej Europy... Adenauer położył podwaliny pod gmach współpracy niemiecko-francuskiej, co jest fundamentem obecnej UE. Ale także uratował Niemcy przed katastrofą odrzucenia przez Zachód, przed skomunizowaniem i degrengoladą gospodarczą.

czwartek, 30 wrzesień 2010 09:51

Kresy: mit i rzeczywistość

W nocy z 2 na 3 stycznia 1944 r. oddziały Armii Czerwonej w okolicach Sarn na Wołyniu przekroczyły wschodnią granicę Rzeczypospolitej. 18 maja 1944 r. oddziały 2. Korpusu Polskiego, w którego skład wchodziła m.in. 5. Kresowa Dywizja Piechoty, zdobyły Monte Cassino, niemiecką pozycję ryglującą Linię Gustawa we Włoszech. Jej przełamanie umożliwiło aliantom szybki marsz w głąb Italii.

czwartek, 30 wrzesień 2010 07:56

Zdarzyło się w Deir Yassin...

Była sobie w Palestynie wieś, mała ojczyzna 700 Arabów. Nazywała się Deir Yassin. Dobra wieś. Tubylcy uprawiali rolę, hodowali zwierzęta, wybierali wapień w kamieniołomie. Niektórzy pracowali w nieodległej Jerozolimie. Cicha, spokojna, w miarę zamożna osada. W pobliżu rozłożyła się żydowska kolonia Giv'at Sha'ul. Sąsiedzi żyli w zgodzie. Kupowano, sprzedawano. Lokalny handel. W przeddzień tragicznej wojny przedstawiciele obu społeczności zawarli porozumienie: ma być, jak było. Dowództwo Hagany w Jerozolimie zatwierdziło układ. Kto by tam interesował się skromnymi rolnikami i kamieniarzami. Niech sobie żyją, na zdrowie.

czwartek, 30 wrzesień 2010 07:55

Odkrycie Europy

Zasłużoną poczytnością cieszą się powieści Arturo Pérez-Reverte. Wśród nich Ostatnia bitwa templariusza. Bohaterem jest ksiądz "do zadań specjalnych" Watykanu ? trochę detektyw, trochę komandos. W trakcie misji wyobraża sobie, że bierze udział w bitwie pod Hattin. Słyszy tętent szarży muzułmańskiej konnicy. Rycerstwo chrześcijańskie topnieje po falowych atakach arabskich, wie, że jest po wszystkim, ale trwa do końca...

W numerze 7-8/2002 "Opcji na Prawo" (lipiec-sierpień 2002 r.) został opublikowany mój artykuł Kolonizacja "olęderska" w Polsce ? niedoceniony fenomen. Fenomen zaczął być doceniany (być może, przyczynił się do tego w jakimś stopniu i wspomniany tekst). Powstało Stowarzyszenie Ochrony Dziedzictwa Kulturowego Kolonizacji Holenderskiej (nazwa robocza), powstaje fundacja. Jest to bowiem także dziedzictwo Rzeczypospolitej, które powinniśmy znać. Nie tylko dlatego, że wpisuje się ono w historię Polski. Także dlatego, że znajomość tej przeszłości może być pomocna dla przyszłości, np. przy projektowaniu wiejskich sieci osiedleńczych, ich lokalizacji, szacunku dla krajobrazu.

środa, 29 wrzesień 2010 13:34

W służbie Bogu, Ojczyźnie i literaturze

Postać Aleksandra Jełowickiego jest jak gdyby miniaturą Wielkiej Emigracji. Był powstańcem i politykiem; pisarzem, tłumaczem i wydawcą, a wreszcie księdzem. Mickiewiczowi świadkował na ślubie, Chopina spowiadał przed śmiercią; przez całe życie pozostawał jedną z najważniejszych postaci środowiska emigracyjnego ? zarazem jednak, jedną z najmniej znanych.

Stanisław Haller (1872-1940)

W szerokiej świadomości historycznej mylony jest często z gen. Józefem Hallerem (1873-1960). Byli kuzynami, ale dokładne pokrewieństwo nie zostało ustalone. W r. 1941 władze polskie na uchodźstwie wiedziały, że w kampanii wrześniowej 1939 r. dostał się do niewoli sowieckiej i w związku z tym, po zawarciu układu Sikorski-Majski wskazano go jako kandydata na dowódcę Armii Polskiej w ZSRR. Sowieci stwierdzili, że nie mają żadnych informacji o generale, mimo że w kwietniu 1940 r. przewieziony został ze Starobielska do Charkowa i tam zamordowany.

Stanisław Haller, syn Władysława, urodził się 26 kwietnia 1872 r. w Polance Hallera w powiecie podgórskim, w rodzinie ziemiańskiej. W r. 1892, po zdaniu egzaminów maturalnych w szkole realnej w Bielsku, wstąpił jako ochotnik do zawodowej szkoły oficerów rezerwy, a następnie do służby zawodowej. W latach 1894-1918 służył w armii austriackiej. W r. 1901 ukończył Wyższą Szkołę Wojenną w Wiedniu. Pełnił kolejno funkcje: dowódcy batalionu, oficera sztabu korpusu, oficera Sztabu Generalnego. W latach 1912-1915 był szefem sztabu Twierdzy Kraków, początkowo w stopniu majora, a później podpułkownika. W r. 1917 został mianowany pułkownikiem. Walczył na froncie włoskim.

Po zakończeniu I wojny światowej zgłosił się do Wojska Polskiego. Objął funkcję zastępcy komendanta miasta Kraków, a 18 listopada 1918 r. szefa Sztabu Dowództwa Okręgu Generalnego Kraków. 7 lutego 1919 r. Naczelnik Państwa i Naczelny Wódz Józef Piłsudski powierzył mu pełnienie obowiązków Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, a 1 stycznia 1920 r. mianowany został generałem brygady. W czasie wojny z Rosją bolszewicką dowodził 13. Dywizją Piechoty i Grupą Operacyjną, a następnie 6. Armią we Lwowie. Miał olbrzymie zasługi w pokonaniu 1 Armii Konnej Budionnego.

Był członkiem Rady Wojennej. W r. 1921 stał na czele delegacji polskiej podczas rokowań w Bukareszcie. Po powrocie do kraju został Inspektorem Armii we Lwowie. Od 9 lipca 1923 do 16 grudnia 1925 r. był szefem Sztabu Generalnego. Po złożeniu dymisji osiedlił się w rodzinnej wsi. W czasie przełomu majowego w r. 1926 został szefem sztabu wojsk rządowych, ale wkrótce powrócił do majątku w Polance. Przebywał tam do sierpnia 1939 r. Zajmował się pracą społeczną, m.in. jako aktywny członek Akcji Katolickiej. Napisał kilka książek o tematyce polityczno-wojskowej.

Po wybuchu II wojny światowej oddał się do dyspozycji Naczelnego Wodza. We wrześniu 1939 r. ewakuował się w kierunku wschodnim. Na terenach zajętych przez Armię Czerwoną został aresztowany i osadzony w obozie w Starobielsku. Na podstawie listy śmierci NKWD z 6 kwietnia 1940 r. wywieziono go do Charkowa, gdzie został zamordowany.

Stanisław Haller był odznaczony między innymi Krzyżem Komandorskim i Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, dwukrotnie Krzyżem Walecznych, francuską Legią Honorową i estońskim Krzyżem Wolności. 5 października 2007 r., w trakcie uroczystości ?Katyń Pamiętamy ? Uczcijmy Pamięć Bohaterów?, Prezydent RP Lech Kaczyński awansował go pośmiertnie do stopnia generała broni.

(...)

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.