niedziela, 01 sierpień 2010 11:57

Czy Radio Maryja kocha liberałów?

Napisane przez

Z grudniowego numeru "Opcji" (12/48), z artykułu pp. Wareckich mogliśmy się dowiedzieć, że Bóg kocha liberałów, ...oczywiście tych konserwatywnych. Ale czy Radio Maryja też ich kocha?

 

Do napisania tego tekstu skłoniła mnie lektura tekstu p. Ryszarda Bartula Radio Maryja w służbie wolnemu rynkowi, w styczniowym numerze "Opcji". Nie chciałbym polemizować z samym tekstem, którego przesłanie jest jak najbardziej pozytywne, jednak chciałbym na jego przykładzie podzielić się z czytelnikami pewnymi wątpliwościami dotyczącymi tego, jak to jest z tym podejściem do liberalizmu w Kościele. Niestety, panuje w tej materii dość duży chaos pojęciowy i nie jest dobrze. Dobrze, że coraz częściej zdarzają się takie przebłyski jak wizyta ks. Sirico w Polsce i RM, jednak sprawa wygląda tak: dokumenty Kościoła i oficjalne nauczanie sobie, a tzw. praktyka duszpasterska sobie.

Pamiętam, jak jeszcze w seminarium, kiedyś na wykładzie z dogmatyki ks. prof. Roman Rogowski postawił dość śmiałą tezę. Mówił mianowicie, że gdyby na pewnym etapie rozwoju chrześcijaństwo nie zaraziło się platonizmem, to pewnie dziś nie byłoby problemów z pornografią. Ciekawa i oryginalna teza, jednak nikt nie miał odwagi poprosić, żeby ks. profesor ją choć trochę uzasadnił.
Wydaje mi się, że podobny problem zaistniał w Kościele z socjalizmem. Na pewnym etapie chrześcijaństwo zaraziło się socjalizmem. Może zdarzyło się to w czasie słynnego ukąszenia heglowskiego, może kiedyś indziej, niech rozstrzygają to inni, mądrzejsi. W każdym razie problem tego ukąszenia istnieje i w znacznym stopniu zawładnął umysłem niejednego przedstawiciela tzw. establishmentowego duchowieństwa, do którego sam się nie zaliczam.
Zamęt pojęciowy dotyczy przede wszystkim nazywania liberalizmem, czegoś co liberalizmem nie jest, bo jest to po prostu SOCJALIZM w czystej postaci. Myślę, że sprawę tę w znacznym stopniu wyjaśnił występujący także w RM i TV Trwam oraz piszący w "Opcji" i "Naszym Dzienniku" p. Stanisław Michalkiewicz. Szczególnie chodzi mi o książkę Dobry "zły" liberalizm. No, ale trzeba czytać i wyciągać wnioski, a nie powtarzać antyliberalne frazesy. Po prostu tzw. DEMOLIBERALIZM to w najczystszej postaci SOCJALIZM i z prawdziwym konserwatywnym liberalizmem nie ma wiele wspólnego. To nie liberalizm demoralizuje młodzież, lecz właśnie socjalizm. To hojnie rozdające cudze pieniądze państwo opiekuńcze utwierdza młodzież w bezkarności i oducza elementarnej odpowiedzialności za swoje życie. Unia Europejska jest zła, nie dlatego, że jest liberalna, ale dlatego, że jest ? po prostu ? socjalistyczna. Wielka Orkiestra nie ma nic wspólnego z liberalizmem, bo jest po prostu socjalistyczna zarówno w treści, jak i formie. Podobne przykłady można by mnożyć.
No właśnie, ale w Kościele zawsze jest obecna (jak najbardziej grzeszna!!!) pokusa pójścia na socjalistyczne skróty i (za przeproszeniem) zwalenia pewnych rzeczy na państwo (w domyśle ? na podatnika), stąd pojawiające się co jakiś czas pomysły wprowadzenia podatku kościelnego. Ale najjaskrawszym przykładem jest, moim skromnym zdaniem, zupełnie nieprzemyślane i nieprzygotowane wprowadzenie religii do szkół. Jest to po prostu ożenienie na siłę socjalistycznej szkoły z nauką prawd wiary, które nijak nie przystają do środowiska socjalistycznej głupawki oświatowej. Z tego przymusowego małżeństwa wyszedł jakiś bardzo dziwny, pokraczny, nieformalny związek partnerski z bardzo dużą dawką przemocy domowej, który starałem się przedstawić niegdyś czytelnikom "Opcji" (nr 2/38/2005). Po prostu zarżnięto dobrą katechezę, gdyż problemy są w każdej szkole, nie tylko w zawodówkach.
(?)
ks. Krzysztof Adamski

Wyświetlony 4697 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.