niedziela, 30 maj 2010 09:44

Zwycięzca spod Monte Cassino

Napisane przez

Chciałbym dziś przybliżyć Czytelnikom sylwetkę generała Andersa, zwycięzcy spod Monte Cassino. Znamienne jest, że odszedł on 12 maja 1970 roku w Londynie, dokładnie w 26. rocznicę swego wiekopomnego włoskiego sukcesu. Głównymi zasługami historycznymi Władysława Andersa były: najpierw wyprowadzenie ok. 120 tysięcy ludzi z Rosji, z "ziemi nieludzkiej", z "domu niewoli" do Persji, latem 1942 r. Powstał z czasem II Korpus. Po drugie - zwycięstwo cassińskie w maju 1944 r., które unaoczniło światu polityczne znaczenia sprawy polskiej. Trzecim osiągnięciem Generała było objęcie przezeń po 1954 r. przywództwa największego odłamu emigracji polskiej na terenie Wielkiej Brytanii.

Władysław Anders urodził się w 1892 r. niedaleko Kutna, w zachodniej Kongresówce. Pochodził ze spolszczonej szlachty inflanckiej. Stąd m.in. studiował na Politechnice w Rydze, gdzie należał do polskiej korporacji studenckiej. Nie było wszak mu dane zostać inżynierem. W 1914 r. wybucha Wielka Wojna i młodzieniec zostaje powołany do carskiej armii. Robi tam błyskawiczną wręcz karierę. Jest nie tylko wysoki (znacznie ponad 180 cm), silny i bardzo odporny fizycznie, ale zdolny i bystry. Ma talent militarny. Kończy tedy Akademię Sztabu Generalnego w St. Petersburgu. Dyplom wręczał sam car Mikołaj II... Było to tuż przed rewolucją 1917 roku.

