niedziela, 30 maj 2010 10:43

Wstyd dla polskiej kinematografii

Napisał

W filmie Floriana Henckla von Donnersmarck pt. Życie na podsłuchu nie brakuje wątków oddanych mało wiarygodnie i scen budzących zażenowanie. Niespecjalnie przekonuje postać twardego ubeka, na którego twarzy nagle mknie łza wzruszenia. Dość naiwna może też wydać się sama fabuła, której twórcy skądinąd nie sposób odmówić zdolności zręcznego konceptu. Wynika z niej też wniosek, że panujące w świecie przekonanie o szlachetnym i planowym działaniu Gorbaczowa, w celu demontażu sowieckiego imperium, jest już tak niepodważalne, że autorzy filmu uznali, iż na wyrażenie tego faktu wystarczy sekwencja trwająca parę sekund. Widać tak już jasne jest skojarzenie - pojawia się Gorbi, więc zaraz, dzięki jego dobremu sercu, runie mur berliński.

 

Przede wszystkim jednak Życie na podsłuchu to ciekawy obraz realiów lat osiemdziesiątych. Autor scenariusza, być może, nadmiernie pochlebia działaczom NRD-owskiej opozycji, która była przecież mizerna. Należy mu się jednak wdzięczność i prawdziwe uznanie za znakomite oddanie tego, co najważniejsze ? działalności tajnej milicji politycznej Stasi. Chyba żaden film nie pokazał wcześniej tak trafnie tylu aspektów funkcjonowania bezpieki. Poznajemy jej miejsce w państwie ?przodującego ustroju?, jesteśmy świadkami perfekcyjnych akcji instalowania aparatury podsłuchowej, trafiamy też na salę wykładową, w której szkolą się kolejne roczniki esbeków-profesjonalistów. W Życiu na podsłuchu owocem działalności szpicli nie są tylko opasłe teczki bezowocnych raportów, lecz prawdziwe ludzkie tragedie. Stanowią następstwo zsumowania różnych fragmentarycznych wątków, lakonicznych donosów, kilku podsłuchanych zdań rozmowy. Może dzięki temu filmowi powszechniejsza będzie świadomość tego, jak żałosną brednią są powtarzane dziś w Polsce tyle razy wyznania w rodzaju udzielałem bezpiece informacji, ale nigdy nikomu nie szkodziłem.

 

(?)
Artur Adamski

Wyświetlony 2932 razy
Więcej w tej kategorii: « Kocham, biję Krwawa ciemnota »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.