Wydrukuj tę stronę
wtorek, 29 maj 2012 21:41

Państwo opiekuńcze jest tyranem!

Napisał

Państwo opiekuńcze oznacza nie tylko horrendalnie wysokie podatki, ale również znaczne ograniczenia wolności i prawa własności zwykłych ludzi. Jest tyranem, który uskutecznia system niewolniczy.

? System państwa opiekuńczego, w którym obywatele mogli liczyć na niezłe zarobki, stałe zatrudnienie, godziwą emeryturę, zasiłki dla bezrobotnych i darmową, dobrą opiekę medyczną, właśnie runął na naszych oczach ? słusznie stwierdził Mario Draghi, szef Europejskiego Banku Centralnego. Z kolei Piotr Necas, premier Czech, mówił o kryzysie modelu państwa opiekuńczego w Europie, co wpędziło wielu ludzi w ubóstwo, i nawołuje do zmiany polityki socjalnej i oszczędności. Po prostu skończyły się pieniądze. Na naszych oczach wali się model patologicznego państwa opiekuńczego, a politycy zamiast pójść po rozum do głowy i na jego trupie zbudować normalne państwo, wolą trupa ratować.

To politycy są odpowiedzialni za stworzenie państwa opiekuńczego, które rozbudowali do absurdalnych rozmiarów, aby tym uzasadniać gigantyczne wydatki publiczne, na których żeruje klasa polityczno-urzędnicza. Idea państwa opiekuńczego jest tylko pretekstem do okradania podatników. Według tej etatystycznej doktryny tak rozbudowane wydatki państwa są konieczne, bo gdyby nie było państwowych szkół, to dzieci by nie chodziły do szkoły, gdyby nie zasiłki dla bezrobotnych, to umieraliby oni na ulicach, gdyby nie publiczna służba zdrowia, to chorzy nie byliby leczeni, gdyby nie państwowe emerytury i renty, to emeryci i renciści umieraliby z głodu, a gdyby nie państwowe i unijne dotacje dla firm, to wszystkie by poupadały. To wszystko to oczywiście wierutna bzdura szerzona przez ogłupiające ludzi media po to, by wyciągnąć coraz więcej pieniędzy z kieszeni uczciwie pracujących ludzi. Ta fałszywa teza podtrzymywana jest nie tylko przez polityków, biurokrację i dziennikarzy usłużnych reżimowi, ale nawet przez wielu lewicowych profesorów. A opinia publiczna wierzy w to, co sączy się z gadającego pudła w kolorze.

Państwo opiekuńcze, aby chronić patologiczną mniejszość, dla wszystkich ustanawia prawa, które powinny dotyczyć tylko tej mniejszości. Jak ujawnił podczas jednego ze swoich wykładów Jan Fijor, publicysta i wydawca książek wolnorynkowych, kiedy pracował w tygodniku ?Wprost?, redakcja zrobiła badania, z których wynikało, że tylko pół procenta ludzi w Polsce nie jest w stanie samodzielnie się utrzymać. Nigdy tego nie opublikowano. Niestety, taki stan rzeczy ma jeszcze bardziej niebezpieczne konsekwencje: ograniczenie wolności, które stoi za każdym działaniem państwa. A to co wyprawia współczesne państwo wraz z takimi organizacjami, jak Unia Europejska, przechodzi wszelkie pojęcie. Państwo poprzez podatki i coraz bardziej wymyślne opłaty, a także inflację nie tylko okrada przedsiębiorców i zwykłych podatników z bogactwa, które wytworzyli własną pracą, ale na dodatek tym pierwszym utrudnia działalność, wprowadzając różnorakie ograniczenia na biznes, a tym drugim radykalnie ogranicza podstawowe prawa w zakresie wolności, dysponowania własnością prywatną czy własnym ciałem.

Obowiązek podatkowy narusza nasze fundamentalne prawa do dysponowania uczciwie zarobionymi pieniędzmi, a prof. Murray Rothbard zwyczajnie nazwał podatek kradzieżą, państwo najgorszą organizacją przestępczą (a obowiązkową służbę wojskową ? niewolnictwem). Ma rację, bo podatki są gigantyczne i państwo wydaje połowę tego, co przez cały rok ludzie wypracowali! A trzeba podkreślić, że sektor publiczny rozrasta się zawsze kosztem sektora prywatnego, każde zaś rozszerzenie władzy państwa dokonuje się kosztem wolności jednostki. Mało tego, za pomocą podatków władze próbują wpływać na nasze zachowania, dlatego wysoko opodatkowują paliwa, papierosy, alkohol czy wraz z nową modą ? zawierające dużo tłuszczu, cukrów czy soli produkty spożywcze. Oprócz oficjalnych podatków przedsiębiorcy i pracownicy, nawet jeśli nie mają na to ochoty, są zmuszeni do płacenia podatków, mylnie nazywanych składkami ubezpieczeniowymi, na ZUS czy KRUS i NFZ. Skandalem jest propozycja niektórych polityków między innymi z Ruchu Palikota, by Polacy obowiązkowo płacili za abonament radiowo-telewizyjny w rachunkach za prąd, i to nawet ci, co nie mają w domu odbiornika telewizyjnego! Zakazuje się hazardu. Dzieci są zmuszone do chodzenia do szkoły, a edukacja domowa jest tępiona ? to też jest rodzaj niewolnictwa. Nawet o budowie ogrodzenia na własnej działce wokół własnego domu trzeba powiadamiać gminę! Nie mówiąc o konieczności uzyskania zezwolenia na ścięcie posadzonego przez siebie na własnej działce drzewa!

(?)

Wyświetlony 2921 razy
Tomasz Cukiernik

Najnowsze od Tomasz Cukiernik

Artykuły powiązane

Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.