poniedziałek, 30 sierpień 2010 09:57

Rozsądku - wróciłeś!

Napisane przez

19 kwietnia 2005 roku przejdzie do historii III RP. Nie chodzi tylko o wybór nowego biskupa Rzymu. Otóż, tego pamiętnego dnia do Polski wróciła normalność (przynajmniej w części). Zgodnie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, właściciele kamienic znów decydują o wysokości czynszów. Koniec z urzędniczym widzimisię! Trybunał Konstytucyjny uznał, że ograniczenia czynszów lokali narzucone ich właścicielom są "niezgodne z konstytucją". "Sprawiedliwości stało się zadość" radośnie obwieścił jeden ze skarżących przepis.

 

Co oznacza nadejście sprawiedliwości? Ano, rynek a nie urzędnicy, zacznie rządzić cenami. Po kilkunastu latach walki, kamienicznikom udało się postawić sprawy na nogach. Tym samym, właściciele nieruchomości znów będą mogli zająć się prowadzeniem swojego interesu, a nie dorabianiem po kątach. Co oznacza wspomniane orzecznictwo dla nas, najemców? W wielu przypadkach podwyżki. Bowiem nie ulega wątpliwości, że ceny czynszów pójdą w górę. Pewnie nie z dnia na dzień, lecz stopniowo. Oczywiście, już pojawiły się informacje, że "nieuzasadnione" podwyżki będzie można zaskarżyć do sądu. Myślę jednak, że nawet jeśli "Fakt" uruchomi infolinię dla "poszkodowanych przez podwyżki", procesów rynkowych zatrzymać się nie uda. Bo prawda wielu miast jest zatrważająca. Brudne, odrapane, zdemolowane kamienice straszą. Szczególnie przykry widok przedstawiają śródmieścia Łodzi czy miast Śląska. Dosłownie proszą o inwestorów. A ci, dopóki nie będą mieli pewności, że warto, nie pojawią się z pieniędzmi. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego otwiera możliwości dla tych, którzy liczą na dalszy rozwój rynku nieruchomości.
Podwyżki zapewne spowodują spore zmiany w naszych miastach. Śródmieścia zmienią lokatorów na zamożniejszych. Zamożniejsi lokatorzy za wyższe stawki wymagać będą wyższego komfortu, lepszego standardu. Miasta, jak nic, nam wypięknieją. Podwyżki czynszu spowodują uruchomienie najbardziej pożądanego mechanizmu: zadziała prawo podaży i popytu. Tam, gdzie chętnych na mieszkania jest multum, zaczną powstawać nowe osiedla. Zapewne przez kilka lat ceny będą rosły, a zachęceni tym zjawiskiem inwestorzy budować będą kolejne lokale. Biedniejsi przeniosą się ze śródmieścia na obrzeża. W centrach przybędzie nam za to biur, gdyż zamożniejsza klientela znów zamieszka na głównych ulicach. Będzie to trwało, póty rynek nam się nie nasyci. Wówczas ceny czynszów zaczną spadać, jak to zawsze w naszym ulubionym prawie popytu i podaży.

(?)

 

Bartłomiej Rabij

Wyświetlony 5059 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.