wtorek, 31 sierpień 2010 19:31

Lewicowa normalność

Napisane przez

Trudno oprzeć się wrażeniu, że lewica traci kontakt z rzeczywistością. Rząd Belki, prezydencko-eseldowski, zajmuje się głównie rozmiękczaniem nieistniejącego planu Hausnera, ewentualnie obniżaniem podatków przez ich podwyższenie. Prezydent, jak to on, kibicuje polskim sportowcom za pieniądze polskich kibiców, w wolnych chwilach pozując na obrońcę światowej demokracji przed pełzającymi zamachami stanu. Resztę SLD w pełni zajmuje kombinowanie jak tu ujść z kasą, przeczekać następną kadencję na bezpiecznym "apolitycznym" stanowisku i po drodze nie napatoczyć się na komisję śledczą ds. wszelakich. Aby to kolegom ułatwić, pozostałe partie lewicowe - Unia Pracy (czy raczej Unia Lewicy?) i SDPL - usłużnie pomagają wznosić zasłonę dymną, czyniąc co się da, aby dyskurs publiczny zboczył na takie tematy jak aborcja czy małżeństwa gejowskie.

Tymczasem naprawdę ważne rzeczy pozostawione są samym sobie. Gdyby zapytać statystycznego Kowalskiego, czego mu w Polsce brakuje, wcale nie odpowiedziałby: tolerancji i postępu społecznego. Odpowiedziałby banalnym "pracy i płacy!". Mamy bodajże 19% bezrobocie i ta liczba maleje w zdecydowanie niewystarczającym tempie. Zatrważająco wielu młodych, wykształconych ludzi deklaruje chęć emigracji ? z powodów czysto ekonomicznych. Ba! Już teraz chyba tylko bariera językowa chroni nas przed masowym eksodusem specjalistów na spragniony informatyków i lekarzy Zachód. Polska samym Polakom jawi się jako wielki grajdoł, w którym ani zarobić, ani pożyć nie można.
W tych, którzy zostają, kiełkuje ziarno frustracji. Zarobki marne, podatki wcale nie najniższe. Nie daj Bóg, jeśli kto zachoruje albo zostanie ofiarą przestępstwa. Polska służba zdrowia za punkt honoru postawiła sobie napędzenie klientów zakładom pogrzebowym, styczność zaś z naszym wymiarem sprawiedliwości to prosta droga do zakładu dla obłąkanych. Wszystko to razi już od dawna, ale dziś szczególnie, bo elity zdają się podlegać zupełnie innym standardom. Trzy lata temu statystyczny Kowalski głosował na SLD pod hasłem przywrócenia normalności ? i proszę, lewicowa normalność wychodzi mu teraz bokiem.
Na podłych nastrojach Polaków korzystają tylko populiści. Mogą pochylić się z troską nad losem przeciętnego Polaka, wznieść lament nad jego nieszczęściem ? przecież nic ich to nie kosztuje. Mogą bezkarnie wypluwać bzdurę za bzdurą, byle tylko brzmiała dobrze i w prosty, chwytliwy sposób wskazywała pospólstwu wrogów ludu pracującego. Im większe rozczarowanie w narodzie, tym żarliwiej słucha się fałszywych proroków. Lewica natomiast ma duże doświadczenie w podobnych sytuacjach ? wręcz celuje w populizmie. Dlatego z wielką ochotą ucieka od odpowiedzialności za własne nieudolne rządy.
I to jest w całym ambarasie najśmieszniejsze. SLD, UP i SDPL staczają się coraz bardziej w lewo, ku czerwieni tak jaskrawej, że nawet ślepego zaczęłyby boleć od niej oczy. Prześcigają się w postulatach i propozycjach, które brzmią wybitnie postępowo, ale w rzeczywistości niczego nie rozwiążą. "Sprawiedliwy" 50% podatek od luksusu nie rozrusza gospodarki (módlmy się, by nie narobił trwałych szkód). Aborcja na życzenie nie wyczyści życia publicznego z korupcji (już prędzej eutanazja ? o ile przeprowadzić ją na większości polityków lewicy). Doskonałym przykładem jest też fakt powołania Unii Lewicy, dzięki której UP bierze pod swe skrzydła wszelką czerwoną drobnicę. Obywatele odniosą z tego tylko taką korzyść, że jeśli będą szukać oszołomów, bez trudu znajdą ich w UL. Bo głosować na nich nawet nie wypada.

(?)

 

Tomasz Węcki
Wyświetlony 5359 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.