czwartek, 29 grudzień 2011 18:35

W cieniu Araratu. Część druga: opowieść o Gruzji

Napisane przez

Na wzgórzu nad stolicą państwa, Tbilisi, stoi słynny pomnik Matki Gruzinki. W jednej ręce trzyma ona ku przestrodze wrogów miecz, a w drugiej wino dla przyjaciół. Gruzini, jako górale kaukascy, podobnie jak Polacy zawsze bowiem walczyli o niepodległość.

 

Historia

tych terenów sięga prawie II tysiąclecia p.n.e., kiedy to na wschodnim wybrzeżu Morza Czarnego istniała starożytna Kolchida, nieco wyżej zaś, w górach inna nie mniej znana kraina, Iberia. W 66 r.. n.e. obie podbite przez słynnego Pompejusza. Kilkaset lat później, w roku 317 król gruziński przyjmuje chrześcijaństwo jako religię państwową, tym samym Gruzja staje się razem z sąsiednią Armenią pierwszymi państwami chrześcijańskimi na kilka lat przed Cesarstwem Rzymskim. Przez następne tysiąc lat Sakartwelo, bo tak nazywają swoją krainę miejscowi, zmaga się z najazdami Arabów, Mongołów, Persów. Swój ?złoty wiek? przechodzi w XI i XIII w., kiedy to rządzi jeden z największych gruzińskich władców Dawid Budowniczy (1089-1125). Później pada ofiarą rywalizacji pomiędzy Persją a Imperium Osmańskim. W połowie XVIII Gruzini zrzucają zwierzchnictwo islamskie. Wpadają jednak w roku 1783 w ramiona Rosji, zostając protektoratem rosyjskim. Rosjanie nie udzielili Gruzji wsparcia militarnego w walce z Persami w 1795, zamiast tego w latach 1801-1810 wzięli w obronę jej terytorium, włączając je do Imperium Rosyjskiego. Po rewolucji październikowej w 1917 Gruzini, podobnie jak inne narody zniewolone przez Rosję, ogłosili niepodległość, tworząc 26 maja 1918 r. Demokratyczną Republikę Gruzji, która została podbita przez bolszewików w 1921. Po klęsce rząd gruziński ewakuował się do Stambułu. Tam w imieniu Józefa Piłsudskiego attaché wojskowy polskiej ambasady, płk Balicki zaoferował posadę żołnierzy kontraktowych gruzińskim oficerom. Z oferty tej skorzystało ok. 100 oficerów narodowości gruzińskiej, którzy służyli w Wojsku Polskim. Rosjanie utworzyli z Gruzji Republikę Gruzińską SRR, która 12 marca 1922 weszła w skład Zakaukaskiej Republiki Radzieckiej i pozostała w niej do 5 grudnia 1939 r. W latach 1921-1924 gruzińscy partyzanci stawiali opór krwawo stłumiony przez Armię Czerwoną. W 1931 roku dekretem Józefa Stalina Abchazja została pozbawiona statusu republiki ZSRR i wcielona do Gruzińskiej SRR jako republika autonomiczna. Po chruszczowowskiej odwilży na terenie Gruzińskiej SRR rozwinął się czarny rynek, czyniąc gruzińską gospodarkę jedną z najwydajniejszych na terenie ZSRR, lecz zarazem powodując ogromną korupcję.

Na fali pierestrojki i głasnosti odradzają się na Kaukazie tendencje niepodległościowe. 31 marca 1991 98,91% Gruzinów opowiedziało się w referendum za niepodległością, która została ogłoszona 9 kwietna. 26 maja prezydentem Gruzji wybrany został Zwiad Gamsachurdia, który został później obalony 22 grudnia przez pucz, przygotowany i przeprowadzony przez paramilitarną organizację Mchedrioni (Jeźdźcy). Zwolennicy Gamsachurdii oskarżyli Mchedrioniego o związki z rosyjskimi służbami specjalnymi. W marcu 1992 kolejnym prezydentem Gruzji został były radziecki minister spraw zagranicznych Eduard Szewardnadze. Gruzję ogarnęła wojna domowa, która przy wsparciu oddziałów wojsk państw sąsiednich ? Azerbejdżanu, Armenii i Rosji ? zakończyła się zwycięstwem Szewardnadzego. Ten ostatni podpisał kontrowersyjną umowę, w której zobowiązywał się przystąpić do Wspólnoty Niepodległych Państw w zamian za pomoc militarną i polityczną. 2 listopada 2003 w wyborach parlamentarnych zwyciężyła koalicja reformatorów przewodzona przez Nino Burdżanadzego, Micheila Saakaszwilego i Zuraba Żwanię, jednak rząd sterowany przez Szewardnadzego sfałszował ich wynik, co doprowadziło do masowych protestów, nazwanych przez dziennikarzy rewolucją róż, i zmusiło go do ustąpienia 23 listopada.

