poniedziałek, 03 maj 2010 09:53

Tracimy zwycięstwo

Napisał

Druga wojna światowa dla Niemców zakończyła się katastrofą polityczną, militarną i społeczną. Polska formalnie należała do obozu zwycięzców. W rzeczywistości zaś została poddana kolejnej okupacji. To, że nie przypominała ona okupacji z czasów wojny, niewiele zmienia. Polska przez następne 44 lata nie była krajem w pełni suwerennym i niepodległym. Jej rozwój pod każdym względem zależał od "przyjaciół Moskali", którzy ze zrozumiałych względów dbali, aby Polska "rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatniej", ale tylko w propagandzie medialnej PRL. W rzeczywistości pod każdym względem kraj coraz bardziej oddalał się od europejskiej i światowej nie tylko czołówki, ale nawet od krajów średnich, takich jak Włochy, Hiszpania czy też Grecja. Dziś jest całkiem inaczej, choć dystans jest ten sam, a może nawet nadal się powiększa.

 

Przegrani zwycięzcami
Po wojnie pobite i zniszczone Niemcy były jednak krajem w pełni niezależnym, przynajmniej w polityce gospodarczej i wewnętrznej. Przez te same 44 lata stały się one mocarstwem dyktującym swoją wolę Europie, a co potem ? to się jeszcze okaże. Niemiecka polityka wewnętrzna poczyniła ogromne postępy w wypracowaniu najkorzystniejszych wariantów międzynarodowych układów, które miały potęgę tę wzmocnić, rozwinąć i utrzymać. Niemiecka gospodarka w tym czasie doprowadziła kraj do dobrobytu i do czołowego miejsca na liście najlepiej rozwiniętych krajów świata. Ten historyczny skrót jest niezbędny do zrozumienia dzisiejszych niemieckich żądań odszkodowań za drugą wojnę światową, skierowanych również, a może nawet przede wszystkim w stronę Polski. Coraz bardziej rysuje się możliwość zadośćuczynienia niemieckim postulatom. W ten sposób następuje też odwrócenie wyników ostatniej wojny. Niemcy z obozu klęski przechodzą na podium zwycięzców. Polacy zaś są już coraz bardziej na pozycjach przegranych.

 

Unia Europejska
Powstanie UE jest kluczem do zrozumienia obecnej potęgi Niemiec. Od zakończenia wojny Niemcy aktywnie uczestniczyli we wszystkich rozmowach, naradach, konferencjach i spotkaniach, mających ustanowić w Europie międzynarodową wspólnotę przemysłu, gospodarki, transportu, handlu itp. Na ten cel nie szczędzili sił, pieniędzy, pomysłów i propozycji korzystnych dla siebie i swoich partnerów. W ten sposób, wraz z upływem czasu, coraz bardziej postępuje ?zapominanie? tego, kto wywołał drugą wojnę światową oraz kto podczas jej trwania popełnił masowe i wielokrotne zbrodnie przeciw ludzkości. To ?zapominanie? nie jest za darmo. Niemcy są mili, łatwo się z nimi robi korzystne interesy, mają na zbyciu najnowocześniejsze towary po przystępnych cenach. To wszystko ma dzisiaj decydujące znaczenie, a miniony okres to historia, która nie wszystkich interesuje, a na zmaterializowanym Zachodzie interesujący jest przecież tylko biznes. Oczywiście, tym najważniejszym europejskim partnerom Niemcy zwrócili wojenne trofea i majątki. Wypłacili wojenne odszkodowania i naprawili straty, jakie ponieśli w wyniku wojny. Niemcy stały się drugim krajem, co do wielkości pomocy udzielonej z Planu Marshalla w wysokości ok. 2 mld dolarów (ówczesny dolar miał wartość wielokrotnie większą niż dzisiaj). Przy znanej niemieckiej dyscyplinie i pracowitości pomoc ta zamieniona została na coraz bardziej procentujące nowoczesne inwestycje. Na tym tle dochodzi do spektakularnego pojednania najpierw z Francją, a potem z Wielką Brytanią. Porozumienie z Luksemburgiem, Belgią i Holandią ? to dla Niemiec już całkiem bezproblemowe załatwienie wszystkich pretensji dosłownie za grosze. Z Włochami nie rozliczają się, gdyż kraj ten jest w tej samej sytuacji co Niemcy. W sojuszu z Włochami budują oni najpierw EWG, a potem UE. Ustalają prawo, koncepcje polityczne i instytucje, które dostosowują do unijnych wymagań. Następuje daleko idąca symbioza struktur niemieckiego państwa i prawa z ich europejskimi odpowiednikami. Skutkiem tego są daleko idące konsekwencje w sprawach spornych, jakie Niemcy prowadzą z Polską. W ten sposób doprowadziły one do sytuacji, że reprezentują oni w tym sporze nie siebie, lecz przede wszystkim UE. Prowadzą spór w imieniu UE, na podstawie ustawodawstwa UE, przed sądami UE itp. Tak wygodna pozycja pozwala im na odniesienie sukcesu prawie w każdej podjętej przez nich sprawie. Polska również może korzystać z tych samych przywilejów, co Niemcy, lecz tylko teoretycznie, gdyż kraj ten dysponuje po prostu ponad 50-letnią przewagą swojej aktywnej obecności w UE.

 

Faszyści i nacjonaliści
To oni okupowali w czasie drugiej wojny światowej Niemcy. To oni dopuszczali się masowych mordów w obozach zagłady. To oni palili całe miasta, burzyli je i niszczyli w totalny sposób narody i państwa. Miliony cywilów rozstrzeliwano, zagazowywano, eksterminowano, głodzono i niszczono na wszystkie możliwe sposoby. Faszyści i nacjonaliści metody te zastosowali w czasie wojny również w stosunku do narodu niemieckiego! Tak Niemcy stały się jedną z niedostrzeganych dotąd ofiar tej okrutnej wojny. Jakikolwiek na nich odwet wojenny to zbrodnia wołająca o pomstę do nieba. Powszechne potępienie faszyzmu i nacjonalizmu w Europie i na świecie tak daleko się posunęło, że nie ma już nic wspólnego z Niemcami. Jak ukazują to liczne w tym kraju i masowo kolportowane we wszystkich językach świata książki, filmy, sztuki i nieustannie drukowane na ten temat artykuły, to może Niemcy właśnie najbardziej ucierpieli z wszystkich narodów. Te ostatnie jednak, kierując się nienawiścią do ?niewinnego? narodu niemieckiego dokonywały na nim zbrodni wojennych, takich jak dywanowe bombardowanie Drezna, Hamburga, czy też okrutne zdobywanie Berlina. Na koniec, całkiem bez powodów Niemcom odebrano Śląsk, Pomorze Zachodnie i Prusy, które bezprawnie przyznano Polsce. Niemców stąd ?wypędzono?. Usunięto ich z ojczyzny. To wszystko musi być naprawione. Prawo europejskie nie będzie tolerować tak wielkiej niesprawiedliwości. Stąd propozycja utworzenia niemieckiego Centrum Przeciw Wypędzeniom jest, jeżeli nawet nie popierana, to przynajmniej obojętnie odbierana w innych państwach UE. Tylko Polska zgłasza w tym zakresie zastrzeżenia i sprzeciw, a wiadomo, że samotni są na ogół przegrani, szczególnie w starciu z tak mocnym i tak dobrze przygotowanym przeciwnikiem.
(?)
Adam Maksymowicz
Wyświetlony 6202 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.