piątek, 27 listopad 2015 21:08

Najazd imigrantów

Napisał

Gwałtowny wzrost ilości nielegalnych imigrantów przybywających do Europy nastąpił w 2013 roku, kiedy przybyło ich ponad 59 tysięcy. W 2014 roku było ich już ponad 216 tysięcy, a w ciągu ośmiu pierwszych miesięcy 2015 roku – 380 tysięcy. Zdaniem Jacquesa Attaliego, byłego szefa Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, Europa w najbliższym czasie zostanie zalana przez 6-milionowy tłum imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu.

Szacunki niemieckich władz mówią o 800 tysiącach, a nawet 1,5 milionie osób, które w całym 2015 roku będą starały się uzyskać azyl, co będzie kosztowało nawet 10 mld euro, czyli cztery razy więcej niż wydano na nich rok wcześniej. Z kolei według japońskiego banku inwestycyjnego Mizuho, wydatki Niemiec w związku z przyjmowaniem miliona uchodźców rocznie przez najbliższe dwa lata mogą sięgnąć 25 mld euro. Jak donosi tvp.info, fiński rząd ogłosił nawet, że rozważa podwyższenie podatku dochodowego dla najbogatszych obywateli, aby mieć środki na przyjęcie imigrantów.

Od 2011 roku Turcja, Liban, Jordania i Egipt przyjęły w sumie ponad 4 miliony uchodźców, którzy rzeczywiście uciekli przed wojną. Turcja poinformowała, że jej wydatki na 2,2 mln syryjskich uchodźców osiągnęły do tej pory wartość 7,6 mld USD. Właśnie z tamtych krajów, a nie z terenów objętych działaniami wojennymi przybywają do Europy imigranci. Dlatego nie można mówić, że uciekają do Europy przed wojną.

Jak ostrzega Péter Szijjártó, minister spraw zagranicznych Węgier, państwa Europy powinny wzmacniać swoje granice, bo na Stary Kontynent zmierza od 30 do 35 milionów uchodźców. A według unijnej agencji Frontex liczba imigrantów, którzy próbują przedostać się na nasz kontynent, może sięgnąć 100 milionów!

– Obecna fala imigracji to dopiero początek. Za nią pójdą kolejne. Przyjadą miliony. I wtedy wszystko może się wydarzyć, włącznie z dezintegracją Unii – mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Agoston Mraz, węgierski politolog i nalityk spraw międzynarodowych, dyrektor związanego z rządzącym Fideszem think tanku „Perspective Institute” w Budapeszcie. – Jeśli Unia nie będzie potrafiła obronić swoich zewnętrznych granic, przestanie istnieć – dodaje. Czołowi politycy europejscy żyją obecnie w krainie fantazji. Nie mają pojęcia ani o rzeczywistym zagrożeniu ze strony imigrantów, ani o skali problemu. Mówimy o dziesiątkach milionów ludzi. Rezerwy są nieograniczone – z Pakistanu, Bangladeszu, Mali, Etiopii, Nigerii. Europa załamie się, jeżeli wpuścimy wszystkich – ostrzegł Wiktor Orbán, premier Węgier.

Maryna Le Pen, eurodeputowana z francuskiego Frontu Narodowego, porównała napływ uchodźców do Europy do inwazji na starożytny Rzym przeprowadzonej przez barbarzyńców. – Musimy natychmiastowo zatrzymać to szaleństwo, aby bronić naszego paktu, wolności i tożsamości – powiedziała Le Pen.

– To jest islamska inwazja na Europę, na nasz kraj, Holandię; zagraża ona naszemu dobrobytowi, bezpieczeństwu, kulturze i tożsamości – oświadczył Geert Wilders, przywódca holenderskiej antyimigracyjnej Partii Wolności.

– Musimy mieć świadomość, że idzie na nas fala islamu. Tej fali islamu nie powstrzyma się bez przelewu krwi. I to z obu stron – powiedział prof. Bogusław Wolniewicz dla portalu wPolityce.pl. – Idzie tu milionowa fala ludzi. O żadnym asymilowaniu nie może być tu mowy. Zapomnijmy o tym. W mojej ocenie mamy do czynienia z wojną nowego typu. Do ataku idą już nie czołgi, ale masy „ludzkiego mięsa”. Pcha się je niczym do ataku – dodał prof. Wolniewicz.

(...)

Wyświetlony 1329 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.