czwartek, 29 grudzień 2011 14:48

Piłsudski i Niemcy (dokończenie)

Napisał

Dzisiaj Józef Piłsudski postrzegany jest przez większość społeczeństwa jako twórca niepodległej Polski. Nie brakuje jednak i zdecydowanych przeciwników Komendanta, którzy obciążają go współpracą z obcymi wywiadami (niezależnie od tego, jakie tej współpracy intencje przyświecały) oraz zarzucają mu małą aktywność w kwestii odbudowy całej Polski; gdyż sentymentalnie wzrok swój kierując ku wschodnim kresom Rzeczypospolitej, tylko tymi ziemiami się interesował. ?Biała? legenda przeplata się z ?czarną?, a panegirykom na cześć wodza krok w krok towarzyszą złośliwe paszkwile.

 

Co sprawia, że tak sądzimy? Dlaczego uważamy 11 listopada za datę historyczną?

Co ma z tym wspólnego, przyjazd Komendanta do Warszawy?

Ogólnie sądzimy, że wtedy 11 listopada:

powrócił Piłsudski z Magdeburga do Warszawy;

powstał pierwszy (pominąwszy lubelski rząd Daszyńskiego) ogólnonarodowy i trójzaborowy rząd Rzeczypospolitej Polskiej;

pokój wersalski przyznał niepodległość Polsce;

oraz, że było to już przedwojenne święto państwowe.

Niestety, wszystkie te stwierdzenia, na które najczęściej się powołujemy ? są fałszywe. Można stwierdzić, że przez cały okres istnienia II Rzeczypospolitej dzień 11 listopada, świętem państwowym nie był. Było to natomiast święto wojskowe, obchodzone na pamiątkę objęcia przez Marszałka zwierzchności nad wojskiem, jednakże uznawane za mniej ważne niż 6 sierpnia ? rocznica wymarszu legionów, jak i 15 sierpnia ? rocznica Cudu nad Wisłą.

Do rangi najważniejszego święta państwowego 11 listopada urósł wraz z uchwałą sejmową z 1937 roku, więc do wybuchu drugiej wojny światowej, dzień owy świętem państwowym ? był zaledwie dwa razy.

Uchwała ta głosiła m.in., że dzień 11 listopada, jako rocznica odzyskania przez Naród Polski niepodległego bytu państwowego i jako dzień po wsze czasy związany z wielkim imieniem Józefa Piłsudskiego, zwycięskiego Wodza Narodu w walkach o wolność Ojczyzny ? jest uroczystym świętem niepodległości[1].

Cóż takiego stało się, że od owej daty liczono niepodległość? Jakie wydarzenia
o tym zadecydowały? Czy poprzez ustanowienie tego święta chcieliśmy podziękować ?Wersalowi? za to, iż międzynarodowym traktatom zawdzięczamy swą niepodległość?

Koncentrując się na ówczesnych wydarzeniach, postaramy się wyjaśnić wszelkiego rodzaju nieporozumienia.

Wersal, jako nagminnie kojarzony z rokiem 1918 jest przykładowym zjawiskiem łączenia i mieszania w jednej relacji, różnych (choć pokrewnych) wątków. W naszym przypadku data zakończenia działań wojennych, jako data dla ludzi ówcześnie w nich udział biorących ? ważniejsza; nałożyła się w pamięci na datę formalnego zakończenia rokowań pokojowych.

Traktat wersalski wyznaczający nowe granice powojennej Europy, zawarty został ostatecznie 28 czerwca 1919 roku. Natomiast 11 listopada roku 1918 w Compiegne delegacja pokonanych Niemiec pod przewodnictwem ministra Erzbergera, pod dyktando głównodowodzącego Ententy ? marszałka Focha, podpisała rozejm. Kończył on trwającą od czterech lat wojnę lecz niczego nie przesądzał w kwestii Polski, więcej, nie wymieniał nawet jej nazwy. Co prawda Artykuł XII rozejmu mówił o wycofaniu wojsk niemieckich z terenów byłego cesarstwa rosyjskiego, jednakże nie oznaczało to odbudowy państwa polskiego.

Musimy pamiętać, że Francja i Anglia były sojuszniczkami Rosji, następnie współpracowały z Rosją białą, co automatycznie przekładało się na ich stosunek do polskich ruchów niepodległościowych. Nie przez przypadek, polski rząd (kierowany przez Paderewskiego) uznany został przez Stany Zjednoczone 30 stycznia 1919 roku, natomiast przez Francję i Anglię dopiero miesiąc później.