Wkrótce czasy gwałtownie zmieniły się, a sam car w rok później już nie żył, zamordowany przez siepaczy Lenina. W chaosie rewolucji i wojny domowej w Rosji, Anders wstępuje do polskich formacji na terenie tego olbrzymiego kraju (tzw. I Korpus Polski gen. Józefa Dowbór-Muśnickiego). Miał zatem w życiu szczęście, że od razu ? u progu kariery ? mógł służyć w odrodzonym pod latach niewoli Wojsku Polskim. W wieku zaledwie 27 lat, już w II Rzeczypospolitej, został podpułkownikiem i dowódcą 15 Pułku Ułanów Poznańskich. W takim charakterze walczył w 1920 roku z bolszewikami, zostając dość poważnie ranny. Przez niemal rok chodzić musiał o lasce.
Ciągle uzupełniając swe wykształcenie wojskowe, ukończył w 1924 r. paryską Ecole Superieure de Guerre, wtedy kuźnię naszej kadry oficerskiej. Po powrocie z Francji sam został wykładowcą (dyrektor kursów dla wyższych oficerów) oraz pułkownikiem dyplomowanym. Polityczne sympatie miał raczej prawicowe, w każdym razie nie był piłsudczykiem. Związany był ze ?sztandarowym? przeciwnikiem Marszałka ? gen. Tadeuszem Rozwadowskim (z ck. armii austriackiej). W tragicznych dniach przewrotu majowego 1926 r., płk Anders zaliczał się ? wraz z płk. Gustawem Paszkiewiczem ? do najzagorzalszych obrońców prezydenta Wojciechowskiego i legalnego rządu Wincentego Witosa.
Mimo to piłsudczycy nie mścili się na nim i nie tylko pozostał w służbie czynnej, ale sukcesywnie awansował. W 1934 r. został generałem. Cenił go Józef Piłsudski. Przebywał głównie na Kresach wschodnich; na niejednej fotografii z lat trzydziestych widzimy go obok samego marszałka Śmigłego. Żył wygodnie i dostatnio z pierwszą (jak się potem okazało) żoną i dziećmi. Ciężko ranny podczas kampanii wrześniowej 1939 r., dostał się ? w rejonie Sambora ? w łapy bolszewików. Więzili go i torturowali w więzieniu Brygidki we Lwowie oraz na Butyrkach w Moskwie, ustawicznie nakłaniając do kolaboracji. Podobne zabiegi czynili oni m.in. z gen. Borutą-Spiechowiczem.
Anders kategorycznie odmawiał, ale mordercze warunki więzienne poderwały nawet jego żelazne zdrowie. Przetrwał bodaj jedynie dzięki swej wierze w Boga i Matkę Boską (to jej medalik, który zawsze nosił przy sobie, oprawcy sowieccy ? jak sam wspomina w pamiętnikach ? jawnie podeptali). Lato 1941 r., wybuch wojny nazistowsko-bolszewickiej, otworzyły nowy zupełnie etap w życiu Andersa. Z wojskowego stał się politykiem. W wyniku swoich strasznych przejść więziennych bolszewików nienawidził i prezentował znacznie więcej realizmu wobec Kremla niż premierzy rządu emigracyjnego w Londynie, Sikorski i Mikołajczyk. Kiedy w sierpniu 1941 r. przystąpiono do tworzenia armii polskiej w ZSRS, Sikorski mianował Andersa jej dowódcą.
Początkowo zresztą miał nim być najstarszy polski generał w niewoli sowieckiej, Stanisław Haller (brat przebywającego w Londynie Józefa, też generała), ale nigdzie nie można go było znaleźć. Okazało się dopiero później, że w 1940 r. zginął w Katyniu... Bystry Anders od razu zorientował się w perfidnych intencjach Stalina i jego paladynów: aby wyniszczyć wątłe kadry armii polskiej w rychłej frontowej walce z Niemcami. Zaopatrzenie było słabiutkie, a ludziom z Sybiru czy Kazachstanu, tak przecież licznie rozsianym po Rosji (bo uprzednio w 1940 i 1941 r. deportowanym z naszych Kresów) utrudniano dotarcie do sztabu Andersa w Buzułuku. Nie było żywności, mundurów i broni. To wszystko skłoniło Andersa do ściągnięcia w grudniu samego Sikorskiego do Moskwy. Obaj naciskali na Stalina, aby poważnie potraktował ideę dużej i silnej armii polskiej w ZSRS.
Jednakże wobec ociągania się i wykrętów ponurego Gruzina, Anders postanowił wyrwać z okowów bolszewii przynajmniej tych Polaków, których udało mu się zebrać, tak wojskowych, jak kobiety i dzieci. W sierpniu 1942 r. opuścili oni Rosję i przez Iran, Irak i Palestynę dotarli do Afryki Pn. Natomiast na terenie ZSRS w ciągu 1943 r. komuniści sformowali powolne już im całkiem wojsko Zygmunta Berlinga, przedwojennego pułkownika sanacyjnego, przeniesionego jednak na skutek osobistych wybryków w 1938 r. w stan spoczynku. Sprawy te są Czytelnikom stosunkowo dobrze znane.
Tymczasem andersowski II Korpus polski wszedł operacyjnie w skład 8 armii brytyjskiej. Nowy polski Naczelny Wódz gen. Sosnkowski był nim tylko formalnie. Przerzucono Korpus z Afryki na Sycylię, a potem do Italii kontynentalnej, którą zajęli Alianci już latem 1943 r. Dopiero wszak wiosną 1944 r. przystąpili oni do ofensywy w celu zajęcia Rzymu. Góry utrudniały zadanie, a Niemcy (którzy uprzednio ? po obaleniu Duce oraz poddaniu się króla Wiktora Emanuela Aliantom ? siłą zajęli północne i środkowe Włochy) ufortyfikowali się na ?linii Gustawa?. Jej przełamanie było nieosiągalnym celem Anglików, Hindusów, Francuzów i Nowozelandczyków. Dopiero wojsko Andersa zdobyło kluczowy punkt obrony nazistowskiej ? Monte Cassino (12-18 maja). Droga na Rzym stanęła otworem.

 

(?)
Tomasz Serwatka

Wyświetlony 5279 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.