poniedziałek, 11 sierpień 2014 10:26

Historycy niemieccy (i anglosascy) o I wojnie światowej. Rewizje, kontrowersje, nowe interpretacje

Napisał

W tym roku mija sto lat od wybuchu I wojny światowej, tej ?prakatastrofy XX wieku?, która zmieniła oblicze Europy i świata. U naszych zachodnich sąsiadów rocznica przyniosła falę książek, artykułów prasowych, sympozjów i wystaw.

Spośród publikacji, które ukazały się w tym i w zeszłym roku w Niemczech (w mniejszym zakresie w Austrii) wymieńmy przykładowo Der Erste Weltkrieg ? Eine europäische Katastrophe pod redakcją francuskiej pary autorów Bruno Cabanesa i Anne Duménil, w której historycy z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji, Irlandii i USA analizują wszystkie aspekty wojny ? polityczne, wojskowe, społeczne, psychologiczne, obyczajowe, a nawet kulinarne, oraz Der Erste Weltkrieg 1914-1918. Der deutsche Aufmarsch in ein kriegerisches Jahrhundert (red. Markus Pöhlmann, Harald Potempa, Thomas Vogel) wydaną przez Centrum Historii Wojskowości i Nauk Społecznych Bundeswehry w Poczdamie, w której 30 autorów zajmuje się głównie aspektami wojskowymi wojny.

W książce Verdun 1916: Urschlacht des Jahrhunderts Olaf Jessen opisuje dzień po dniu 300 dni bitwy. Analizowane są szczegółowo różne odcinki frontów Wielkiej Wojny, jak Alpy (Hans-Joachim Löwer, Udo Bernhart, Die Alpenfront einst und jetzt: Auf den Spuren des Gebirgskrieges 1915-1918), Tyrol (Michael Forcher, Tirol und der Erste Weltkrieg. Ereignisse, Hintergründe, Schicksale), Dolomity (Uwe Nettelbeck, Der Dolomitenkrieg). Po raz kolejny analizuje się wojenne zaangażowanie intelektualistów, pisarzy, kompozytorów, malarzy, uczonych ? jedni zgłaszali się jako ochotnicy na front, inni piórem walczyli o ?sprawę? swojego narodu (Ernst Piper, Nacht über Europa), oraz bada związek pomiędzy wewnętrzną sytuacją społeczno-polityczną a wybuchem wojny (Heiner Karuscheit, Deutschland 1914. Vom Klassenkompromiss zum Krieg). Rewizji podlega obraz masowego ?prowojennego entuzjazmu? z sierpnia 1914 r. utrwalony na fotografiach przedstawiających rozentuzjazmowane tłumy na ulicach ? już wcześniej historycy wykazywali, że entuzjazm (wywołany m.in. państwową propagandą mówiącą o ?narodowej wojnie obronnej?, mającej zakończyć się szybkim zwycięstwem), wcale nie był aż tak masowy i ogarnął głównie kręgi mieszczańsko-inteligenckie (gimnazjaliści, studenci) w dużych miastach. Kolejny przyczynek do tej kwestii dodał Tillmann Bendikowski (Sommer 1914. Zwischen Begeisterung und Angst ? wie Deutsche den Kriegsbeginn erlebten), który z perspektywy ludzi różnych zawodów i warstw społecznych pokazuje, że ów entuzjazm z początku wojny stanowił tylko jeden z wielu składników społecznych emocji obok obaw, niepokojów, lęków, smutku, dezorientacji, a nawet paniki.

Na uwagę zasługują pozycje zajmujące się propagandą wojenną oraz prezentujące wizualną historię wojny, np. Anton Holzer, Die andere Front. Fotografie und Propaganda im Ersten Weltkrieg, Wolfgang Maderthaner, Michael Hochedlinger, Untergang einer Welt ? Der Große Krieg 1914-1918 in Fotografien und Texten, Guntram Schulze-Wegener, Der Erste Weltkrieg im Bild: Deutschland und Österreich an den Fronten 1914-1918 ? ta ostatnia książka autorstwa austriackiego historyka wojskowości zawiera nieznane lub rzadko publikowane, spektakularne fotografie, rysunki, obrazy, pocztówki, znakomicie oddając emocjonalny klimat tamtych czasów.

Wojnę z niemieckiej perspektywy (polityka, kultura, społeczeństwo, propaganda wojenna etc.) przedstawili Gerhard Hirschfeld i Gerd Krumeich w książce Deutschland im Ersten Weltkrieg. Krumeich, który jest czołowym znawcą historii I wojny światowej w Niemczech, ogłosił ponadto książkę Juli 1914. Eine Bilanz, w której drobiazgowo opisał wydarzenia z lipca 1914 roku.

