sobota, 28 styczeń 2012 16:40

O co naprawdę chodzi?

Napisane przez

Panowie Peter Petrović, Krzysztof Ligęza, Zbigniew Nowicki i Stanisław Żaryn w ?Opcji? nr 12/120 w czterech artykułach piszą ciekawie o duchowych zagrożeniach jednostek, narodu i całej cywilizacji. Niestety, wspólnym mianownikiem tych tekstów jest poprawność polityczna jako główne źródło owych zagrożeń. Kilka pytań.

 

Poprawność polityczna jako nowe komunistyczne zniewolenie? Czy to nie za łagodna konotacja wobec zbrodniczych totalitarnych systemów komunizmu i faszyzmu?

Kapitalizm (jaki kapitalizm?) jako jedyny, po wsze czasy najlepszy system gospodarowania ? produkcji i rozdziału dóbr? A co z ekonomiczną poprawnością, która w latach 1990-2010 nie dopuszczała do akcjonariatu pracowniczego, lecz promowała rabunkową wyprzedaż majątku narodowego? Czy pierwszy milion trzeba było ukraść? Czy miliard można zarobić? Czy to jest moralne?

Jakie ma być chrześcijaństwo i w ogóle jakie mają być religie dziś, po nowych naukowych odpowiedziach i nowych tajemnicach? Czy po Koperniku, G. Bruno, Darwinie, Wittgensteinie, Plancku, Einsteinie, Hubble?u, Goedlu, Cricku i Watsonie religie mogą być takie jak przed nimi?

Czy seksualizm może być taki sam, jak był przez wieki, po odkryciu i powszechnej dostępności naturalnej lub sztucznej antykoncepcji?

Europa, w której ludzie żyją najlepiej, lepiej niż gdziekolwiek indziej, to postać ?etycznego bolszewizmu?? Jak można tak pisać? Bieguny niewyobrażalnego bogactwa i skrajnej nędzy ? czy to po chrześcijańsku? W globalnym świecie, gdzie pieniądz podporządkowuje sobie media i politykę, deformuje relacje międzyludzkie ? Panowie objawiacie ?terror politycznej poprawności??

Jakie wizje człowieka, narodu, Europy Panowie polecacie? To nie egocentryzm, nie grupowa interesowność i bezwzględność, nie utrata sensu życia i wagi zbiorowego trwania ? tylko taki czy inny stosunek do homoseksualizmu do różnego rodzaju mniejszości jest cywilizacyjnym zagrożeniem lub zbawieniem?

Pan K. Ligęza celnie pisze: toczy się wojna. Wojna o nas. O to, kim byliśmy, kim jesteśmy i kim się staniemy. Jak będziemy postępować, czego będziemy pragnąć, a nawet o to, o czym, kiedy i jak będziemy myśleć. Wojna o treść naszych słów i kształt naszych myśli. O naszą tożsamość i perspektywy.

Dodam, że najważniejsza wojna na tym śmiertelnym padole to wojna o istnienie. A dokładniej o kształt istnienia tego, co jest wokół nas, i tego, co będzie po nas. Chodzi o to, czy samych siebie i ludzkiego świata nie spopielimy w atomowym całopaleniu. Czy nie zaleją nas, czy nie zmarginalizują cywilizacje pozbawione naszej, ukształtowanej przez chrześcijaństwo wrażliwości? Czy naprawdę klęską jest, jak pisze Pan Z. Nowicki używanie takich słów, jak ?faszyzm?, ?emancypacja?, ?równouprawnienie??

Polityczna poprawność jako główny wróg naszej kultury? Czy to nie mistyfikacja? Panowie kunsztownie malujecie diabła, którego potem równie kunsztownie piętnujecie.

Pan S. Żaryn nie tylko trafnie opisuje, ale nawet objaśnia dyskryminację Polaków na Litwie. Ale czy my w kraju, czy nasze elity, czy któryś nasz Prezydent wyszedł z propozycją, żeby każdemu Rodakowi na Wschodzie, którego przymuszona Ojczyzna opuściła po II wojnie światowej, zaoferować polskie obywatelstwo? Czy od Niemców, z których coraz więcej ustawia nas jako współwinnych zagłady Żydów, demokratyczne nasze władze dowolnego szczebla, prawicowe, lewicowe, centrowe zażądały reparacji wojennych? Choćby po to, żeby młodzi Europejczycy dowiedzieli się, że takie zadośćuczynienie należy się Polsce od Niemiec. Tak pytać mógłbym jeszcze dalej.

