poniedziałek, 03 maj 2010 14:42

Niech żyje Górny Śląsk

Napisał

W polskiej świadomości historycznej na pierwszym miejscu znajdują się przede wszystkim przedsięwzięcia przegrane, związane z martyrologią, eksterminacją i represjami, jakie dotknęły ich uczestników.

 

Szczególnie dotyczy to historii ostatnich dwustu lat, kiedy prowadzono walkę o niepodległość. Przegrane powstanie kościuszkowskie, potem listopadowe i styczniowe, a na końcu warszawskie. Czy jednak trzeba o wydarzeniach tych zapominać w imię dbania o psychologiczną kondycję narodu? Zapewne nie, lecz brak właściwych proporcji w ich rozpatrywaniu, uroczystym obchodzeniu rocznic kolejnych klęsk i porażek budzi nie najlepsze refleksje. Styl ten umacniają też od dawna propagowane hasła naszych przeciwników, że Polak potrafi pięknie umierać za ideały, których nie umie jednak zrealizować. Współczesnym efektem uprawiania tego rodzaju polityki historycznej jest bardzo popularne wśród młodzieży stanowisko, że ?tutaj? nic się nie da zrobić pozytywnego ani teraz, ani w przyszłości, co jest jednym z motywów jej wyjazdów za granicę. Dwa zwycięskie powstania wielkopolskie oraz ostatnie III Powstanie Śląskie uważane są powszechnie za epizody godne tylko lokalnego upamiętnienia. Inne zwycięskie przedsięwzięcia polityczne i militarne obchodzone uroczyście i z należną pompą na ogół są powierzchowne i niezwykle rzadko ukazują prawdziwe motywy, geniusz ich autorów oraz potrzebę kontynuacji, naśladowania i wdrażania ich osiągnięć w dzisiejszej rzeczywistości.

 

W Warszawie i w Katowicach

Na tym tle w Sali Kolumnowej Sejmu RP w Warszawie, a następnie w sali Sejmu Śląskiego w Katowicach zorganizowano po raz pierwszy obszerną konferencję naukową z okazji 85. rocznicy powrotu Górnego Śląska do Polski. W obszernych referatach głos zabrali naukowcy, politycy i historycy od dawna zajmujący się problematyką Powstań Śląskich. Sama dyskusja naukowa byłaby może interesująca tylko dla wąskiego grona specjalistów, gdyby nie przedstawiano nowych dowodów, powiązań i decyzji umożliwiających osiągnięcie zwycięstwa w tym powstaniu. Okazuje się, że na zwycięstwo to złożyło się tak wiele czynników, o które zadbano z tak niezwykłą starannością, że ich najkrótsze choćby omówienie przekracza ramy krótkiego tekstu. Była to oczywiście wola ludu śląskiego do połączenia się z Polską. Były doświadczenia, praktyka i teoria dwóch poprzednich przegranych Powstań Śląskich, które podejmowano w corocznych odstępach (1919, 1920). Była determinacja wyrwania się spod pruskiej dominacji. Było też poparcie całej Polski dla powstańczego zrywu, czego dowodem są ochotnicy z wszystkich dzielnic oraz napływające stamtąd pieniądze i broń, która była niezbędna do akcji militarnej. Była też myśl wojskowa i było ogromne zaangażowanie polskich władz i całego społeczeństwa. Ze względu jednak na oficjalnie głoszoną neutralność państwa i rządu polskiego długo podtrzymywano oficjalną tezę, że Śląsk o własnych tylko siłach powrócił do Polski. Potem, po drugiej wojnie światowej, teza ta mająca przecież tylko ukryć polską pomoc powstańcom, stała się argumentem propagandowym mającym na celu obarczyć przedwojenne rządy brakiem zainteresowania dla walki ludu śląskiego. I tak to zostało, aż po dzień dzisiejszy.

Koniec wielkiej wojny

Pierwsza wojna światowa miała całkiem inne zakończenie, aniżeli następna. Niemcy nie kapitulowały, lecz podpisały zawieszenie broni. Fakt, że warunki tego zawieszenia broni były surowe, a nawet upokarzające, lecz Niemcy jako państwo przetrwali. Po abdykacji cesarza Wilhelma II nowy, demokratyczny rząd cieszył się względnym poparciem zwycięskich państw, a przede wszystkim USA, Wielkiej Brytanii i Włoch. Jedynie Francja wyraźnie dążyła do dalszego osłabienia konkurencyjnych dla niej Niemiec. Rewolta niemieckich żołnierzy, marynarzy i robotników była jedną z przyczyn załamania się Niemiec. Ostatnim znaczącym ich osiągnięciem było wyeliminowanie pod koniec wojny jednego z najgroźniejszych przeciwników, jakim była carska Rosja. Kolejno wspomagana przez niemiecki kapitał rewolucja lutowa i październikowa spowodowały wycofanie się Rosji z wojny z Niemcami. Jednakże ten sam chwyt rewolucyjny, który z takim powodzeniem został przeprowadzony w Rosji, został zastosowany i wobec Niemiec.
Po Traktacie Wersalskim Niemcy zachowały wszystkie atrybuty niepodległego państwa ? z armią, policją itp. służbami. Były to siły bardzo słabe w stosunku do stanu z czasów wojny, jednak nadal sprawne, doświadczone i zaprawione w walce. Również przemysł produkował znacznie mniej, niż wymagał tego wysiłek wojenny, lecz bez żadnego porównania przewyższał wszystko to, co Polacy na Śląsku i w całym kraju dopiero organizowali. Przegrana wojna, jak głosiła propaganda, nastąpiła tylko na skutek ?wbicia noża w plecy? niemieckiej armii przez rewolucję. Teza ta łączyła ze sobą wszystkie partie, stronnictwa i naród niemiecki w woli ratowania tego, co było jeszcze możliwe do uzyskania. Dla Niemców jednym z powojennych celów było utrzymanie Górnego Śląska. Tu jednak napotkali na zryw Polaków, mieszkańców tej ziemi, którzy nie chcieli dalej tolerować pruskiej dominacji.
(?)
Adam Maksymowicz

 

Wyświetlony 4174 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.