czwartek, 23 wrzesień 2010 11:47

Pytanie nurtujące wciąż po latach: Czy mogło nie dojść do wybuchu Powstania?

Napisane przez

Tegoroczne obchody wielkiego zrywu mieszkańców stolicy, w sierpniu 1944 roku, Instytut Pamięci Narodowej postanowił uczcić wznowieniem wyjątkowo ważnej publikacji dokumentalnej "Uczestnicy i świadkowie Powstania Warszawskiego", przygotowanej przez prof. Janusza K. Zawodnego, żyjącego od zakończenia wojny na emigracji.

W roku ubiegłym badacza uhonorowano tytułem "Kustosza Pamięci Narodowej" i uczyniono to jak najsłuszniej, gdyż poświęcił on ponad pół wieku jakże doniosłemu zadaniu dokumentowania rzetelnej historycznie wersji polskich dziejów na Zachodzie. Jako politolog i wykładowca amerykańskich uniwersytetów (Princetown, Waszyngton, Filadelfia), dzięki studiom doktoranckim na renomowanej uczelni w Stanford, w Kalifornii, był on w mocy publikować w takich prestiżowych periodykach jak "Problems of National Strategy", nade wszystko zaś wydawać w Stanach swoje fundamentalne prace o zbrodni katyńskiej (Death in the Forest: The Story of the Katyn Massacre, Notre Dame University 1962,1972, 1980) i Powstaniu Warszawskim (Nothing but Honour: The Story of the Uprising of Warsaw, 1944, Stanford, 1978), obie zaadresowane do społeczeństwa amerykańskiego i anglojęzycznej światowej sfery czytelniczej.
W czasach, kiedy wiedzą na ten temat w kraju w sposób zasadniczy manipulowano, a inne głosy ostro cenzurowano, a więc przed rokiem 1989, polskie przekłady książek prof. Janusza K. Zawodnego krążyły już szeroko w krajowym i dysydenckim obiegu podziemnym, dzięki paryskiej edycji "Spotkań", a także lubelskim wydaniom "Katynia", wreszcie warszawskiego oddziału "Solidarności Walczącej", która upowszechniała "Śmierć w lesie". Tym samym, współczesny wkład prof. Janusza K. Zawodnego w prostowaniu dróg ku pełnej prawdzie o polskiej historii wypada określić jako wręcz nieoceniony. Jest to istotne stwierdzenie przed przystąpieniem do oceny i refleksji nad jego obecnie wznowionym zbiorem Uczestnicy i świadkowie Powstania Warszawskiego, gromadzącym wypowiedzi 69 osób, zebranych w latach 1965-1972, w wielu miejscach i w wielu krajach, w Anglii i w Niemczech, we Włoszech, we Francji i w Kanadzie, nie wspominając o Stanach Zjednoczonych. Prof. Zawodny, sam żołnierz AK walczący na Starówce w 1944 r., dwukrotnie ranny w bojach, odznaczony Krzyżem Virtuti Militari, zakończył Powstanie w stopniu podporucznika, jako 23-letni, młody człowiek. Zrozumiała staje się więc jego późniejsza pasja, chęć odtworzenia "większego obrazu" poprzez dotarcie nie tylko do współtowarzyszy walk, żołnierzy AK, rozproszonych szeroko po świecie, dowódców różnych stopni i szczebli, po Komendę Główną AK oraz komendę Okręgu Warszawskiego z dni powstania, wreszcie dojście do członków Państwa Podziemnego, a także rządu londyńskiego na emigracji. Nie wyłączono z tej listy innych, szczególnych świadków, takich jak lotnicy alianccy, którzy Powstanie wspierali przez zrzuty powietrzne, podobnie jak charakterystycznych postaci świata dyplomacji tamtych czasów, operujących w Waszyngtonie, Londynie, Rzymie czy w Moskwie.
Bezpośrednim celem rozmów i zbierania informacji "z pierwszej ręki" była oczywiście determinacja, aby wydać nową, solidnie udokumentowaną książkę o Powstaniu Warszawskim, tak potrzebną dla umocnienia polskiej suwerennej racji stanu, wymierzoną w rynek amerykański. Ostatecznie ukazała się ona w Londynie i w Stanfordzie, w przededniu narodzin ruchu "Solidarności" w kraju, w roku 1978.