4 stycznia 2004 na prezydenta wybrany został Micheil Saakaszwili otrzymując 96% głosów. Ostatnie jednak lata stanęły na Zakaukaziu pod znakiem wojny rosyjsko-gruzińskiej. Na początku listopada 2007 roku opozycja rozpoczęła protesty przeciwko rządom prezydenta Saakaszwilego, oskarżając go o wprowadzenie rządów autorytarnych i domagając się jego ustąpienia i rozpisania nowych wyborów. 7 listopada 2007 roku prezydent wprowadził stan wyjątkowy na terenie całej Gruzji na okres 15 dni, a następnego dnia rozpisał przedterminowe wybory prezydenckie na 5 stycznia 2008 roku. W wystąpieniu telewizyjnym uzasadnił jego wprowadzenie tym, że ?istnieje niebezpieczeństwo niepokojów?. Saakaszwili oskarżył też Rosję o podsycanie niepokojów, zapowiadając jednocześnie wyrzucenie kilku rosyjskich dyplomatów. 13 listopada 2007 Rosja poinformowała, że formalnie zakończyła swoją obecność wojskową w Gruzji, zamykając ostatnią bazę wojskową w tym kraju (dotyczy to baz założonych w latach 90. XX w., po obaleniu prezydenta Zwiada Gamsachurdii). Nie zakończyło to jednak ponad 200-letniej obecności wojskowej Rosji na terytorium Gruzji. W dalszym ciągu wojska rosyjskie kontrolują tereny państw uznawanych jedynie przez sieebie: Abchazji i Osetii Południowej, stacjonując tam na mocy podpisanych z nnimi z 17 września 2008 roku układów o przyjaźni, współpracy i pomocy wzajemnej. W 2008 roku Gruzja wraz z Ukrainą rozpoczęła stanowcze działania mające na celu dołączenie do NATO. Zwolennikami rozszerzenia paktu o te państwa są między innymi USA i Polska. Przeciwna jest zaś Rosja (argumentuje to zwiększeniem zagrożenia dla swoich granic), sceptyczne pozostają państwa ?Starej Europy?, takie jak Francja i Niemcy. Na szczycie NATO w Bukareszcie 3 kwietnia 2008 roku, Gruzja otrzymała zapewnienie, że na pewno w przyszłości przystąpi do paktu po spełnieniu wymaganych warunków.

W nocy 8 sierpnia 2008, po zbrojnej próbie przywrócenia przez Gruzję ?konstytucyjnego porządku?, rozpoczęła się wojna w Osetii Południowej. Wojska rosyjskie wkroczyły na tereny autonomii Osetii i Gruzji.

Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Gruzji Kacha Lomaja oświadczył, że Gruzja złożyła do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości wniosek o rozstrzygnięcie konfliktu z Federacją Rosyjską, polegającego na stosowaniu czystek etnicznych przez siły zbrojne Rosji na terytorium Osetii Południowej i innych terenach okupowanych, a należących do Gruzji. Gruzja zamierza też złożyć zawiadomienie do Międzynarodowego Trybunału Karnego o ludobójstwie w Abchazji w 1992 r. Federacja Rosyjska nie jest państwem-stroną statutu rzymskiego, jest nią jednak Gruzja, jurysdykcji Trybunału podlegają więc zbrodnie popełnione na terenie Gruzji.

Wojna rosyjsko-gruzińska miała także swój aspekt polski. W momencie, gdy wojska rosyjskie podchodziły pod Tbilisi, prezydent RP Lech Kaczyński zwołał zebranie prezydentów państw postkomunistycznych i spotkał się z nimi na wiecu w centrum stolicy, by dodać otuchy obrońcom miasta i wymóc na Rosjanach zaprzestanie walk. Za co zresztą niemal zapłacił życiem, kiedy został przez Sakaszwilego zabrany na linię frontu, a jego samochód został w kolumnie ostrzelany przez nieznanych sprawców. W uznaniu zasług Lech Kaczyński został odznaczony tytułem: ?Bohatera Gruzji?. Jego miano noszą nazwy ulic w Tbilisi oraz Batumi.

Konflikt rosyjsko-gruziński ma obecnie duże znaczenie na postrzeganie tego kraju w mediach świata zachodniego. Utrwala stereotyp państwa niestabilnego, a nawet niebezpiecznego.

Śladów powojennych zachowało się niewiele. Rząd gruziński, korzystając z pomocy europejskiej oraz amerykańskiej, próbuje szybko uporać się ze skutkami wojny. W rozbudowie jest droga szybkiego ruchu z Tbilisi do Gori, która w przyszłości ma połączyć stolicę z wybrzeżem Morza Czarnego. Z autostrady widać charakterystyczne w swoim wyglądzie osiedla uchodźców gruzińskich, którzy uciekli przed wojną z terytorium Abchazji oraz Osetii Południowej. Poza tym, oprócz zamkniętej granicy z Rosją, ślady wojny tkwią jeszcze w umysłach ludzi. Prezydent Michał Saakaszwili zmaga się ciągle z opozycją, na czele której stoi Nina Burdżanadze, jedyna kobieta-polityk w zdominowanej przez mężczyzn polityce Zakaukazia, co stanowi nie lada fenomen socjologiczny.