Oprócz tych wymienionych wyżej, jak i wielu niewymienionych, na półkach księgarskich w Niemczech pojawiły się ponadto publikacje, których autorzy starają się spojrzeć na wojnę całościowo, w szerokim kontekście historyczno-politycznym i dotykając bardziej ?wybuchowych? kwestii, jak przyczyny wojny i odpowiedzialności (?winę?) za jej wywołanie.

Wersal i historycy

Jak wiadomo, kończący I wojnę światową układ wersalski zawierał sformułowania, mówiące, że to Niemcy i ich sojusznicy swoim atakiem narzucili wojnę aliantom i dlatego są odpowiedzialni za wszystkie szkody i straty przez nich poniesione. Ten paragraf był zarówno przez polityków krajów Ententy, jak i przez polityków niemieckich interpretowany jako przypisanie Niemcom wyłącznej ?winy? za wywołanie wojny.

Zapoczątkowana w Wersalu, a będąca kontynuacją propagandy wojennej tendencja do znalezienia i napiętnowania głównego lub wręcz jedynego, sprawcy i winowajcy miała trzy źródła. Po pierwsze moralizacja wojny: skoro ?my? reprezentujemy Dobro, to ?oni? Zło, skoro ?my? prowadzimy ?wojnę sprawiedliwą?, to ?oni? ?niesprawiedliwą?, skoro ?my? nie chcieliśmy wojny, to znaczy, że chcieli jej ?oni?. Po drugie, chęć moralnego i politycznego uzasadnienia post factum wojennego wysiłku i milionów ofiar (uczynić sensownym to, co wielu jawiło się jako bezsensowne); ponieważ wojna otworzyła taką otchłań okrucieństwa, zniszczenia i śmierci, niezbędny stał się moralny ?rozrachunek? w sensie znalezienia winowajcy i usprawiedliwienia poświęceń, które były konieczne dla odniesienia zwycięstwa nad ?Złem? zagrażającym światu. Po trzecie, chodziło o stworzenie moralno-prawnej podstawy do nałożenia na pokonanych wielkich kontrybucji nazywanych dla niepoznaki reparacjami. Przypomnieć tu należy, że jeszcze na początku I wojny światowej w prawie międzynarodowym nie istniał zakaz czy potępienie wojny, także wojny zaczepnej; wojna była uznawana za racjonalny i moralny (ostateczny) środek polityki suwerennych państw, nawet więc gdyby ?agresorem? były np. Niemcy, to nie złamałyby prawa międzynarodowego; z prawnego punktu widzenia wiosną 1919 roku nie było podstawy, aby przeforsować roszczenia do odszkodowań i reparacji. Ale kredyty amerykańskiego banku centralnego i banków prywatnych dla Anglii i Francji ktoś musiał spłacić, odwołano się zatem do prawa prywatnego i prawa długu, przenosząc je po raz pierwszy na grunt prawa międzynarodowego ? to młoda republika niemiecka miała odpowiadać za długi zwycięzców, dlatego niezbędne było obciążenie Rzeszy Niemieckiej ?winą? za wywołanie wojny.

W następnych dziesięcioleciach w krajach będących przeciwnikami wojennymi Niemiec duża część historyków pisała historię wybuchu wojny światowej w paradygmacie ?winy Niemiec? ? ten rodzaj historiografii, który bardzo się upowszechnił w XX wieku, nazywany jest ?historiografią odszkodowawczą?. Historycy niemieccy ? od prawicy do lewicy ? stanowczo odrzucali obsadzenie Rzeszy Niemieckiej w roli głównego lub wręcz jedynego ?winowajcy?. Także w innych krajach, zwłaszcza w świecie anglosaskim, byli historycy, którzy nie zamierzali uprawiać ?historiografii odszkodowawczej?, żeby wymienić takich autorów jak: Harry Elmer Barnes, In Quest of Truth and Justice: Debunking the War Guilt Myth (1928), tenże, The Genesis of the World War: an Introduction to the Problem of War Guilt (1929), Sidney B. Fay, The Origins of the World War (1928), John S. Ewart, The Roots and Causes of the Wars (1914-1918) (1925), Frederic Bausmann, Let France explain (1922), Albert Jay Nock, The Myth of a Guilty Nation (1922), Michael H. Cochran, Germany not Guilty 1914 (1932), Raymond Beazley, The Road to Ruin in Europe 1890-1914 (1932), George. P. Gooch, Harold W. Temperley, Origins of War (1926-1938), William L. Langer, European Alliances and Alignments (1939). Ta anglosaska tradycja, po wojnie reprezentowana np. przez George`a F. Kennana, autora książki The Fateful Alliance: France, Russia, and the Coming of the First World War (1984), ma, jak zobaczymy niżej, wpływ na to, co dzieje się obecnie w Niemczech, gdzie od początku lat 60. ubiegłego wieku coraz większa liczba historyków I wojny światowej, a potem elita kulturalna i medialna, zaczęła odchodzić od wcześniejszego konsensusu.

(...)

Wyświetlony 2680 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.