poniedziałek, 11 sierpień 2014 11:39

Zabobony człowieka XXI wieku

Napisane przez

Aby zrozumieć kulturę dzisiejszego Zachodu trzeba koniecznie zrozumieć, czym jest i skąd wywodzi się światopogląd New Age. Konkurentem chrześcijaństwa wcale bowiem nie jest dziś ateizm, lecz zabobon. Człowiek nie jest w stanie żyć bez transcendencji. Gdy więc przestaje wierzyć w Boga, zaczyna wierzyć w cokolwiek. Współczesna neoliberalna kultura, która zdominowała społeczeństwa zachodnie, eliminując chrześcijaństwo ze swego głównego nurtu, doprowadziła do duchowego głodu. W tę duchową próżnię wsączają się różnego rodzaju wierzenia. Ale są też operatorzy stymulujący ten proces. Środowiska skupione wokół instytucji zapewniających sobie ciągłość działania już przez kilkanaście pokoleń, które od ponad dwóch stuleci wytrwale pracują nad zastąpieniem w Europie chrześcijaństwa duchowościami.

Dzisiejsze zabobony ludzi oświeconych są jednak zupełnie inne, niż te wyśmiewane przez filozofów ?oświecenia?. ?Ludzie rozumni? i wykształceni przez oświeceniową szkołę wierzą zatem w działanie nieistniejących substancji (homeopatia), w brak duchowego oddziaływania praktyk duchowych (joga) czy w istnienie ezoterycznych ?energii? niedających się wykryć przez narzędzia nauki (bioenergoterapia, feng shui, akupunktura). Przegląd zabobonów, w które wierzą lemingi, mógłby zająć kilkadziesiąt stron, ograniczmy się zatem do kilkunastu najśmieszniejszych wierzeń.

?Mąż czy kochanek ? wybierz odpowiedni znak zodiaku?. Coraz więcej ludzi wierzy w wyjaśniającą przyszłość moc horoskopów. Ludzie pogubieni, którzy przestali rozumieć, że kategoria ?grzechu? ma wartość poznawczą, i którzy w związku z tym niszczą sobie życie, wpadając w kolejne zniewolenia i uzależnienia, szukają jakichkolwiek pomocy w życiowych zmaganiach. W programach telewizyjnych, kolorowych czasopismach, na najbardziej popularnych portalach informacyjnych są przekonywani, że układ planet w chwili narodzenia ma determinujący wpływ na ich życie. Astrologowie i propagatorzy newage?owego irracjonalizmu zapominają jednak dodać, że najważniejsze dzieła astrologiczne powstałe przed 2000 lat, na których bazuje współczesna wiara w horoskopy, powstały w czasach gdy ?znaki zodiaku? były ustawione zupełnie inaczej niż dziś. W wyniku precesji, procesu, który powoduje przesunięcie się osi ziemskiej w stosunku do płaszczyzny orbity ziemskiej, dziś układ gwiazd jest odmienny od tego, który widział piszący swe astrologiczne dzieła Ptolemeusz. Oś ziemska zachowuje się tak jak oś dziecinnego bączka wprawionego w ruch. Po pewnym czasie zaczyna wykonywać powolny, dodatkowy ruch okrężny. Bączek kiwa się coraz bardziej, by w końcu upaść. Tak samo oś ziemska, wykonała już czwartą część takiego kółka od czasów skodyfikowania astrologii. Tym samym ?znaki zodiaku? przesunęły się w stosunku do opisanych w astrologicznym kanonie o ponad trzy pozycje. To zaś oznacza, że żaden ?byk? astrologiczny nie jest ?bykiem?, żaden ?wodnik? nie jest ?wodnikiem? i żaden ?baran? nie jest baranem, chyba że wierzy w astrologiczne bzdury.

?Jedziesz na wakacje? Wyobraź sobie kokon pozytywnej, czystej, jasnej energii. Która otacza Ciebie i Twoje walizki ? przez ten kokon nie przebiją się cudza złość i negatywne emocje pasażerów. Aby ustrzec się od złych energii, które emanują niektórzy ludzie, zabierz ze sobą amulety przynoszące Ci szczęście?. Wiara w ?pozytywne myślenie?, w istnienie subtelnych energii oraz w moc przedmiotów to zabobony bardzo rozpowszechnione wśród konsumentów współczesnej kultury Zachodu.

?Pozytywne myślenie? jest XIX-wieczną ideologią, której główną ideą jest pomysł, że myśl kształtuje rzeczywistość. Zatem wystarczy wizualizować pożądane dla siebie sytuacje kilka razy dziennie, wygłaszając odpowiednie afirmacje, by osiągnąć cokolwiek nam przyjdzie do głowy. Przeciwieństwem ?pozytywnego myślenia? wcale nie jest myślenie negatywne ? w ten bowiem sposób próbują odeprzeć racjonalne argumenty zwolennicy tego zabobonu ? lecz myślenie realistyczne, które nie wyklucza optymizmu. Ale być przekonanym, że jeśli będę wizualizował czerwone ferrari w swoim garażu, to ono tam stanie, jeśli w to uwierzę, jest w najlepszym wypadku głupotą, w najgorszym ? magią.

(...)

Wyświetlony 1777 razy

Najnowsze od Robert Tekieli

Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.