Sukcesy

Pomimo tych trudności ten mały kraj zaczyna odnosić pewne sukcesy gospodarcze, zwłaszcza od 2000 r., kiedy dokonał zasadniczego rozwoju gospodarczego, osiągając spory wzrost PKB i zwalczając inflację. W tym okresie Gruzja przeszła poważną transformację ustrojową, przechodząc z gospodarki planowej do systemu zbliżonego do wolnorynkowej, opartego na prywatnej własności. Przyrost PKB, stymulowany rozwojem sektora przemysłu i usług, utrzymywał się w latach 2005?2007 na poziomie 9?12%. W 2006, Bank Światowy określił Gruzję najlepiej reformowanym krajem na świecie. Najpopularniejszym towarem eksportowym jest wino gruzińskie. W porównaniu z sąsiednią Armenią, kraj ten ukierunkował się wyraźnie prozachodnio. Miasta takie jak Tbilisi, Gori czy Batumi wyglądem przypominają typową mieszankę zachodniego świata z wpływami kultury wschodniej. Drogi w Gruzji są na pewno lepsze niż w Armenii, a w głównych miastach obecne są przedstawicielstwa firm i koncernów ogólnoświatowych. Prywatna inicjatywa reprezentowana jest głównie przez drobnych kupców oraz rolników indywidualnych, których domostwa są na ogół, chociaż biedne, są w miarę zadbane i uporządkowane. Pola obsiane zaś pszenicą, kukurydzą lub winoroślą. Pomimo trudności i siermiężnej jakości życia w Gruzji zwykłym ludziom żyje się znacznie lepiej niż przed reformami. Przede wszystkim liberalizacja i deregulacja spowodowały, że w Gruzji jest mniej korupcji niż osiem-dziesięć lat temu. Gruzja poprawiła swoje pozycje we wszelkich rankingach wolności gospodarczej (w wielu wypada znacznie lepiej niż Polska) czy dotyczących korupcji. Przeciętna płaca w Gruzji jest na razie niewielka i wynosi 540 lari (ok. 865 zł) brutto. Jednak należy brać pod uwagę siłę nabywczą tych pieniędzy, która jest znacznie większa niż, na przykład, w Polsce, gdzie ceny są wyższe.

Tak to polityka krzyżuje się w Gruzji na każdym kroku z bieżącym życiem. A skrajny indywidualizm miesza się tutaj z solidarnością narodową, a nawet klanowo-plemienną. Mężczyźni są dumni ze swoich osiągnięć narodowych, przyjaźnie nastawieni do każdego, kto przychodzi do nich w gości. Trącają się jednorazowo policzkiem, zapraszają chętnie obcych do domów, częstując ich zarazem tym, co akurat mają pod ręką. Podczas toastów pada znamienne słowo: gaumardżos ? odpowiednik naszego ?na zdrowie?. Jeśli zaś zostaniemy akurat zaproszeni na uroczystość rodzinną, to bądźmy pewni, że zostaniemy uroczyście ugoszczeni przez specjalnego mistrza ceremonii, jakim jest Tamada. Nam udało się doświadczyć kilka razy szczególnego przyjęcia przez miejscowych, kiedy to w najmniej oczekiwanych momentach byliśmy zapraszani na pogawędki do ?obcych-nieobcych domów?.

Warto powiedzieć parę słów o miejscowych kobietach. Wydają się one bardziej konserwatywne od mężczyzn, nie tylko pod względem ubioru, lecz i zachowania. Zwłaszcza na prowincji ubierają się one bardziej tradycyjnie niż w miastach. Symbolem tego może być czarny strój, który kontrastuje z bardzo białą skórą (trudne do pojęcia dla Europejczyka, przebywającego akurat latem w Gruzji)! W stolicy i miastach nie różnią się zbytnio od ich europejskich rówieśniczek, może z jedyną różnicą jest ich charakterystyczny wygląd twarzy. Ponadto daje się wyczuwać bardziej zdystansowane zachowanie wobec obcokrajowców aniżeli w przypadku mężczyzn. Wynika to prawdopodobnie z powodu patriarchalnego na Kaukazie traktowania kobiet i obowiązującej, zwłaszcza w tradycji Zakaukazia zakazu wyjścia za mąż bez zgody rodziny czy klanu, szczególnie za obcokrajowca. Niemniej nie przeszkadza to nawiązaniu znajomości.

(...)

Wyświetlony 2094 razy
Więcej w tej kategorii: « Śmiech Mongołów Ciemności lewicy »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.