Adam Maksymowicz

Adam Maksymowicz

wtorek, 21 grudzień 2010 10:46

Jaka opcja?

Rozumiem, że każde pismo musi mieć jakiś tytuł. Faktycznie ten tytuł jest mało znaczący, bo o wartości pisma świadczy jego zawartość, waga i sposób prezentacji problemów nurtujących zarówno ludzi oddanych małym, jak i wielkim sprawom lokalnym, krajowym i międzynarodowym.

niedziela, 19 grudzień 2010 21:18

Ostatni świadek

Ponad pół wieku minęło już od konferencji Wielkiej Trójki (USA, ZSRR, Wielka Brytania) w Poczdamie, która przyznała Polsce Ziemie Odzyskane z granicą na Odrze i Nysie.

niedziela, 19 grudzień 2010 12:34

Historyk obiektywny

Czytając dzieło Roberta Howarda Lorda "Drugi rozbiór Polski", które zostało dwukrotnie wydane przez PAX (1973, 1984), w nakładzie kilkuset egzemplarzy, a następnie już nie wznawiane, znajduje się odpowiedź na pytanie, czy historyk w ogóle może być obiektywny.

wtorek, 07 grudzień 2010 16:32

Chora i zdrowa demokracja

Polska demokracja jest chora, nie oznacza to wcale, że gdzie indziej jest ona zdrowa, może przeżywa tam tylko większe lub mniejsze trudności. Krótko mówiąc, nie bardzo jest z kogo brać przykład w międzynarodowym systemie państw, które same siebie nazywają demokratycznymi. Współczesna ideologizacja tego systemu sprawowania rządów wypacza je i kieruje ku "standardom", "normom" i "zasadom poprawności politycznej", które narzucane są międzynarodowej społeczności przez bogatych i wpływowych sponsorów, zainteresowanych takim właśnie, a nie innym pojmowaniem zasad demokracji. Nie trzeba dodawać, że zainteresowani narzucaniem swojego punktu widzenia demokracji osiągają konkretne i wymierne zyski z jego stosowania i upowszechniania.

wtorek, 07 grudzień 2010 01:11

Wojna z "biedaszybami"

Ta bezwzględna wojna, choć tylko lokalna, jak każda inna z biegiem czasu się staje się coraz bardziej zawzięta, bezwzględna i bezmyślna. Po stronie silniejszego wszelkie chwyty stają się dozwolone i usprawiedliwione. Stara się on narzucić dla siebie korzystne w niej rozwiązania przy pomocy przede wszystkim propagandowych racji "wojny sprawiedliwej", a nawet "obronnej", prowadzonej "w imieniu poszanowania prawa" i swoiście rozumianego "interesu społecznego". Do dziś w wyniku jej prowadzenia jest trzech zabitych po stronie oczywiście słabszej, którą w tym przypadku jest około trzy tysiące ludzi z rejonu Wałbrzycha, którzy nie pogodzili się z bezczynnością i biologiczną zagładą dla siebie i swojej rodziny, jaka ich czeka, jako bezrobotnych, bez żadnych zasiłków i dochodów.

wtorek, 07 grudzień 2010 00:50

Hetman ludu śląskiego

Pamięć o Wojciechu Korfantym, pomimo upływu wielu dziesiątków lat od czasu jego aktywnej działalności społecznej, politycznej i publicystycznej, jest stale żywa na Górnym Śląsku. Świadczy o tym przyznawane mu pierwszeństwo w kolejnych, organizowanych tu plebiscytach na najpopularniejszego Ślązaka. Odnotować też warto, że zainteresowanie jego osobą i dziełem wzrasta stale na terenie całego kraju. Jest rzeczą znamienną, że im bardziej walczono z jego legendą, próbowano ją zamilczeć lub oczernić, tym więcej budziła ona sympatii i zainteresowania. Jego wielcy przeciwnicy i wrogowie dużo zrobili, aby uniemożliwić jego oddziaływanie na sprawy Śląska, na sprawy Polski, na bieg spraw międzynarodowych. W dłuższej perspektywie czasowej wynik ich działań okazał się tylko chwilowo i doraźnie skuteczny.

poniedziałek, 29 listopad 2010 15:01

Od Rzymu do Konstantynopola

Cywilizacja chrześcijańska bierze swój początek z rzymskiej tradycji. Nie przypadkiem narodziła się ona w cesarstwie, które ze względu na swoją kulturę, organizację i potęgę dominowało w ówczesnym świecie. Rzym upadł pod naporem barbarzyńców. Zwycięzcy przejęli we wszystkich dziedzinach dorobek pokonanych. Potem twórczo go rozwijali. Ich osiągnięcia, można powiedzieć, że nie tylko podbiły świat, ale stały się dla niego też wzorem do naśladowania. Pod tym względem ma ona bardzo groźnego konkurenta, którym jest cywilizacja bizantyjska. Jej główną atrakcją, która wielu ludzi stale fascynuje, jest ubóstwienie władzy.

piątek, 12 listopad 2010 11:55

Proces przeciw górnikom

W jednostronnej dyskusji na temat kondycji polskiego górnictwa jest coś ze słynnej powieści Franza Kafki oddającej absurdalną atmosferę anonimowego i nieuchronnego oskarżenia, skazania i wyroku niezależnego od rzeczywistości, której nikt nie chce brać nawet pod uwagę. Prawda, dowody są w tym procesie całkowicie niepotrzebne, a nawet są zbędnym utrudnieniem.

Dla kogoś, kto górnictwo zna z filmu, prasy i radia oraz z opinii rządowych analityków i ekonomistów, obszerny artykuł Jarosława J. Szczepańskiego pt. "Górnictwa portret czarny. Kolejny protest polskich górników", opublikowany w "Znakach Nowych Czasów" nr 7/2003, pełen jest rzeczowych argumentów, pryncypialnych sądów, analiz oraz wniosków i... bezradności. Cechą charakterystyczną tego artykułu jest oczywistość głoszonych ocen, popartych opiniami światowych ekspertów i krajowych profesorów z wyższych uczelni. Zebranym przez autora materiałom nie można odmówić logiki i konsekwencji, choć nie wszystko, co tam napisano, jest prawdą, a wiele istotnych i ważnych informacji, zaprzeczających głoszonym przez autora tezom, po prostu pominięto. Te właśnie ostatnie kwestie wymagają sprostowania i uzupełnienia, tak aby nie powstawały "białe plamy" na tle czarnego portretu polskiego górnictwa węgla kamiennego.

środa, 03 listopad 2010 18:57

Po co są media?

Zwykle odpowiada się naiwnie i standardowo, że są one po to, aby informować połeczeństwo o tym, co dzieje się w kraju i za granicą. Z drugiej strony same media starają się taką opinię podtrzymać. Opinię ?misji? informacyjnej, opinię ?bezstronności?, opinię ?fachowości? upowszechniają o sobie największe gazety i wszystkie programy radia i telewizji. Tymczasem, jak zauważa wielu ludzi bliżej znających rynek medialny, nic z tych rzeczy.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.