poniedziałek, 10 lipiec 2017 15:22

Nasza klika dobra, tamta klika zła

Napisane przez Janusz Sanocki

 

Rok temu we Wrocławiu policja zatrzymała młodego człowieka Igora Stachowiaka. Został aresztowany – jak się okazuje – omyłkowo, bo był podobny do kogoś innego. W czasie zatrzymania Stachowiak się rzucał, więc policjanci nałożyli mu kajdanki. Skutego przewieźli na komisariat, gdzie – nie rozkuwając go – zaciągnęli do ubikacji i tam przy zgaszonym świetle przesłuchiwali. Jeden z policjantów kazał mu ściągnąć spodnie, drugi nie stawiającego oporu człowieka traktował paralizatorem. Słowem – znęcali się nad bezbronnym chłopakiem, który był całkowicie zdany na ich łaskę i niełaskę. W trakcie tego „przesłuchania” Igor Stachowiak zmarł, a wszystko o jego zatrzymaniu i traktowaniu przez policję wiemy z nagrania ujawnionego przez TVN.

Mimo że od śmierci młodego człowieka – która nastąpiła, jak wszystko na to wskazuje, na skutek bezprawnego działania policji – minął rok, prokuratura w Poznaniu, która prowadzi sprawę, nie jest w stanie niczego ustalić. Dlaczego? Bo nie szuka winnych, tylko kombinuje, jak tu obronić tyłki policjantów, i po to powołuje kolejnych biegłych. Na nagraniu widać, jak skutego człowieka policjant traktuje prądem, a prokuratura zastanawia się: „A może ten facet nałykał się jakiegoś leku i to spowodowało śmierć?” .

 

Może. Ale policjant bezwzględnie przekroczył swoje uprawnienia, znęcał się nad bezbronnym aresztowanym i (być może nieumyślnie) do śmierci się przyczynił. Sytuacja prawna jest jasna. A zaciemnia ją tylko zblatowanie prokuratury z policją, bo jak zwykle klika broni „swoich”. A nuż prokurator zostanie złapany na jeździe po pijaku i kto go wtedy obroni?

Na Śląsku dobrze się ma prokurator Twardowski, który kilkanaście lat temu po pijaku rozjechał człowieka, potem fałszywie oskarżał Jerzego Jachnika, który pomagał rodzinie zabitego – i włos prokuratorowi z głowy nie spadł do dziś. Chociaż niby „szeryf” Ziobro robi w wymiarze sprawiedliwości jakieś zmiany.

Podobno, bo chociaż w całej Polsce prokuratura działa, tak jak pokazuje komisja badająca aferę Amber Gold, to żaden funkcjonariusz nie został jeszcze z tej instytucji wyrzucony. Ba, zostali poprzenoszeni na wyższe stanowiska.

Dlatego prokuratura badająca sprawę śmierci Igora Stachowiaka właśnie tak działa, kryje policjantów i bynajmniej nie obawia się srogiego Ziobry, a sam minister, który narzeka, że konstytucja nie pozwala mu uporządkować sądów, nie chwali się, że w sprawie prokuratury ma całkowita swobodę działania. Może zrobić wszystko, bo rok temu Sejm przegłosował oddanie mu całej władzy nad tą instytucją. Sam nad tym głosowałem i dlatego teraz pytam pana ministra, co zrobił, albo raczej czego nie zrobił, kierując prokuraturą.

Nawiasem mówiąc, przypadek wrocławskiej policji nadużywającej władzy, znęcającej się nad bezbronnymi aresztowanymi nie jest odosobniony. W mojej rodzinnej Nysie miałem kilka takich sytuacji. Na szczęście Piotr Janczak przeżył znęcanie się policjantów nad nim, bo polegało ono tylko na biciu, kopaniu i poszturchiwaniu, kiedy skuty siedział na podłodze komendy (są z tej akcji nagrania). Na szczęście nie porazili go prądem, bo być może i u nas mielibyśmy taką samą tragedię.

Na szczęście także inny nysanin – Łukasz Śliwiński – przeżył, kiedy policjant – znany z sadystycznych zachowań – bez powodu wyciągnął pistolet i strzelił kilka razy w jego samochód. Prokuratura do dziś bada sprawę, choć minęły trzy lata.

Nic nie zapowiada, żeby w tak oczywistych sprawach państwo polskie przestało być teoretyczne. Ministrowie okazują się słabymi ludźmi i natychmiast zblatowują się z podległymi funkcjonariuszami. Po co maja z nimi walczyć? Obywatele są daleko, a podwładni blisko. Widzą każdy twój krok, są potrzebni. A to żonę podwieźć do roboty, a to pizzę przywieźć.
I tak się toczy życie w naszym kraju, w którym wszystko rośnie w oczach. Przybywa pomników Lecha Kaczyńskiego, rosną wypłaty z 500+, rośnie nam jak na drożdżach dług publiczny. Ale nade wszystko umacnia się dobre samopoczucie rządzących.

 

Wyświetlony 276 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.