Dzień 11 listopada nie przyniósł też Polsce jej międzynarodowego uznania (w kwestii tej ważniejsze było orędzie Wilsona), nie przyniósł też upragnionego pokoju. Na ziemiach polskich I wojna światowa trwała dwa lata dłużej. Dla nas zakończyła się dopiero po operacji Piłsudskiego w bitwie nad Niemnem[2] i rajdzie Rommla na Korosteń[3]. Na granicy zachodniej trwała jeszcze dłużej, gdyż tam ostatnim krokiem do odzyskania pełni niepodległości, było III Powstanie Śląskie[4], zakończone w 1921 roku.

Również prawdą nie jest, że 11 listopada Piłsudski wrócił z magdeburskiego więzienia do Warszawy.

W różnych opracowaniach możemy trafić na zdjęcie przedstawiające powitanie Komendanta na wiedeńskim dworcu w Warszawie z opisem, że dzieje się to 11 listopada. Zdjęcia te ukazują powitanie Piłsudskiego, takie jakie powinno się odbyć ? ale do którego w tym dniu i w tej formie, nigdy nie doszło.

Na jednym ze zdjęć widzimy Komendanta idącego w stronę fotografa w otoczeniu tłumu cywilów i wojskowych, mającego po bokach Piskora i Głuchowskiego. Na innym możemy zobaczyć Piłsudskiego z wieńcem kwiatów na szyi, z ręką u daszka czapki, za nim Jędrzejewicz i Głuchowski, przed nim zwrócony profilem salutujący Piskor i oczywiście mnóstwo kobiet. Zdjęcia owe nie są bynajmniej fotomontażem. Przedstawiają rzeczywiste zdarzenie ? powitanie Komendanta w Warszawie ? tyle że nie 11 listopada 1918 roku, a 12 grudnia 1916 roku!

Natomiast 10 listopada 1918 roku, Komendant przybył do Warszawy z Berlina na Dworzec Kolei Warszawsko ? Wiedeńskiej o godz. 7:36 ? specjalnym jednowagonowym pociągiem. Brygadierowi towarzyszył szef sztabu Kazimierz Sosnkowski oraz dwóch ?opiekunów? niemieckich ? hr. Harry Kessler i rotmistrz Paul von Guelpen. Piłsudskiego oczekiwało tylko kilkanaście osób. Na peronie pojawili się komendant Polskiej Organizacji Wojskowej na okupację niemiecką Adam Koc z kilkoma współpracownikami oraz członek Rady Regencyjnej, książę Zdzisław Lubomirski z adiutantem, rotmistrzem Stanisławem Rostworowskim.

Piłsudski nie wsiadł do karety przygotowanej przez Koca, lecz zabrał się samochodem regenta Lubomirskiego. Regent chciał przekazać niezwłocznie władzę brygadierowi. ? Wtedy wszystkie stronnictwa, od najskrajniejszej prawicy do lewicy, żądały od nas oddania władzy Piłsudskiemu ? opowiadał regent w późniejszej relacji.

Po herbacie u Lubomirskiego Piłsudski podążył około godz. 11 do pensjonatu panien Romanówien, przed którym zaczął zbierać się tłum pragnący go zobaczyć.

Komendant wyszedł na balkon i powiedział parę słów do zgromadzonych warszawiaków: Obywatele! Warszawa wita mnie po raz trzeci... Witam was krótko, gdyż jestem przeziębiony, bolą mnie gardło i piersi.

Czy celowo w tamtym czasie w różnych opracowaniach fałszowano okoliczność przybycia Marszałka w 1918 roku do Warszawy? Raczej tak, gdyż: w okresie tym wzmagał się spór o zawłaszczenie niepodległościowej tradycji. Piłsudczycy atakowali endecję za to, że ta u progu wojny nie wysuwała hasła niepodległości Polski oraz sprzymierzyła się z najbardziej antypolsko nastawionym zaborcą[5]. Endecja nie pozostawała dłużna.

Dlatego gdy w maju 1926 roku, w wyniku zamachu stanu, doszedł do władzy obóz Józefa Piłsudskiego, a co za tym idzie, aparat propagandy stanął przed piłsudczykami otworem, zostało to przez nich natychmiast wykorzystane do kreowania i rozpowszechniania własnej wizji odzyskania przez Polskę niepodległości.

Zaczęto budować ?mit założycielski?, który aby był skuteczny, musiał powstać wokół jakiegoś przełomowego wydarzenia, stającego się podwaliną nowego (odbudowanego) państwa. Druga Rzeczpospolita miała jednak z określeniem takiego wydarzenia problem, gdyż na jej powstanie miał wpływ cały ciąg procesów historycznych, a nie pojedynczy przełomowy akt. Postanowiono więc taki akt ? o znaczeniu czysto symbolicznym znaleźć, i wokół niego tworzyć mit założycielski odrodzonej Polski.

