Marek Klecel

Marek Klecel

czwartek, 23 wrzesień 2010 10:37

PPR - zdobycie władzy

Do legendy PRL należał żelazny zestaw haseł: rewolucja, awans, sprawiedliwość społeczna, a także fałszujące jej początki slogany o wojnie domowej z wrogami ludu i ustroju, którzy niszczą nowy ład, z AK, "zaplutym karłem reakcji", a także heroiczne wzorce walki GL i AL, "zbrojnych ramion" Polskiej Partii Robotniczej, z okupantem (niemieckim), z dywersją burżuazji po wojnie i z zachodnią agenturą.

Stan wojenny był przygotowywany dużo wcześniej, niż się oficjalnie podaje, nawet nie wiosną 1981 roku, lecz już latem 1980. Świadczą o tym ujawniane wciąż dokumenty Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z tego okresu. Zatem dyskusje i spory o rzekomo dramatycznej i nagłej decyzji wprowadzenia stanu wojennego przez władze komunistyczne PRL, rozważania o wyborze mniejszego zła i pewnej interwencji wojsk sowieckich tracą na znaczeniu, jeśli nie stają się w ogóle bezprzedmiotowe.

Książka Antoniego Dudka pt. "Reglamentowana rewolucja" będzie jednym z najważniejszych krytycznych opisów przełomu 1989 roku i dociekań w poszukiwaniu prawdy, czym on był w istocie, jak się dokonywał, jakie były jego następstwa i konsekwencje. Książka Dudka dostarcza nowych materiałów i nowych argumentów w sporze, czy było to dobrowolne oddanie władzy przez komunistów, władców PRL, czy porozumienie komunistycznych i opozycyjnych elit, które umówiły się już przy "Okrągłym Stole" w sprawie podziału władzy, dopuszczenia do władzy opozycji za cenę stabilizacji i uwłaszczenia postkomunistów. Autor przekonuje i dowodzi, że nie było ani tak, ani tak, że proces ten trwał i był bardziej skomplikowany, był grą sił, interesów, emocji, niewątpliwych w przełomowej i niepewnej sytuacji, bez z góry założonego wyniku, choć inicjatywa należała do reżimu i to jego ludzie, po początkowym impasie, przegrupowaniach, kamuflażu, obronili, jak się później okazało, swoje, zmienione już interesy i pozycje.

Zanim został wybitnym pisarzem, autorem jednych z ważniejszych polskich powieści powojennych Droga do nikąd; Nie trzeba głośno mówić czy Lewa wolna, był już wybitnym publicystą. Józef Mackiewicz zaczynał od dziennikarstwa w połowie lat 20., był jednym z głównych piór wileńskiego "Słowa". Znał kraj jak mało kto, zwłaszcza wschodnie tereny Polski, dziś zwane Kresami. W wydanym obecnie w Londynie ostatnim tomie dzieł zebranych, zawierającym publicystykę z lat 1939-1949, wylicza skrupulatnie kilometry tras, które przebył w ciągu jednego 1938 roku.

poniedziałek, 30 sierpień 2010 09:18

Rosyjska duma

Kremlowskie kuranty
Zegar rosyjskiej historii cofnął się przynajmniej o 60 lat. Polityczny kalendarz Rosji zatrzymał się na dacie 9 maja 1945 roku, wskazując na triumfalne zwycięstwo, które wyklucza jakikolwiek inny niż mocarstwowy i imperialny punkt widzenia, inne okoliczności i konsekwencje II wojny światowej. Zwycięstwo nad nazizmem, który kilka lat wcześniej był sowieckim sprzymierzeńcem, a rozpoczęcie wojny było wspólną, sowiecko-niemiecką decyzją, w propagandzie powojennego sukcesu łączyło się składnie z wyzwoleniem krajów Europy wschodniej. Wiemy zbyt dobrze, że w języku sowieckiej dialektyki wyzwolenie to zniewolenie. Takim wyzwoleniem było wprowadzenie totalitarnego systemu komunistycznego pod pozorem woli ludu i suwerenności krajów, wyniszczenie całych grup ludzkich, które na to się nie godziły, sowietyzacja społeczeństw i jednostek. Wyzwoleniem był stalinizm, a także wszystko po nim: Poznań i krwawa rozprawa z powstańczym Budapesztem w 1956 roku, najazd na Czechosłowację w 1968, lata 1970, 1981, ze stanem wojennym w Polsce. Tych dat nie ma w imperialnym kalendarzu Rosji, a jeśli są, to jako zupełnie inne wydarzenia, dalsze etapy "wyzwalania" Europy i sowieckiego pochodu na Zachód, jako niezbędna cena marszu w "świetlaną przyszłość", jako mimowolne i oczywiste ofiary na drodze wyzwalania całego człowieka.

poniedziałek, 30 sierpień 2010 08:24

"Święty terror"

Rosja była szkołą terroru we wszelkich postaciach i rodzajach już od końca XIX wieku. Oczywiście jego szczytem była wielka czystka przeprowadzona przez Stalina w końcu lat 30. Wtedy to dopiero przy użyciu totalnego terroru zdobył on ostateczną władzę, wtedy pokonał konkurentów, którzy często wcale z nim nie rywalizowali, wtedy powstawał "kult jednostki" w walce z główną grupą bolszewików, którzy wyszli z rewolucji i budowali państwo sowieckie od czasów Lenina. Słowo Stalina było prawem – mówił Chruszczow – Stalin nie mógł się mylić. Potrafił przewidzieć wszystko. W walce o władzę całkowitą musiał zmierzyć się w końcu z własną ekipą, z najbliższymi współpracownikami.

niedziela, 29 sierpień 2010 11:08

To idzie nowe, czyli smutek gejów

Wśród rozlicznych głosów poprzedzających najazd gejów na stolicę (przyznam, że wolę dawniejszą ich nazwę), zwany eufemistycznie Paradą (z dużej litery) Równości, najbardziej zdumiał mnie list uczonych polonistów z USA skierowany do prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego.

niedziela, 29 sierpień 2010 09:17

Zdradzona "Solidarność"

Ćwierćwiecze "Solidarności" skłania do odświętnych obchodów, podniosłych refleksji, okolicznościowych akademii, podczas których używa się wielkich słów i padają egzaltowane, ale oficjalne deklaracje. Legendę tworzą po latach często ci mniej do tego powołani.

niedziela, 29 sierpień 2010 06:40

Wirtualna Polska?

Po obchodach kolejnych rocznic II wojny światowej, przypadających w ostatnim roku, po rozmaitych rozrachunkach i próbach odtworzenia, a przynajmniej przypomnienia tej coraz mniej znanej przeszłości, znaleźliśmy się w sytuacji dość dziwnej. Z punktu widzenia naszych głównych sąsiadów Polska jako kraj znajduje się znów - po trosze jak kiedyś - w sytuacji niejasnej i możliwej do zakwestionowania.

niedziela, 29 sierpień 2010 06:25

Świat utracony?


W naszej nadmiernie praktycznej cywilizacji, nastawionej na doraźny skutek, wymierny zysk, pragmatyczny efekt – zostały zepchnięte na margines lub w niebyt te sfery życia ludzkiego, które nadają mu głębsze tło, koloryt, zróżnicowany walor, a także dalszy i większy sens, poczucie wartości swego i innych istnienia, zadomowienie w świecie, prawdziwsze relacje z innymi ludźmi.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.