Wydrukuj tę stronę
środa, 28 marzec 2012 21:58

Antyfaszyści, komuniści i trockiści

Napisał

Wśród kandydatów na prezydenta RFN ? obok Joachima Gaucka popieranego przez główne partie i Olafa Rose popieranego przez NPD ? znalazła się dziennikarka i antyfaszystowska aktywistka Beate Klarsfeld, której kandydaturę wystawiła Partia Lewicy. Urodzona w 1939 roku Beate Künzel, od 1963 roku żona francusko-żydowskiego antyfaszystowskiego aktywisty Serge`a Klarsfelda, weszła do historii politycznej Niemiec jako ta, która 7 listopada 1968 roku na zjeździe CDU w Berlinie wdarła się na podium, i wykrzykując, ?nazista, nazista?, spoliczkowała kanclerza Kurta Georga Kiesingera. Był to ważny gest w ramach polityki symbolicznej prowadzonej przez, ruszające wtedy po władzę, pokolenie 68.

 

Klarsfeld już wcześniej prowadziła kampanię przeciwko kanclerzowi Kiesingerowi, m.in. 2 kwietnia 1968 roku z trybuny dla gości w Bundestagu krzyknęła do niego ?Ustąp, nazisto!?. Przypomnijmy tutaj, że Kiesinger wstąpił do NSDAP w lutym 1933 roku, od roku 1940 pracował w MSZ jako zastępca dyrektora jednego z wydziałów. Oprócz formalnej przynależności do partii narodowosocjalistycznej i pracy w aparacie państwowym na mało eksponowanym stanowisku, żadnych innych politycznych grzechów nie popełnił. Klarsfeld policzkowała nie ?nazistę?, lecz patriotycznego chrześcijańsko-narodowego, konserwatywno-liberalnego polityka , gdyż takie pozycje ideowe reprezentował wówczas kanclerz Kiesinger, stojący na czele rządu wielkiej koalicji (CDU-SPD) ? wicekanclerzem i ministrem spraw zagranicznych był Willy Brandt.

Klarsfeld po spektakularnej akcji (z prawnego punktu widzenia była to zwyczajna chuligańska napaść i naruszenie nietykalności cielesnej), która odbiła się szerokim echem w światowych mediach, stała się gwiazdą lewicy. Kontynuowała przez jakiś czas swoją krucjatę przeciwko prawicowemu kanclerzowi, którą potem przekształciła w ? mające szerszy ponadnarodowy wymiar polityczny ? ?polowanie na nazistów?. Odznaczono ją wieloma orderami , otrzymała Legię Honorową od prezydenta Mitteranda. Jej syn Arno jest osobistym doradcą obecnego prezydenta Francji. Jako ciekawostkę podajmy, że kandydatka na prezydentkę opowiada się za zdelegalizowaniem Narodowo-Demokratycznej Partii Niemiec (NPD), z którą związany jest prawnik Horst Mahler ? to właśnie on, w tamtych czasach działacz radykalnej lewicy, był w 1968 roku adwokatem Beate Klarsfeld (obecnie ten 76-letni prawicowy radykał odsiaduje wyrok 12 lat więzienia za wypowiedzi polityczne i historyczne).

Kandydowanie znanej antyfaszystki na prezydentkę Niemiec spowodowało, że zajęto się kulisami jej akcji sprzed 44 lat. Już od wiosny 1968 roku Klarsfeld utrzymywała kontakty tzw. biurem Nordena, które prowadziło pracę propagandowo-agitacyjną na ?odcinku zachodnim?; jego głównym zadaniem było udowodnienie ?brunatnego? charakteru RFN. Członek Komitetu Centralnego i Biura Politycznego SED Norden urodził się w 1904 roku w Mysłowicach. Należał do wybitnie zdolnych komunistycznych propagandystów, był uczniem genialnego komunistycznego fałszerza Willego Münzenbergera. Na początku lat 20. XX wieku wydawał pisemko ?radykalnej socjalistycznej młodzieży żydowskiej?, awansował potem do rangi jednego z czołowych działaczy Komunistycznej Partii Niemiec. W latach 60. kierował pracą całego aparatu propagandowego i medialnego NRD. I to on sprawował ogólny polityczny nadzór nad akcją Beate Klarsfeld.

