środa, 28 marzec 2012 10:10

Blaski i cienie powstania kościuszkowskiego

Napisane przez

Bezwzględna i zaborcza polityka Rosji i Prus prowadzona z całą konsekwencją zwłaszcza po uchwaleniu Konstytucji 3 maja, upokarzająca polityka władz targowickich, sejm grodzieński, redukcja polskiego wojska i gwałty dokonywane przez generałów rosyjskich musiały wśród patriotów polskich wywołać ostry sprzeciw.

 

Dyplomata pruski Ludwig Buchholtz w swej depeszy do króla Fryderyka Wilhelma II, datowanej 23 listopada 1793 roku i wysłanej z Grodna, dał szczegółowy opis rozpaczliwego położenia Polski w przededniu powstania. Zwracał w niej uwagę na brutalne postępowanie wojsk rosyjskich w podbitym kraju, a także na olbrzymi ferment ogarniający coraz szersze kręgi społeczeństwa polskiego. W swej depeszy wspomniał również o wielkich sympatiach i nadziejach, jakie patrioci polscy wiązali z rewolucją francuską. Jego zdaniem wpływy jakobińskie wśród Polaków stawały się coraz bardziej widoczne.

Powstanie przygotowywane zarówno w kraju, jak i za granicą, w Dreźnie i Lipsku, miało się stać głębokim protestem przeciwko polityce ugody z zaborcą, a także przeciw gwałtom oraz bezprawiu targowickich dygnitarzy i egoistycznych magnatów.

Pełna wyrazu i do dziś aktualna jest piękna maksyma walczącej ludowej Warszawy insurekcyjnej: Dość zdrady, dość wiarołomstwa, dosyć tego bezczelnego wstydu, jakim źli Polacy spotwarzyli swoją Ojczyznę. Przyszedł czas, w którym występek i zbrodnia bezkarnie nie ujdą. Wiara w rozliczenie nabrzmiałych krzywd stawała się coraz silniejsza. Nadzieje wszystkich wiązały się ze szlachetną postacią Tadeusza Kościuszki, który nie myślał ? jak wielu ówczesnych polityków ? o interesach korzystnych dla siebie czy swoich najbliższych, ale wszystkie siły i zdolności postanowił bezinteresownie poświęcić walce o uzyskanie niepodległości Ojczyzny.

Najbardziej wszechstronną ocenę powstania kościuszkowskiego dał w 1918 roku jeden z najlepszych znawców dyplomacji tego okresu Szymon Askenazy. Uczony ten napisał: Insurekcja Kościuszki nie mogła uratować państwa, lecz w pewnym znaczeniu ocaliła naród polski. Ocaliła mianowicie od biernego rozkładu i do dalszego czynnego uzdatniła rozwoju pratwórczy instynkt zbiorowej jednoty odrębności, niepodległości. Z rumowisk Rzplitej uniosła, wcieliła i przekazała tę samozachowawczą moc odporną, którą naród w stuletniej odtąd twardej wyżył walce i żyć będzie wiecznie. Bez sprawy insurekcyjnej nie byłoby legionowej, książęco-warszawskiej, rewolucyjno-listopadowej. Bez naczelnika Kościuszki nie byłoby pełnego ks. Józefa, Dąbrowskiego. Czartoryskiego ani nawet Mickiewicza. To byłyby braki wręcz nie do pomyślenia. Insurekcja, bez której nie jest do pomyślenia wzrost porozbiorowy ani byt dzisiejszy i przyszły narodu, winna zapewne ulegać ścisłej krytyce w szczegółach, lecz w samej swej istocie musi być uznaną za rdzenny pierwiastek genetyczny, za nieodbity, niewzruszony, nietykalny składnik dziejów narodowych.

Wybitny znawca powstania kościuszkowskiego Andrzej Zahorski również stwierdził: Powstanie kościuszkowskie podjęło z rozmachem problematykę społeczną, próbowało pogodzić interesy szlachty i ludu, poderwać wszystkich do walki i złożyć interesy stanowe na ołtarzu dobra ojczyzny.

Powstanie kościuszkowskie było jednym z najsilniejszych naszych powstań. Wojska powstańcze walczyły długo i skutecznie z wojskami wszystkich trzech zaborców. Miało powstanie chwile wzlotów i powodzeń, momenty, w których pewna była nadzieja uratowania Rzeczypospolitej. Odparło potężną armię prusko-rosyjską spod Warszawy, sięgnęło daleko w głąb Wielkopolski zwycięską wyprawą Dąbrowskiego na Bydgoszcz, zaimponowało siłą i żywotnością, cechami jakże niedocenianymi wśród Polaków. Bohaterska walka powstańców zadała kłam tak lekceważącym Polskę politykom, dyplomatom i generałom rosyjskim. Stłumiono je ostatecznie, ale nawet z jego klęski, ze zgliszcz i gruzów pokonanej wówczas Polski biła taka siła, że z niej musiały wziąć początek dalsze usiłowania niepodległościowe Legionów i późniejsze odbudowanie Polski przez Napoleona.

Nasuwa się pytanie: W czym tkwiła siła insurekcji kościuszkowskiej? Niewątpliwie miała ona wiele przyczyn, ale w ich mnogości także tę, że potęgę ówczesnej Rosji sparaliżowała w pewnym stopniu Litwa, dość długo ochraniając swym powstaniem ówczesne serce kraju i powstania ? Warszawę.

(?)

Wyświetlony 1974 razy
Więcej w tej kategorii: « Spojrzenie na Wschód Zamek Czocha »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.