Wydrukuj tę stronę
wtorek, 29 maj 2012 22:06

Radio Luksemburg

Napisane przez

Jest w Warszawie na Mokotowie niewielka uliczka o sympatycznej nazwie: Słoneczna. Jest to uliczka willowa. Mieści się przy niej ambasada Wielkiego Księstwa Luksemburg. A w ambasadzie została zorganizowana czasowa wystawa ?Wspominając Radio Luxembourg w PRL?.

Pomysłodawcą wystawy był pan Conrad Bruch, ambasador Luksemburga w Polsce. Kiedy jesienią 2010 r. przybył on do Polski jako nowy ambasador Luksemburga, zauważył, że wielu Polaków odruchowo kojarzy jego kraj z Radiem Luxembourg, kiedy jako młodzi ludzie słuchali oni regularnie programów muzycznych nadawanych przez to Radio. Pragnąc zgłębić to zjawisko zwrócił się do prof. Barbary Zybert, dziekana Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego z propozycją zorganizowania wystawy dokumentującej wpływ Radia Luxembourg na polskich słuchaczy w latach 60 i 70 XX w.

Prof. Zybert z kolei przygotowanie wystawy powierzyła Instytutowi Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Warszawskiego, a imiennie zajęła się tym dr hab. Anna Malewska-Szałygin (znana z poprzednich lat czytelnikom ?Opcji na Prawo?), z pomocą mgr Jacka Żukowskiego, doktoranta w IEiAK UW i grupy studentek etnologii studiów magisterskich (Aleksandra Dudzińska, Alina Kaczmarek, Anna Stępień, Marta Wiesławska). Zespół ten dla opracowania ekspozycji przeprowadził badania antropologiczne oraz pogłębione wywiady otwarte z dawnymi słuchaczami Radia Luxembourg ? a wśród nich znalazły się osoby rozpoznawalne publicznie, znani dziennikarze i zwykli, ?szarzy? miłośnicy tego radia. A wypowiedzi te często były bardzo emocjonalne. Wspominano w nich rolę, jaką odegrało to radio w ich życiu.

Tu trzeba dodać, że antropologiczne podejście do przeszłości koncentruje się na odtwarzaniu tzw. światów zapamiętanych, wydobywa kulturowe i społeczne konteksty minionych zdarzeń przetrwałych w pamięci wypytywanych osób. Dopiero później można to konfrontować z innymi, często zapisanymi dokumentami przeszłości. Pierwszy krok to zatem nie tyle bezwzględne poszukiwanie niekwestionowanej prawdy, ile szukanie, warstwa po warstwie pewnych symboli, a dopiero później ich wyjaśnianie.

Nic więc dziwnego, że wystawa ta składa się w znacznej mierze z tekstów wspominających słuchanie Radia Luxembourg i towarzyszących temu emocji. Ale w sposób atrakcyjny wizualnie. Zostały zbudowane tzw. kioski wystawiennicze, gęsto opatrzone napisami ? tekstami ze wspomnień, przypominające radioodbiorniki. Szare, ale za pomocą pokrętła rozświetlające się ? w ten sposób z szarej codzienności PRL można symbolicznie przenieść się w kolorowy świat muzyki Radia Luxembourg.

(?)

Wyświetlony 3397 razy
Marek Arpad Kowalski

Najnowsze od Marek Arpad Kowalski

Artykuły powiązane

Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.