Fundamentem europejskiej kultury jest ciągłe poszukiwanie prawdy. Jest otwarcie wcześniej zamkniętego horyzontu na wolność takiego poszukiwania. Tego fundamentu nie zniszczy żadna lewica czy prawica, żadna poprawność taka czy owaka. Głęboką europejską, a więc i polską kulturą jest wierność zdobyczom ducha, myśli, organizacji naszych wielkich przodków. I jest zobowiązanie do wzbogacania tej skarbnicy dla naszych następców. Bóg, dobro, prawda, piękno, inne wartości, moralna i materialna siła, służba, trwanie ? to są i mają być nasze marzenia, pytania i dążenia.

Szanownym Panom Autorom i Czytelnikom  ?Opcji? radzę kichać na problem politycznej poprawności.

Kornel Morawiecki

*****

Odpowiedź redakcji

Poruszonych tu zostało tak wiele kwestii, że detaliczne ustosunkowanie się do wszystkich zajęłoby zbyt wiele miejsca. Odpowiedzmy zatem jedynie na kilka najważniejszych stwierdzeń. Zadaniem autorów nie było ?polecanie wizji człowieka, narodu, Europy?, tylko ? zgodnie z tematem numeru ? wielostronne omówienie zagadnienia poprawności, politycznej, tego raka pochłaniającego naszą aksjologię. ?Fundamentem europejskiej kultury jest ciągłe poszukiwanie prawdy? ? oczywiście i właśnie dlatego niszczenie tego fundamentu budzić musi zdecydowany opór. To nie żadna zabawa w słowa, a walka z zawłaszczaniem języka, walka z uzurpatorami dążącymi do władzy nad światem. Nie co innego, jak poprawność polityczna, stwarza dziś wprost poważne zagrożenie wolności i suwerenności Węgier. To właśnie poprawność polityczna dawała Sowietom władzę nad olbrzymią częścią naszego globu. Poprawność polityczna, czyli mówiąc wprost ? kłamstwo, jest dziś olbrzymim zagrożeniem wolności świata. Wytrąca nam m.in. oręż w przeciwstawianiu się groźnym zjawiskom, które dostrzega sam Autor (?czy nie zmarginalizują nas cywilizacje??). Można na to kichać albo udawać, że tak nie jest. Lepiej jednak próbować się temu przeciwstawiać, zanim wszyscy będziemy zmuszeni brać udział w godzinie nienawiści pod rządami Wielkiego Brata.

Wypada zauważyć, że i Autor polemiki wpada już w pułapkę nowego języka. Faszyzm był wyjątkową, występującą wyłącznie we Włoszech formą ustrojową. Jak na standardy XX-wiecznych reżimów, był mało groźny i pochłonął znikomą liczbę ofiar. O swobodach życia w faszystowskim państwie człowiek radziecki nie mógł nawet marzyć. Gdy więc Autor pisze o zbrodniczym ?faszyzmie?, a termin ten podpowiada mu właśnie polityczna poprawność, należy się domyśleć, że ma na myśli narodowy socjalizm.

Czy odkrycia Kopernika i innych zmieniają choć literę w przesłaniu Biblii? Jak zresztą ta kwestia ma się do zarzutów pod adresem autorów ?Opcji??

Czy brak rozwiązania przez państwo polskie sprawy repatriacji Polaków zwalniać ma nas z upominania się o Polaków dyskryminowanych na Litwie?

Kapitalizm to, najprościej mówiąc, swobodna wymiana dóbr pomiędzy ludźmi. Im więcej socjalistycznego majsterkowania zakłóca tę swobodę, tym gorzej dla gospodarki, dla ludzi. Motywowane szczęściem ludzkości projekty, wdrażane przemocą, jak w Sowietach, albo demokratycznie, jak na  Zachodzie, prowadzą prostą drogą do największych cierpień i nieszczęść. To właśnie kapitalizm wprowadza sprawiedliwy porządek, oparty na przejrzystych zasadach: nagradzani są twórczy i pracowici. Powinno nas interesować nie to, że ktoś się ?nadmiernie? wzbogacił, a to, żeby szansę na dostatnie życie mieli wszyscy. Szansę te stwarza jedynie kapitalizm. Im więcej regulacji, tym bliżej do ideału państwa socjalistycznego: Korei Północnej.

Jan Ewaryst

Wyświetlony 2999 razy
Więcej w tej kategorii: « Widmo bolszewizmu
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.