wtorek, 31 sierpień 2010 18:52

Upadek kanadyjskiej prawicy

Napisane przez

Kiedy pod koniec 2004 roku George Bush złożył wizytę w Kanadzie, odwiedzał kraj, którego 80 proc. wymiany handlowej przypada na Stany Zjednoczone i w którym prawdopodobnie 80 proc. obywateli szczerze go nienawidzi.

Kanadyjskie siły zbrojne są permanentnie niedofinansowane, a udział tego kraju w wojnie z terroryzmem jest od początku śmiesznie mały. Kanada czuje się całkiem dobrze w roli kraju żerującego na budżecie obronnym Stanów Zjednoczonych i nie wydając tym sposobem niemal nic na własne wojsko. Do pewnego stopnia analogiczne zjawisko ma miejsce w odniesieniu do służby zdrowia, gdzie Kanada korzysta z osiągnięć zaawansowanej technologii medycznej, której tak wysoki rozwój możliwy jest jedynie w rynkowo ukierunkowanej medycynie amerykańskiej. Co więcej, bogaci Kanadyjczycy jeżdżą do USA, kiedy mają dość czekania w kolejkach w szpitalach kanadyjskich na zabiegi chirurgiczne w rodzaju endoprotezy biodra.
Jedna z największych różnic dzielących Kanadę i USA polega na tym, że, być może, z wyjątkiem położonej na zachodzie prowincji Alberta, większość kraju skłania się ku najbardziej niebieskim z niebieskich stanów amerykańskich1. Jeżeli zwolennicy lewego skrzydła demokratów w niebieskich stanach czuli się sfrustrowani zwycięstwem Busha, to można sobie wyobrazić, jak czują się tradycyjni konserwatyści w Kanadzie na przestrzeni wielu dekad. Tradycyjni konserwatyści określani są w Kanadzie konserwatystami przez małe "c" (od pierwszej litery swojej angielskiej nazwy: conservatives), w odróżnieniu od tych przez duże C, z Konserwatywnej Partii Postępowej (Progressive Conservative Party). Rozróżnienie wynika z tego, że "ultraumiarkowani" członkowie tej ostatniej partii większość czasu spędzali jak dotąd na walce z tymi, których określali ironicznie jako cashew conservatives, czyli skrajnie prawicowych oszołomów2.
W rezultacie takiej słabości prawicy, w Kanadzie ukształtował się klimat polityczny, w którym poglądy zbliżone do amerykańskich umiarkowanych Republikanów lub centrowych Demokratów byłyby prawdopodobnie zaklasyfikowane jako "skrajnie prawicowe". Z kolei cała "szersza prawica" amerykańska, od Pata Buchanana, który nazwał kiedyś Kanadę sowieckim Kanukistanem3, po Davida Fruma (który manifestuje swoją pogardę dla kanadyjskiej "mięczakowatości") ma podobnie niechętny stosunek do północnego sąsiada.
Na obronę Kanady można powiedzieć, że po Wielkiej Brytanii odziedziczyła dobrą polityczna tradycję pokoju, porządku i dobrego rządu, jednak jednocześnie od razu trzeba zastrzec, że dzisiaj wydaje się ona niemal całkowicie zanikać. Co ciekawe, przed latami 60. ubiegłego wieku Kanada była krajem zasadniczo bardziej konserwatywnym niż Stany Zjednoczone. Jednocześnie jej "przyjazny" charakter oznaczał, że uniknęła takich negatywnych zjawisk, jak rasizm i prymitywny komercjalizm. Nawet kanadyjska lewica (której typowym reprezentantem była Spółdzielcza Federacja Wspólnoty ? Co-Operative Commonwealth Federation Party) miała raczej tradycyjny stosunek do takich pojęć jak rodzina, religia i naród.
___________
1 Kolorem niebieskim oznaczano w czasie ostatnich wyborów te stany, w których zwycięzcą był John Kerry ? wszystkie przypisy tłumacza.
2 Nut ? w jęz. angielskim: w przenośni oszołom, dosłownie orzech, natomiast cashew to gatunek orzecha.
3 Canuck to używane w USA pogardliwe określenie Kanadyjczyka.

(?)

 

Marek Węgierski
Wyświetlony 4704 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.