środa, 28 marzec 2012 10:20

Spojrzenie na Wschód

Napisane przez

Obecnie dosyć często w naszej publicystyce pojawiają się oskarżenia Polski o to, że w swoim czasie kolonizowała Ukrainę, a dokładniej do tego że Ukrainę, a przynajmniej jej zachodnią część uczyniła swoją kolonią. Można dyskutować, czy słuszna była polska ekspansja na Wschód, zgadzać się lub nie, ale określanie tego dążenia mianem akcji kolonialnej uważam za błąd; więcej, za terminologiczne nadużycie. Podobnie jak definiowanie kolonializmu jedynie w kategoriach podboju i kontrolowania ziem oraz dóbr przynależących do innych ludzi.

 

Zgoda, te czynniki określały kolonializm, ale poprzestanie na nich sprawia, że pojęcie kolonializmu rozmywa się wśród innych znaczeń podboju i kontroli, i przestaje cokolwiek znaczyć. Czy na przykład podbój Alzacji przez Francję lub Niemcy oznacza, że Alzacja była kolonią niemiecką lub jest francuską? Oczywisty nonsens!

Dlatego, by uczynić sprawę bardziej przejrzystą, przyjmuję jako dokładną i nadal aktualną definicję kolonializmu sformułowaną w 1930 r. przez Gustawa Załęckiego:

Kolonie polityczne są obszarami stanowiącymi własność jakiegoś państwa, nie uważającego tego obszaru za część własnego, właściwego obszaru państwowego. W związku z tym i ludność autochtoniczna kolonii nie jest ludnością państwa kolonię posiadającego i w państwie tym nie posiada praw równych obywatelom czy też poddanym państwa macierzystego. Kolonie posiadają zwyczajnie swój własny statut polityczny, różny od ustroju państwa macierzystego i za państwa osobne nie mogą być uważane, ponieważ czerpią one swoją strukturę polityczną nie same z siebie, ale z woli państwa, którego są własnością (Gustaw Załęcki, Korzyści z posiadania własnych kolonii politycznych, ?Kwartalnik Naukowego Instytutu Emigracyjnego i Kolonialnego?, 1930, nr 1-2, s. 523).

Wróćmy do zasadniczego tematu, bazując na tej definicji. Otóż ziemie Ukrainy (a także Białorusi) w czasie I Rzeczypospolitej (przedrozbiorowej) uważane były za część właściwego obszaru państwowego Rzeczypospolitej. Podzielone były na województwa na równi z innymi obszarami państwa i w takiej strukturze formalnej egzystowały. Ludność tych ziem miała prawa równe obywatelom (poddanym) innych obszarów państwa. Prawa te przysługiwały, co prawda, tylko szlachcie, ale chłopi czy mieszczanie np. Wielkopolski lub Mazowsza, tak samo jak chłopi czy mieszczanie ziem wschodnich, nie mieli praw obywatelskich. Natomiast szlachta ruska (dziś powiedzielibyśmy: ukraińska albo białoruska) owych ziem wschodnich prawa te miała, a dotyczyło to również szlachty prawosławnej. Miała ona między innymi prawo stawiania kresek, czyli wyboru króla, jej przedstawiciele ? jako przedstawiciele swoich województw pełnili rozmaite urzędy ziemskie, wojskowe, polityczne i inne, zasiadali w ławach poselskich i Senacie na równi z innymi. Przypomnijmy sobie z Sienkiewicza na przykład postać wojewody Kisiela. Lub pana Wołodyjowskiego, który przecież ? pamiętamy? ? był Rusinem. Więcej: Bohdan Chmielnicki był szlachcicem i jako taki miał prawo obioru króla.

Podobnie było i w II Rzeczypospolitej (1918-1939). Tereny tzw. Kresów podzielone były na województwa funkcjonujące na równi z innymi województwami państwa. Ludność tych terenów miała takie same prawa obywatelskie, jak ludność innych obszarów Rzeczypospolitej. Wybierała swoich przedstawicieli do Sejmu i Senatu. Mało tego. W strukturze politycznej działały partie ukraińskie, np. narodowy UNDO, lewicowy Sel-Rob, Wołyńskie Ukraińskie Zjednoczenie, Ukraińska Partia Narodowo-Katolicka (zrzeszająca unitów), Białoruska Partia Robotniczo-Chłopska. Miały one swoich przedstawicieli w parlamencie (jeśli otrzymali mandaty w ogólnopolskich wyborach).

(?)

Wyświetlony 2725 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.