Klarsfeld udała się do Berlina Wschodniego, aby tam, jak wynika z dokumentów partyjnych, naradzić się w sprawie przygotowania akcji przeciwko Kiesingerowi i otrzymać odpowiednie wsparcie. W maju przekazano jej sfałszowane (lub celowo fałszywie zinterpretowane) materiały mające dowodzić, że Kiesinger jest ?przestępcą wojennym?. O wszystkim był poinformowany sam Walter Ulbricht oraz, co oczywiste, enerdowska bezpieka. Postanowiono udzielić pani Klarsfeld wszelkiego rodzaju rzeczowej pomocy. Jak wynika z notatek służbowych, Klarsfeld prosiła także o pieniądze, ale jej odmówiono. Władze NRD miały zapewnić odpowiednią propagandową oprawę operacji, m.in. wydrukowano 25 000 egzemplarzy broszury ?Prawda o Kurcie Georgu Kiesingerze?, 250 plakatów informacyjnych, 5000 naklejek oraz inne materiały..

Kontekst polityczny stanowiła zakrojona na większą skalę operacja propagandowo-polityczna przeciwko kanclerzowi Kiesingerowi ? enerdowscy komuniści chcieli doprowadzić do jego ustąpienia, rozbić wielką koalicję i utorować drogę do władzy pierwszemu w RFN socjaldemokratycznemu kanclerzowi, bardziej życzliwemu komunizmowi i NRD. Już wcześniej, wykorzystując gazety szwedzkie i holenderskie oraz uruchamiając agenturę wpływu w RFN, zainicjowano kampanię oszczerstw wobec Kiesingera. Beate Klarsfeld, odgrywającą swoją rolę w tym ?montażu?, oceniano w centrali jako ?politycznie naiwną? i traktowano raczej jako ?pożyteczną idiotkę?, którą należy maksymalne wykorzystać propagandowo. Uznano, że dobrze wykonała swoją robotę, o czym świadczy notatka Nordena sporządzona siedem dni po spoliczkowaniu Kiesingera i wysłana do wydziału finansowego KC SED z prośbą o dyskretne przekazanie Klarsfeld 2000 marek na jej dalsze inicjatywy. W notatce stwierdza się, że ze względów bezpieczeństwa otrzyma ona pieniądze oficjalnie jako honorarium za artykuł dla ?DDR-Reuve? ?  czasopisma adresowanego do zagranicy. I rzeczywiście w kilka tygodni później pismo opublikowało artykuł podpisany przez Beate Klarsfeld, w którym chwali się demokrację w NRD, o RFN mówi się zaś jako o ostoi przeciwników demokracji.

Antyfaszystka Klarsfeld była jedynie pionkiem wykorzystywanym przez SED do realizacji własnych celów politycznych. Kandydując na prezydentkę z ramienia Partii Lewicy, której trzonem są dawni członkowie i aktywiści SED, w pewnym sensie powróciła do źródeł.

Na łamach ?Die Welt?, w artykule zatytułowanym ?Pod urokiem Stasi?, dziennikarz, socjolog i politolog Reinhard Mohr przypomniał, że nie tylko Klarsfeld, ale i inne ?postępowe siły? wspierane były przez enerdowskie władze. Wiemy dzisiaj, że ponad 10 000 obywateli RFN z przekonania pracowało dla komunistów z NRD, wśród nich wielu artystów, dziennikarzy i pisarzy. Do tego dochodzą setki milionów marek, za pomocą których SED próbowało wpływać na politykę RFN, na zakładanie partii i organizacji, finansowanie akcji i inicjatyw politycznych, wydawnictw, gazet i czasopism. Biuro Polityczne SED założyło i finansowało Niemiecką Partię Komunistyczną, pismo radykalnej lewicy ?Konkret? dostawało na każde wydanie 40 000 marek z Berlina Wschodniego.

(?)

Wyświetlony 2327 razy
Tomasz Gabiś

Najnowsze od Tomasz Gabiś

Artykuły powiązane

Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.