poniedziałek, 27 luty 2012 23:33

Magicznie zakurzone Mandalaj

Napisał

Mandalaj, podobnie jak jezioro Titicaca, rzeka Limpopo czy miasto Malakka, było dla mnie zawsze miejscem niemal mitycznym. Sama nazwa jest magiczna, tajemnicza i wywołuje niemal dreszcz podniecenia. Man-da-laj ? brzmi, jakby miejscowość ta pochodziła z baśni z tysiąca i jednej nocy.

 

Cały dzień było wyjątkowo gorąco, teraz niebo zachmurzyło się i w to marcowe popołudnie zrobiło się trochę chłodniej. Chłodniej nie znaczy zimno. Z pewnością nadal jest ponad 30 stopni Celsjusza, ale już nie około 40, jak dzień wcześniej. Idziemy wzdłuż zakurzonych ulic, wszędzie unoszący się w powietrzu kurz i hałas, i ta nieprzyjemna woń spalin starych samochodów pomieszana ze smrodem odchodów zwierząt i moczu ludzi. Kurz i hałas. Hałas i kurz. Wdychamy spaliny. Uciekamy przed pojazdami, które starają się nas wymijać. Motocykle obładowane towarami lub z trzema-czterema osobami na siodełku. Rowerowe riksze, których rowerzyści stopy mają przyodziane zaledwie w klapki: czerwone, brązowe, żółte, fioletowe, szare. Większość rikszarzy ubrana w tradycyjne longyi, czyli kawałek materiału zamiast spodni, zawinięty wokół dolnej części ciała i zawiązany na duży supeł: w niebieską kratę, jednolicie granatowe, fioletowe czy brązowe. Wyżej koszula koloru niebieskiego, jednostajnie biała czy w czerwoną kratę lub w paski albo T-shirt z kolorowym nadrukiem. Na głowie kapelusz, czapka z daszkiem. Motocykliści mają zwykle kask. Co interesujące, wiele z tych kasków przyozdobionych jest? znakiem swastyki. I to nie tak jak w Indiach, gdzie swastyki można spotkać w hinduistycznych świątyniach, gdyż są one symbolem szczęścia. Czy choćby jak płaskorzeźby wokół okna w katedrze Sweti Cchoweli w Mcchecie w Gruzji, które bardziej przypominają skomplikowany labirynt niż złowrogi symbol. W Birmie jest to swastyka hitlerowska: czarna na białym tle z czerwonym obramowaniem. Czyżby Birmańczycy byli nazistami? Mało prawdopodobne. A może tak niewiele wiedzą o historii? Nie udało mi się rozwikłać tej zagadki.

Tak, ten kurz jest wszędzie. Dzień wcześniej, kiedy szukaliśmy w Mandalaj knajpki na jakiś drobny posiłek, budowano ulicę. Tam to dopiero się kurzyło! Tym bardziej że od dłuższego czasu ziemia nie poczuła deszczu. Piękne, drobne Birmanki, młode i stare, niektóre z miną poważną, inne uśmiechnięte, noszą miski wypełnione po brzegi ciężkimi kamieniami. W klapkach, długich spódnicach w kropki, w grochy, w plamki czy w jednolitym kolorze i koszulach z krótkim lub długim rękawem jak mężczyźni, a na głowie trójkątne kapelusze słomkowe ze sznureczkiem pod brodą. Zawsze tak sobie wyobrażałem Wietnamki, z tym trójkątnym słomkowym kapeluszem na głowie, stojące pochylone gdzieś w oddali na polu ryżowym, ale jak widać, w Birmie jest podobnie, i to na ulicy w milionowym Mandalaj. Pomagają im dzieci. Mężczyźni odziani w longyi ładują im tylko małymi łopatkami te kamienie do misek-koszyków. Czułem wtedy kurz w nosie i między zębami. Kurz osadza się na ubraniu i na odkrytych częściach ciała. Wszędzie kurz. Ten z ulicy i ten unoszący się spod rzucanych na przyszłą drogę kamieni. Duży żółty walec ubijał te kamienie. W innym miejscu Mandalaj, niedaleko wielkiego drewnianego zabytku ? buddyjskiej świątyni, inne kobiety na głowie nosiły cegły na budowę. Czy to były kobiety, czy jeszcze dzieci? Dziewczyny miały może 16-17 lat. Na głowę nakładały kilkuwarstwowo chustkę, na nią jakiś grubszy zwitek materiału, a wyżej już cegły, takie same jak mamy w Polsce. Osiem lub nawet dziesięć cegieł na głowie. Piramida, którą dziewczyna musiała przytrzymywać ręką z pomalowanymi na czerwono paznokciami, by nie spadła na ziemię.

(?)

Wyświetlony 1921 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.