sobota, 01 maj 2010 12:21

Kropla drążyła skałę

Napisał

Ukazało się wzbogacone wydanie książki Ewy Kubasiewicz Bez prawa powrotu, składające się głównie ze wspomnień z lat osiemdziesiątych.

 

 Autorka posługuje się w swej relacji czasem teraźniejszym, wiernie oddając emocje, charakterystyczne dla tej pamiętnej dekady. Opowieść przede wszystkim składa się jednak z faktów, a wiele z nich podaje w wątpliwość wersje wydarzeń, nagłośnione przez media dominujące od roku 1989.

Upowszechniany przez największe gazety obraz zmagań z komunizmem ma ten skutek, że wielu dziś zdziwi informacja, że największy wyrok w stanie wojennym nie zapadł w sprawie Michnika czy Kuronia, ale właśnie Ewy Kubasiewicz. Jeszcze bardziej zaskoczyć może opis sytuacji w podziemnej, gdańskiej Solidarności roku 1983. Autorka, po zwolnieniu z więzienia starała się włączyć w działalność konspiracyjnych struktur. Okazało się, że pod zarządem Bogdana Borusewicza znajdowały się one w stanie fatalnym. Dysponowały dużymi ilościami sprzętu poligraficznego, który jednak nie był używany, gdyż trzymanie pełnej kontroli nad prasą drugiego obiegu uznawano za ważniejsze od ryzyka zaistnienia w niej np. środowiska Andrzeja Gwiazdy. W efekcie gdańska Solidarność dysponowała tylko jednym tytułem prasowym. Warto przypomnieć, że właśnie wtedy kwartalnik Obecność zamieścił listę podziemnych periodyków, ukazujących się wówczas we Wrocławiu. Składała się ona z ponad stu tytułów ? w znacznej części wydawanych przez tajne komórki Solidarności w różnych zakładach pracy. O rozstaniu z siatką Borusewicza przesądziła bezczynność, na jaką skazano pełną zapału ochotniczkę oraz rozkolportowanie całkowicie bezpodstawnego oskarżenia, według którego mąż Ewy Kubasiewicz miał być agentem SB. Działalność konspiracyjną rozpoczęła więc w szeregach Solidarności Walczącej, organizacji stawiającej sobie za cel nie tylko przywrócenie swobód związkowych, ale ostateczne obalenie komunizmu.
Lektura Bez prawa powrotu uświadamia, że dzisiejsze intrygi niektórych liderów sceny politycznej są przejawem skłonności, nad którymi nie potrafili oni zapanować już w czasach konspiry. Cennym walorem książki jest też bogactwo mało znanych informacji, dotyczących np. poznańskiego ruchu oporu z lat hitlerowskiej okupacji. Sporo dowiadujemy się również o realiach życia za kratami w czasach PRL-u. Przekonujemy się także, że wymierzone przeciw reżimowi działania nawet niewielkich grup nie pozostawały bez skutku. Pozornie niewzruszony monolit naprawdę kruszał w wyniku wytrwałych działań ludzi takich, jak Ewa Kubasiewicz. Kropla drążyła skałę.

 

E. Kubasiewicz-Houée, Bez prawa powrotu, Wydawnictwo Wektory, Wrocław 2007

Wyświetlony 3058 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.