czwartek, 30 wrzesień 2010 21:35

Społeczne przewrażliwienie

Napisane przez

Jest na świecie taka rzecz, która rozpala socjalistów do ? nomen, omen ? czerwoności. I bynajmniej nie chodzi tu o ich stosunek do pornografii ani nawet o miłość własną co poniektórych polityków ? lecz o tzw. wrażliwość społeczną. Ten zbitek raptem dwóch słów wywołuje w lewicowcach namiętność tak płomienną, że spokojnie można by nią ogrzać Syberię podczas epoki lodowej.

Trudno powiedzieć, czym właściwie jest owa społeczna wrażliwość. Politycy różnych opcji co i rusz powołują się na nią, nie zaprzątając sobie głów wyjaśnianiem samego zjawiska. Wiadomo jednak, że musi być czymś niezwykle ważnym, bo pojęcie wrażliwości społecznej w przemówieniach dygnitarzy stoi obok "racji stanu", "interesu państwa" oraz "dobrobytu obywateli". Sąsiedztwo doborowe, więc człowiek nowoczesny powinien zapoznać się z terminem wrażliwości społecznej dogłębnie ? wzdłuż, wszerz i na przestrzał. Skoro tak, zróbmy użytek z daru dociekliwości i przyjrzyjmy się sprawie uważnie.
Jesteśmy w o tyle komfortowej sytuacji, że rządzi nami SLD ? partia, której wskaźnik społecznej wrażliwości przekracza wszystkie normy bezpiecznego użycia. Nie powinno więc być problemów ze znalezieniem przejawów owej wrażliwości w naszym codziennym życiu.
Pierwszym przejawem troski socjalistów o obywateli jest pragnienie zrównania ich do pewnego standardu. Nikt nie powinien być obleśnie bogaty ani nikt nie powinien być żałośnie biedny. A najlepiej ? niech wszyscy mają tyle samo. Jako że natura bywa złośliwa, najłatwiej wyrównywać do dołu, czyli do zera. Wniosek z tego prosty: każdy człowiek powinien być goły i wesoły. Jak głoszą filozofie Wschodu, tylko pozbywając się dóbr doczesnych można osiągnąć nirwanę. Tak więc nasz rząd, w szczerej trosce o Polaków, pragnie pozbawić ich wszelkiego mienia, dzięki czemu staną się wolni, równi i szczęśliwi. Naturalnie, owo mienie nie wyparuje samo z siebie ? państwo musi się poświęcić dla wyższego dobra i zbrukać grzechem posiadania. Wrażliwość społeczna nakazuje więc podnoszenie podatków, konfiskaty, wywłaszczenia i nacjonalizacje; są to działania ze wszech miar właściwe i moralnie usprawiedliwione.
Lewica nie byłaby sobą, gdyby obierała cele mniejsze niż globalne. Zaspokojenie potrzeb majątkowych obywateli (czyt.: ograbienie ich) jest tylko jednym z pól jej aktywności. Prawdę mówiąc, aktywności jest tak wiele, że jeden człowiek nie mógłby tego wszystkiego ogarnąć. Dlatego potrzebuje gromady pomagierów. Każdy pomagier zaś, z racji wielu obowiązków, potrzebuje jeszcze kilku podwładnych, oni z kolei muszą mieć jeszcze po kilku ludzi pod sobą, ci ludzie jeszcze kilku, i jeszcze, i jeszcze... Człowiek naiwny mógłby pomyśleć, że celem tego zamieszania jest zapewnienie wszystkim krewnym i znajomym lukratywnej posadki na państwowym wikcie. Jednak osobnik świadomy idei wrażliwości społecznej wie doskonale, że państwo nie obejdzie się bez karnej armii urzędników. Kto inny zająłby się uszczęśliwianiem obywateli? Oto mamy kolejną cechę charakterystyczną wrażliwości społecznej ? etatyzm, rozumiany jako warunek konieczny do istnienia państwa.
Obsadziwszy wszelkie możliwe stanowiska swoimi ludźmi, socjaliści bynajmniej nie spoczywają na laurach. Przed nimi wiele pracy! "Bezczynność uszlachetnia, ćwicz się w bezczynności" ? jak głosi inna złota myśl rodem z głębokiej Azji. Lewica jednak po raz kolejny nie może oddać się rozmyślaniom nad sensem życia, gdyż musi umożliwić to reszcie obywateli. Aby zdjąć z nich brzemię aktywności, we wszystkim ich wyręcza ?kolektywnie i przymusowo. Aktywność jest przecież potencjalnym źródłem stresu i rozczarowań. Zniechęcając obywateli do działania, czyni się ich szczęśliwszymi. Dlatego walka z prywatną przedsiębiorczością i społeczeństwem obywatelskim jest ważnym elementem wrażliwości społecznej.

(?)
Tomasz Węcki
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Wyświetlony 5774 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.