wtorek, 01 czerwiec 2010 15:11

Wirtuoz pianina i polityki

Napisał

W przeciwieństwie do minionych prawie dwudziestu lat niepodległości odzyskanej w 1989 roku, okres międzywojennego dwudziestolecia zaznaczył się w polskiej historii wieloma wybitnymi osobistościami, niezwykłymi talentami politycznymi, wojskowymi, gospodarczymi i artystycznymi.

Począwszy od Józefa Piłsudskiego, Wincentego Witosa, Wojciecha Korfantego, Władysława Sikorskiego, Kazimierza Sosnkowskiego, Edwarda Rydza Śmigłego, Romana Dmowskiego i długiego szeregu równie wspaniałych osobistości, których nie sposób tu wszystkich wymienić, a skończywszy na najmłodszym z nich Eugeniuszu Kwiatkowskiem, polska polityka miała ogromne zaplecze przywódców zdolnych do kierowania narodem w najtrudniejszych momentach jego dziejów. Jednym z najwybitniejszych z tego grona był genialny pianista i polityk Ignacy Jan Paderewski, którego patriotyzm, myśl polityczna i sposób działania, również dziś budzą zainteresowanie nie tylko historyków, lecz także szerokiego grona ludzi poszukujących wzorów do naśladowania w swojej działalności publicznej. Wyrazem tego jest wydanie ostatnio jego trzech biografii oraz wiele sympozjów, wystaw i konferencji poświęconych jego politycznym osiągnięciom.

Młodość
Ignacy Jan Paderewski urodził się 6 listopada 1860 roku w szlacheckim dworku w Kuryłówce na Podolu. Tradycje rodu sięgają Władysława Łokietka, za czasów którego uzyskali herb Jelita. Zamiłowania artystyczne otrzymał po ojcu, który po amatorsku zajmował się malarstwem i rzeźbą, grał również na skrzypcach. Matka, Poliksena z domu Nowicka była córką filomaty i przyjaciela Adama Mickiewicza, miała również zdolności artystyczne i staranne wykształcenie. Za pomoc powstańcom styczniowym w 1863 roku ojciec został aresztowany. Scenę tego wydarzenia, kiedy pobito ojca i jego samego, zapamiętał do końca życia. Odtąd był wprost przeczulony na punkcie własnej godności. Poczucie tej godności, nie bacząc na skutki również finansowe, kazało mu natychmiast opuścić Petersburg, kiedy mający przybyć na jego koncert car nagle odwołał swoje przyjście. Matka wcześnie zmarła, a wychowywany przez ojca, z przerwą na jego uwięzienie, niezwykle cenił sobie opiekuńczość kobiet, z którymi się spotykał.
Pierwszy jego sukces pianistyczny w Krakowie umożliwiła mu słynna już wtedy aktorka Helena Modrzejewska. U progu swej kariery, w wieku 12 lat występował w duecie z siostrą Antoniną na dobroczynnych koncertach. Zwrócił tym uwagę hrabiów Chodkiewiczów, którzy zabrali go do Kijowa, gdzie po raz pierwszy był w operze i na koncertach. Zainteresowanie to spowodowało, że ojciec Ignasia zapisał go do polskiego konserwatorium w Warszawie. Nie bez trudności w 1877 roku uzyskał dyplom jego ukończenia. Świetnie zdany egzamin pozwolił na jego zatrudnienie, jako nauczyciela w tymże konserwatorium.

 

Sława pianisty
Dalsze studia muzyczne odbył najpierw w Berlinie u wybitnego kompozytora pedagoga i pianisty Friedricha Kiela oraz u Heinricha Urbana. Po krótkim pobycie w Warszawie dalsze studia odbył w Wiedniu u Leszetyckiego. Jego naukę sponsorował producent fortepianów Edward Kerntopf, na którego instrumentach zawsze grał młody jeszcze Paderewski. Usilna i wytrwała praca, szczególnie w Wiedniu, dała wkrótce efekty. Pierwsze koncerty w Wiedniu i w Paryżu, najpierw w domach prywatnych, a później w znanych salach koncertowych przyniosły mu rozgłos i sławę. Później już zapraszany był na wszystkie kontynenty świata.
Grał w Warszawie, Wiedniu i Berlinie, w Strasburgu, w Wielkiej Brytanii, Francji, w Stanach Zjednoczonych i w Szwajcarii. Jego trasy koncertowe wiodły prze Kanadę, Australię, Nową Zelandię, Meksyk i Szkocję aż po Afrykę Południową.
Kiedy zapytano Paderewskiego, gdzie tkwi tajemnica jego niesłychanego powodzenia, odpowiedział: Powodzenie moje zawdzięczam w jednym procencie talentowi, w dziewięciu procentach szczęściu, a w dziewięćdziesięciu pracy. Praca, praca i jeszcze raz praca: oto największa tajemnica powodzenia. Była to praca zabójcza. Bywało, że podczas tournee dawał koncerty co drugi dzień. Poprzedzające je próby wymagały wielu ćwiczeń, które musiał przeprowadzać nocą, więc nie w hotelu, lecz w ustronnych magazynach i halach. Pracował z reguły bez przerwy przez siedemnaście godzin na dobę. Jedną godzinę przeznaczał na posiłki, a sześć na sen. Bywało tak, że po skończonym koncercie klawiatura fortepianu była cała zakrwawiona od urazu palców. Lekarze protestowali. Amerykański zwyczaj podawania po koncercie ręki jego uczestnikom powodował spuchnięcie prawej dłoni!
Paderewski specyficzne uczucia żywił do Stanów Zjednoczonych, gdzie był niebywale popularny. Tu zdobył miano ?Napoleona fortepianu?. Sława utorowała mu drogę do przyjaźni i serc oraz intelektu przywódców amerykańskich, których wysoko cenił. W ten sposób stał się przywódcą Polonii amerykańskiej, wpływając na decyzje polityków. Kult Paderewskiego trwa tam do dzisiaj.

 

(?)
Adam Maksymowicz
Wyświetlony 4390 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.