niedziela, 19 grudzień 2010 11:42

Fortuna favet fortibus (Numer z 20 listopada 2002 r., fragment)

Napisała

Takimi oto słowami Pat Buchanan podsumowuje zwycięstwo republikanów w listopadowych wyborach uzupełniających w Ameryce. Inaczej mówiąc, do odważnych świat należy.

W Bush just set the gold standard Buchanan pisze, że republikanie uzbierali na kampanię 144 miliony dolarów, więcej nawet niż rekordzista B. Clinton, do tego Bush poświęcił na nią tyle czasu, ile nie poświęcił żaden poprzedni prezydent. Wszystko to, plus dokładnie zdefiniowany program, zapracowało, według Buchanana, na ostateczny sukces.

David Limbaugh (brat sławnego Rusha) w GOP must capitalize on this opportunity tłumaczy, że sukces Busha jest też częściowym zwycięstwem idei konserwatywnych. Z drugiej strony, w osiągnięciu tego sukcesu pomogła także pełna kompromitacja Partii Demokratów (liczne skandale, wykorzystanie pogrzebu senatora-demokraty z Minnesoty P. Wellstona do celów wyborczych itd.). Według Limbaugh, największym sukcesem Busha było jednak zjednanie sobie Amerykanów w poczynaniach wojennych (wojna z terrorem i potencjalna wojna z Irakiem). Limbaugh pisze, że elektorat lubi Busha i mu ufa, do tego akceptuje jego "moralną jas­ność". Dzięki niepewnym czasom Bush może czuć się ? zdaniem Limbaugh ? usprawiedliwiony, jeśli chodzi o sytuację ekonomiczną. Dla większości ludzi jasne jest, pisze Limbaugh, że z powodu wojny z terrorem, i ewentualnej wojny z Irakiem nie moż­na oczekiwać silnego rozwoju ekonomicznego ? zwłaszcza jeśli odziedziczyło się marny stan gospodarki po B. Clintonie.
Według Cala Thomasa, do sukcesu Busha przyczynił się także jego przyjaciel i doradca polityczy Karl Rove, który wiedział, jak wykorzystać polityczny kapitał prezydenta. W swoim artykule Lessons learned from the 2002 elections Thomas pisze, że nie należy jednak oczekiwać zbyt wielkich zmian po tym zwycięstwie republikanów. Jako poparcie tego zdania cytuje anonimową, jedną z głównych postaci republikańskich, która zapytana kilka miesięcy wcześniej, co zrobiliby republikanie, gdyby utrzymali większość w Izbie Reprezentanów i zyskali przewagę w Senacie, odpowiedziała, że mogłoby to być dosyć kłopotliwe. Kłopot polegałby na tym, według tego informatora, że opinia publiczna oczekiwałaby zbyt wiele zmian ze strony republikanów. Według Thomasa, republikanie muszą więc działać jasno i wyjaśniać dokładnie, co mają zamiar zmienić i dlaczego. Thomas cytuje sprawy, które są mimo wszystko możliwe do załatwienia. Pierwszą ? mogłyby być, według niego, prezydenckie nominacje sędziowskie, dotychczas blokowane przez demokratów. Drugą ? wprowadzenie cięć podatkowych na większą skalę, co ? zdaniem Thomasa ? przyczyniłoby się do zwiększenia inwestycji i rozwoju ekonomicznego. Trzecią sprawą byłaby reforma Social Security (ubezpieczenia społeczne), umożliwiająca pracującym swobodne inwestowanie swoich pieniędzy odłożonych na poczet emerytur. Thomas pisze także, że przy większości republikanów rząd mógłby ogłosić "erozję wartości moralnych i społecznych". Dzięki temu, pisze Thomas, rząd Busha miałby większe szanse na wprowadzenie prawa dotyczącego informowania kobiet o procedurze aborcji. Przypomina on także, że kobiety, które zobaczyły własne dziecko na monitorze USG (procedura praktykowana w niektórych stanach przed dokonaniem aborcji), w przytłaczającej większości decydują się jednak je urodzić. Według Thomasa, wprowadzenie tego wymogu przed ewentualną aborcją ma niesamowite szan­se na powodzenie, gdyż ruch proaborcyjny nie mógłby go zwalczyć inaczej, jak za pomocą cenzury czy zakazu do informowania kobiet, czym jest aborcja. Bush ma także ogromne szanse na wprowadzenie zakazu partial abortion (mordowanie rozwiniętego dziecka w trakcie porodu) ? jak pisze Thomas ? i tym samym na zmianę prawa dotyczącego aborcji z 1973 r. (Roe vs Wade).
(?)
 
Natalia Dueholm

"Conservative Chronicle"
? konserwatywny tygodnik, wydawany od 1985 r., dla którego pisze 35 autorów (Pat Buchanan, Phyllis Schlafly, Ann Coulter, George Will i inni) i rysuje 27 rysowników. W każdym numerze CC publikuje około 40 felietonów. Można tam znaleźć przeciwstawne opinie na ten sam temat. CC nie akceptuje reklam ani poglądów skrajnie prawicowych ? o czym informuje na swoich stronach internetowych. Nie publikuje również żadnej krytyki Izraela (czego nie przeczytamy na stronach internetowych, ale możemy dosyć łatwo zauważyć, czytając ten tygodnik).
Wyświetlony 5489 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.