Ta dziś klasyczna na tym rynku pozycja, Nothing but Honour, zajmuje się nie tyle przedstawieniem chronologicznym wydarzeń w Warszawie, w sierpniu i wrześniu roku 1944, w czasie najkrwawszego powstania przeciwko niemieckim okupantom w ówczesnej Europie, co głównie poddaniem racjonalnej analizie i syntezie faktów oraz relacji strony zaangażowanych wtedy w zawiły konflikt stron. Prof. Zawodny koncentruje się na najbardziej kontrowersyjnym pytaniu, które rozgrzewa, po dzień dzisiejszy, temperaturę wszelkich dyskusji do poziomu wrzenia: dlaczego w stolicy Polski wybuchły wtedy walki, i czy Powstanie to, od początku, miało jakiekolwiek realne szanse powodzenia, a także polityczną rację bytu. Jest to wciąż kwestia, pomimo nader rozległej argumentacji (głównie jednak w polskiej literaturze wspomnieniowej oraz historycznej) nie rozstrzygnięta ? i jako taka ożywiać będzie debaty także nadchodzących pokoleń...
Stanowisko własne prof. Janusza K. Zawodnego zawiera się już w tytule (Nic, tylko Honor), a 300-stronicowy wywód na użytek czytelników Zachodu dokumentuje przede wszystkim racje stron zderzających się w tamtym konflikcie: prezentuje Armię Krajową, jej przywództwo i ludzką siłę w polu, tak jak przyświecającą jej niepodległościową ideologię, która miała zagwarantować ciągłość zasad II Rzeczypospolitej po skończonej wojnie. Praca ujawnia też zasoby militarne, jak i taktykę potężnego przeciwnika, jakim wciąż była siła okupującego Warszawę, Wehrmachtu. Faktorem trzecim staje się, oczywiście, strategia i doraźna polityka prowadzona przez Armię Czerwoną w trakcie długiej i skutecznej operacji frontu białoruskiego, zbliżającej się w tym czasie szybko w stronę Wisły. Dopiero praktycznie cztery końcowe rozdziały książki przynoszą obraz dynamiki samego Powstania, walk na Starym Mieście (trwających pełny miesiąc!), obraz tragicznych strat i zniszczeń stanowiących rezultat starcia nierównych sił przeciwników. Zamykający książkę rozdział "Kapitulacja" mówi o rozległych i rezonujących długo potem skutkach upadku heroicznego zrywu polskiej ludności, która rwąc się do wolności i samostanowienia, zapłaciła straszliwą cenę ogromu ofiar ludzkich i zagłady historycznego miasta. Czy można było jednak tego wszystkiego uniknąć?
W tym momencie nastała pora, aby powrócić do publikacji Uczestnicy i świadkowie Powstania Warszawskiego, na której bazie materiałowej, w znaczniej mierze, choć nie tylko, wyrosła historyczna synteza Nothing but Honour. Otóż, patrząc właśnie z dzisiejszej perspektywy, trwającego wciąż poszukiwania pełnej prawdy o czynnikach, które zdeterminowały ten tragiczny rozdział polskiej historii, trudno nie zgodzić się z przestrogą umieszczoną na wstępie tej publikacji, zawartą w charakterystycznej maksymie Miriama Johnsona: Pierwszą ofiarą każdej wojny jest PRAWDA! I nie ulega kwestii, że ta właśnie wartość pozostaje dla prof. Janusza Zawodnego najcenniejsza.
Jak wszakże dotrzeć do "prawdy" dziś, skoro przez minione 60 lat stanowiła ona przedmiot nasilonej manipulacji, i to tylu stron, poczynając od zwycięskich Sowietów oraz osadzonych przez nich w Polsce komunistów, z drugiej strony polityków londyńskich, obarczanych teraz powszechnie winą za podjętą wtedy decyzję. Dotyczyło to zarazem samych dowódców wojskowych powstania i wszystkich tych, którzy czuli, że muszą, post factum, stworzyć dla siebie mocne alibi. Prof. Janusz Zawodny uznał, że prawda tkwi gdzie indziej, i aby wydobyć ją na powierzchnię dla potomnych, musi podjąć się żmudnej misji zebrania jak największej ilości źródłowych wyznań samych uczestników Powstania, tak jak ówczesnych partnerów wielkiej gry.

(?)
Wojciech A. Wierzewski

Wyświetlony 5417 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.