Wydrukuj tę stronę
sobota, 20 sierpień 2016 12:36

Przy pobieraniu narządów dawcy są żywi

Napisane przez

W zachodnich środowiskach naukowych istnieje poważna i wciąż narastająca krytyka kryteriów „śmierci mózgowej” Wynika z niej, że dawca, któremu pobiera się nerki, serce lub wątrobę do przeszczepu, żyje. W Polsce do dyskusji się nie dopuszcza, a argumenty ucina grożeniem konsekwencjami prawnymi – mówi o. dr n. med. Jacek Maria Norkowski w rozmowie z Dorotą Niedźwiecką.

O. dr n. med. Jacek Maria Norkowski od ponad dziesięciu lat zajmuje się zagadnieniami śpiączek, stanów wegetatywnych i śmierci mózgowej. Napisał doktorat na temat problemów etycznych związanych z leczeniem chorych w śpiączce pourazowej, stanie wegetatywnym i innych stanach obniżonej świadomości pod kierunkiem znanego ze skuteczności wybudzania ze śpiączek i rehabilitacji chorych z urazem mózgu prof. Jana Talara. Jest autorem dwóch książek poruszających m.in. temat śmierci mózgowej: „Medycyna na krawędzi” i „Człowiek umiera tylko raz” oraz wielu artykułów w czasopismach naukowych.

Na co dzień w mediach słyszymy o „zwłokach”, co prawda, sprawiających wrażenie oddychających i z „bijącym sercem”, ale jednak zwłokach. Tymczasem na Zachodzie i w Japonii gros specjalistów z szanowanych uniwersytetów podaje przekonujące, oparte na badaniach argumenty, że człowiek, u którego zdiagnozowano śmierć mózgową, żyje.

Termin „zwłoki z bijącym sercem” czy „wentylowane zwłoki” to sofizmaty. Bardzo użyteczne z punktu widzenia prawa. Służą obrazowemu podkreśleniu, że jako pacjenci i obywatele te osoby nie mają żadnych praw. Mówi się o „zwłokach” – mimo że to pojęcie nie wytrzymuje krytyki medycznej. Nazywać zwłokami zintegrowany ludzki organizm – jest czymś, co nie odpowiada empirycznym danym, którymi dysponujemy.

Specjalistyczne badania i wnioski z pracy medycznej, poświadczające szkodliwość wprowadzenia terminu „śmierć mózgowa”, przedstawiają specjaliści takiej klasy jak dr Paul A. Byrne, ceniony pediatra i neonatolog, były prezes Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy w Stanach Zjednoczonych AP, 40 lat zajmujący się tematem, dr Cicero Coimbra, wybitny neurolog z Federalnego Uniwersytetu w Sao Paolo, zaangażowany w prace Papieskiej Akademii Pro Vita, lekarz Jana Pawła II, dr Alan Shewmon – neurolog z Uniwersytetu Kalifornijskiego, początkowo zwolennik kryteriów śmierci mózgowej, a od 10 lat – jej zdecydowany przeciwnik, znany z licznych publikacji na ten temat, dr Spaerman – od lat uczestniczący w pracach Akademii dla Życia i Papieskiej Akademii Nauk, podający w wątpliwość możliwość częściowej utraty życia i człowieczeństwa u chorych w śpiączce. Mówią i piszą o tym wybitni lekarze japońscy N. Hayashi (który jako pierwszy zastosował hipotermię u pacjentów z urazem mózgu), dr Yoshio Watanabe, dr T. Abe, dr Shinzo, dr. M. Morioka, dr T. Furukawa.

Lekarze ci podkreślają, że osoby z urazem mózgu, u których dochodzi do obrzęku mózgu, są rutynowo diagnozowane jako będące w śmierci mózgowej, czyli w efekcie uznawane za nieżyjące. To więcej niż ogromny błąd – zarówno od strony medycznej jak też etycznej – bo prowadzi do pozbawiania ludzi życia.

(...)

Wyświetlony 1245 razy
Dorota Niedźwiecka

Najnowsze od Dorota Niedźwiecka

Artykuły powiązane

Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.