Wydrukuj tę stronę
sobota, 01 maj 2010 11:59

Pani Danusi spotkanie z państwem

Napisane przez

Pani Danusia jest dziś już osobą starszą i schorowaną, chodzi o kuli. Niegdyś wspierała podziemie, zarówno po stanie wojennym, jak to wcześniejsze, z czasów stalinowskich. Miała za to swoje przejścia, ale patriotyzmu i poczucia obowiązku wobec ojczyzny się nie wyzbyła. Jest do dziś pełna ciepła i ofiarności.

 

Mając w czasie wyborów wyjechać poza Wrocław, udała się do Urzędu Miejskiego po zaświadczenie o prawie do głosowania. Z trudem dostała się na drugie piętro. Gdy złapała oddech, powiedziała urzędniczce, o co chodzi. Ta zaś głośnym szeptem zwróciła się do koleżanki: ? Ledwo to łazi, a jeszcze wyborów jej się zachciewa!
Kiedy pani Danusia miała podpisać pokwitowanie, spytała grzecznie, czy może skorzystać z leżącego na biurku długopisu, ta sama urzędniczka z oburzeniem zakrzyknęła: ? Nie wie pani, że do urzędu przychodzi się z własnym długopisem?!
Pani Danusia kiedyś uczestniczyła w zbiorowym marzeniu Polaków o własnym wolnym państwie. Powinna być zadowolona: jest wolne.

Wyświetlony 6413 razy

Najnowsze od

Artykuły powiązane

Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.