sobota, 31 lipiec 2010 19:19

Armia Krajowa we Wrocławiu

Napisał

W ośrodkach z dużą liczbą ludności niemieckiej, takich jak Katowice czy Poznań, konspiracja działała w warunkach szczególnie niebezpiecznych. Stąd też nie rozwinęła się do rozmiarów np. warszawskiej. We Wrocławiu Polacy stanowili znikomy procent, byli doskonale rozpoznawani przez gestapo i dziesiątkowani wyjątkowo nasilonymi represjami. Pomimo tego powstał polski ruch oporu - prawie dziś zapomniany, a zasługujący przecież na pamięć.

Przed wybuchem wojny w stolicy Dolnego Śląska działała siatka polskiego wywiadu. Jego pracę zakłóciły represje ? 11 IX 1939 aresztowano m.in. działaczy Domu Polskiego, Związku Akademików Polaków, harcerzy z drużyny ZHP im. Bolesława Chrobrego. Wielu trafiło do obozów koncentracyjnych. 17 IX ks. Józef Sikora odprawił ostatnią mszę w polskim kościele św. Marcina.

W 1940 r. Związek Walki Zbrojnej stworzył działającą m.in. we Wrocławiu strukturę "Związek Odwetu", pod dowództwem ppor. W. Smoczyka. Jej zadaniem był sabotaż w fabrykach zbrojeniowych i na szlakach komunikacyjnych. Działalność tej siatki gestapo rozbiło, dokonując aresztowań na Dolnym Śląsku, w Katowicach, Krakowie i Warszawie. Szansa na aktywność wykraczającą poza komórki wywiadu i sabotażu pojawiała się wraz z przybywaniem robotników przymusowych. W 1941 r. było ich w mieście już ok. 50 tys. Z inicjatywy Związku Walki Zbrojnej powstała wtedy struktura "Olimp", której trzon stanowili początkowo rodowici wrocławianie. Główny lokal znajdował się w mieszkaniu Romana Wyderkowskiego przy ul. Sokolniczej 19, a oficerem łącznikowym z ramienia ZWZ był Stanisław Grzeszewski. Działalność polegała na sabotowaniu produkcji oraz zbieraniu informacji o wrocławskim przemyśle zbrojeniowym. Dane wywiadowcze były przekazywane do Londynu dość okrężną drogą ? przez Łódź i Wiedeń. M.in. w oparciu o te informacje Brytyjczycy uznali Wrocław za "pierwszorzędny cel nalotów". I trudno się dziwić ? w zakładach Linkego-Hoffmana (późniejszy "Pafawag") powstawały m.in. pociągi pancerne, w "FAMO" czołgi, działa samobieżne, silniki do okrętów podwodnych i samolotów, nieistniejąca dziś fabryka na Gądowie produkowała bombowce nurkujące Ju-87 oraz szybowce desantowe. "Meinecke" ("Wodomierz") była wówczas fabryką trotylu, a "Rheinmetall-Borsig" (PZL na Psim Polu) wytwarzało nowatorskie elementy bomb, m.in. złej sławy zapalniki typu "Y" ? skonstruowane tak, by zabijać saperów (nie eksplodowały po zetknięciu się z ziemią, lecz "udawały" niewypały i wybuchały przy próbie rozbrajania).
RAF nie był jednak w stanie dokonać skutecznych bombardowań wrocławskiego przemysłu. Poza incydentami jedyny większy angielski nalot przeprowadzono 13 XI 1941. W Archiwum Wywiadu Armii Polskiej w Londynie zachowały się raporty, sporządzane prawdopodobnie przez "olimpijczyków". Zawierają m.in. dokładną lokalizację 269 jednostek wojskowych z rejonu Wrocławia.
Aresztowania członków "Olimpu" zaczęły się w styczniu 1942 r. Do czerwca w katowniach gestapo znalazło się 90 konspiratorów. 35 zginęło w egzekucjach, obozach i więzieniach.
Na początku 1941 r. Komenda Główna ZWZ postanowiła wykorzystać niemiecki plan zatrudnienia we wrocławskiej fabryce "FaMo" grupy inżynierów i techników z zakładów "Ursus". Na Dolny Śląsk trafiła ona już jako struktura podległa Sekcji Wywiadu Ofensywnego Komendy Głównej ZWZ. Siatka ta, dowodzona przez inż. Z. Maszewskiego i nosząca kryptonim "Stragan", gromadziła informacje, prowadziła akcje sabotażowe, organizowała punkty kurierskie oraz uruchomiła działalność w ramach "Akcji N" ? polegającej na kolportażu antyhitlerowskich ulotek sygnowanych przez rzekomy niemiecki ruch oporu. Ta ostatnia forma działalności była realizowana także przez kilka kolejnych komórek. "Stragan" ustalił źródła surowców do produkcji lotniczej we Wrocławiu, zdobył liczne dane o parametrach nowych samolotów oraz prowadził w zakładach "Junkersa" bardzo skuteczny sabotaż. W styczniu 1943 r. gestapo wpadło na trop siatki i aresztowało kilkudziesięciu jej członków. Śledztwo w ich sprawie zakończyło się skazaniem na śmierć K. Majdaka, Z. Maszewskiego i A. Kalarusa oraz wysłaniem do obozu koncentracyjnego ok. dwudziestu innych osób .
(?)
Artur Adamski

Wyświetlony 4134 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.