Różne środowiska, odmiennie widziały budowanie mitu wolnościowego, gdyż wiązały się z tym różne wydarzenia, które ich zdaniem powinny ten mit początkować.

Dla grupy belwederskiej, najważniejszym wydarzeniem okresu I wojny był wymarsz Kompanii Kadrowej ? zalążka późniejszych Legionów ? z krakowskich Oleander do Królestwa Kongresowego, czyli dzień 6 sierpnia 1914 r. Na tej bazie, ?kadrowcy? zbudowali swoiste sacrum, gdzie wydarzenie owo propagowało romantyczną wizję, według której młodzi chłopcy, zostawiwszy wszystko, co dotychczas było dla nich ważne, ruszyli walczyć o niepodległość ukochanej ojczyzny. Ponadto musieli walczyć sami przeciw wszystkim, gdyż własny naród nie rozumiał ich posłannictwa i nie wsparł w tak ważnym okresie dziejów. Nie ukrywali z tego powodu goryczy ? Roman Starzyński, jeden z tych młodych zapaleńców, wspominał, że wkraczając do Kongresówki oddziały Piłsudskiego napotkały ludność mówiącą po polsku, ale czującą po rosyjsku[6]. Wtedy to właśnie powstały gorzkie słowa zawarte później w Marszu Pierwszej Brygady: Nie chcemy już od was uznania, ni waszych słów, ni waszych łez. Skończyły się dni kołatania do waszych serc ? jebał was pies![7].

Natomiast socjaliści i ludowcy świętowali inne wydarzenie ? utworzenie Tymczasowego Ludowego Rządu Republiki Polskiej w nocy z 6 na 7 listopada 1918 r., na czele którego stanął Ignacy Daszyński. Rząd ten zasłynął z wydania manifestu, w którym ogłosił powstanie niepodległego państwa polskiego o charakterze republikańskim, zapowiadał zwołanie Sejmu Ustawodawczego oraz kreślił ordynację wyborczą, w oparciu o którą miałyby się odbyć planowane wybory. Zapowiadał również chęć ? po ukonstytuowaniu się Sejmu ? realizacji daleko idących reform społecznych[8]. Rząd ten złożony przede wszystkim z socjalistów, utożsamiał się wówczas z więzionym w tym czasie w Magdeburgu Piłsudskim.

(...)



[1] Dz.U. 1937 nr 33 poz. 255

[2] Bitwa nad Niemnem trwała od 20 do 26 września (niektóre źródła podają, że do 28 września) 1920. Był to drugi wielki sukces militarny Polski po ?cudzie nad Wisłą? w trakcie wojny polsko-bolszewickiej. W polskiej historiografii najbardziej utrwaloną nazwą bitwy jest bitwa niemeńska. Sprzeciwia się jej prof. Lech Wyszczelski, który zamiast nich proponuje określenie operacja niemeńska. Jak podkreśla, było to w istocie wiele osobnych bitew o wymiarze taktycznym i etap działań pościgowych.

[3] Ofensywa polska na Podolu rozpoczęta 14 IX pod dowództwem generała R. Lemezana de Salinsa, następnie generała S. Hallera zakończyła się w ostatnich dniach września osiągnięciem pozycji: od Starej Uszycy na południu przez Zinków?Płoskirów?Starokonstantynów do Łabunia na północy; działania na wschodniej Ukrainie zakończył 8-12 X rajd korpusu kawalerii polskiej generała J. Rómmla na Korosteń. Rozpoczęte w połowie sierpnia rokowania polsko-sowieckie, 12 X 1920 doprowadziły do podpisania preliminariów układu pokojowego i postanowień umowy rozejmowej; działania zbrojne ustały 18 X 1920, a traktat pokojowy podpisano 18 III 1921 w Rydze (ryski traktat pokojowy).

[4] III powstanie śląskie ? wystąpienie zbrojne od 2/3 maja do 5 lipca 1921 mające na celu przyłączenie Górnego Śląska do Polski.

[5] A. Czubiński, Spory o Drugą Rzeczpospolitą. Ewolucja poglądów publicystyki i historiografii polskiej na temat przyczyn odbudowy i znaczenia niepodległego państwa dla narodu polskiego, Poznań 1983, s. 6.

[6] M. Eckert, Historia Polski 1914-1939..., s. 20.

[7] W późniejszym okresie zamieniono ostatni wers tej zwrotki na: Do waszych serc, do waszych kies!

[8] Pełny tekst manifestu zob. w: A. Garlicki, Drugiej Rzeczypospolitej początki..., s. 210-213.

Wyświetlony 2006 razy

Najnowsze od Aegis

Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.