niedziela, 30 maj 2010 09:24

Obława na kapłanów

Napisał

Jedynie w Polsce Kościół zawsze był niekwestionowanym zwycięzcą zakusów totalitarnego reżimu. W innych państwach rządzonych przez komunistów chrześcijańskie wspólnoty zostały rozbite terrorem albo, zdziesiątkowane i spenetrowane przez agentów, dały się wkomponować w monolit marksistowskiego jedynowładztwa.

Z półwiecza permanentnej i wielorakiej presji nie sposób było jednak wyjść zupełnie bez szwanku. Przeczenie tej oczywistości byłoby gwałtem nie tylko na prawdzie historycznej i ogólnoludzkiej. Stanowiłoby próbę zastępowania jej mitologicznym fałszem i chowanie głowy w piasek na widok problemu, z którym trzeba się zmierzyć.

Książka ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego to ważne źródło wiedzy o społeczno-politycznym ustroju, dążącym do całkowitego zniewolenia człowieka. Kapłanów reżim postrzegał jako jednych ze swoich głównych wrogów. Stąd już każdy kandydat do tego stanu znajdował się ?na celowniku? siepaczy z SB. Pierwszym krokiem było założenie specjalnej kartoteki i rozpoczęcie obserwacji, dążącej do odkrycia słabych stron ofiary. Wiarę w sukces bezpieka opierała na znanej prawdzie, według której bezgrzesznych nie zna przyroda. Specjaliści od rozpracowywania kleryków wiedzieli, że tak, jak zdarzają się kryzysy po przysłowiowych siedmiu latach małżeństwa, tak i potrafi się czasem zachwiać wola trwania w kapłaństwie. Istotą działania bezpieki był więc jak najcelniejszy atak w perfekcyjnie wybranym momencie. Absolutnie każdy przejaw słabości musiał być wyzyskany w stopniu maksymalnym. Bywało, że lata inwigilowania i prowokacji przynosiły w końcu materiał nadający się do szantażu. Wtedy wszystko zależało już od tego, czy osaczony człowiek da się zaszczuć.
Godne najwyższego uznania jest to, że pomimo zaangażowania ogromnych środków i wykorzystywania łajdackich metod ? udawało się złamać jedynie co dziesiątego kapłana. A dla przypartych do muru i godzących się na współpracę nowa sytuacja też nie zawsze oznaczała rzeczywistą zmianę frontu. Księża zarejestrowani jako TW toczyli czasem długą, dramatyczną walkę o wyzwolenie się z pęt oprawców. Całkowite i ostateczne zaprzedanie się złu należało do rzadkości.
Nim jeszcze książka księdza Zaleskiego ujrzała światło dzienne, jej autor stał się obiektem zmasowanych ataków. Wśród absurdalnych zarzutów zdarzały się nawet kalumnie o działaniu na szkodę Kościoła. Z lektury wyłania się jednak przede wszystkim mało znany, a ważny fragment narodowej historii. Wspólnotę chrześcijańską dosięgały w latach PRL liczne ciosy, do dziś skutkujące nowym bólem. W przytłaczającej większości Kościół okazywał się jednak heroiczny i zwycięski. Zawarte w książce gorzkie prawdy bez wątpienia służą jedynie budowaniu zaufania, zrozumienia i umacniania wspólnoty wiernych. Bez cienia wątpliwości ? nie służą czemukolwiek przeciwnemu. Księża wobec bezpieki są też silnym potwierdzeniem logicznej zasady, że nic tak nie masakruje wiarygodności, jak uparte zamilczanie lub zaprzeczanie temu, co się wydarzyło. To nie lustracja nadweręża pozycję autorytetów, lecz właśnie jej brak. Chyba że mamy do czynienia z ?autorytetami? z gruntu fałszywymi.
Ukazanie się książki księdza Zaleskiego szybko zaowocowało poszerzaniem się horyzontu poznawczego. Niemal natychmiast do autora zaczęli się zgłaszać liczni pokrzywdzeni przez SB, których dokumenty i relacje obecnie znacząco uzupełniają świadectwa zawarte w książce. Udało się też dotrzeć do archiwów jeszcze bardziej zbliżających nas do prawdy o zwalczaniu Kościoła przez władze PRL. Niestety ? składa się ona także z kolejnych ustaleń bolesnych. Wiedza ta zawarta zostanie w przygotowywanym właśnie suplemencie Księży wobec bezpieki, który ma się ukazać jeszcze w tym roku.

 

T. Isakowicz-Zaleski, Księża wobec bezpieki na przykładzie archidiecezji krakowskiej, Wydawnictwo Znak, Kraków 2007
Wyświetlony 2934 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.