sobota, 01 maj 2010 12:17

Kazimierz Kutz - kino "moralnego autorytetu"

Napisał

Piewca górniczego trudu i heroicznej damy bez skazy - Barbary Blidy, od lat gra w Polsce rolę jednego z czołowych mentorów. Jakiż to duchowy dorobek zaprowadził Kazimierza Kutza na ten wyjątkowy piedestał? Zawrócony czy Pułkownik Kwiatkowski to przecież filmy obce temu, co niewiele wcześniej kręcił autor Krzyża Walecznych i Ludzi z pociągu.

Jeśli spojrzymy na całość dorobku podobno ?najbardziej śląskiego reżysera? okaże się, że tematyka związana z jego rodzinnym regionem wcale nie pojawia się najczęściej. A jeśli już jest, służy przemycaniu treści peerelowskiej propagandy. I tak z Soli ziemi czarnej dowiadujemy się o obojętności II Rzeczypospolitej na krew przelewaną przez powstańców, samotnie ginących w boju o zespolenie z Macierzą. Jedną z pierwszych scen Perły w koronie wypełnia z kolei obraz martyrologii bohatera walk o polskość Śląska, którego sanacyjny policjant topi w ekskrementach. Krótko po tym, jak na bohatera wylały się hektolitry łajna (w domyśle ? jedynego dobra, jakie zapewniała swym obywatelom Sanacja) wszyscy znaleźli się w cieniu postaci krańcowo szlachetnej ? Huberta Sierszy. Ten charyzmatyczny, robotniczy rycerz bez skazy oczywiście jest komunistą. Być może, takie przypadki na Śląsku się zdarzały. Stanowić jednak musiały wyjątki potwierdzające regułę: w regionie tym dominowały partie o silnej tożsamości chrześcijańskiej. Marksistów powszechnie postrzegano jako wrogów sprawy nie tylko polskiej, ale i robotniczej.
Od jakiegoś czasu jako trzecią część Trylogii Śląskiej wymienia się film pt. Śmierć jak kromka chleba. W czasach innej koniunktury politycznej za zwieńczenie tego tryptyku podawano Paciorki jednego różańca. Postacią, od której w filmie tym bije największy blask, znów jest komunista. Tym razem jest nim tow. Malczewski, którego życie upływa na posługiwaniu emerytowanym górnikom, którym przydziela on ekskluzywne wille, wznoszone z funduszy Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Postacie marksistowskich herosów to stały wątek w twórczości Kazimierza Kutza. Szlachetny pierwszy sekretarz, tym razem Komitetu Powiatowego, jest centralną postacią filmu pt. Lina, do którego w latach siedemdziesiątych sam reżyser napisał scenariusz. Ileż dobrego uczyniłby jego bohater, gdyby nie czający się wszędzie wrogowie!
(?)
Artur Adamski
Wyświetlony 4142 razy
Więcej w tej kategorii: « Dzień Przeciwko Śmierci Gnoje »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.