wtorek, 07 grudzień 2010 16:21

Liberalna koncepcja państwa (4) Zadania państwa liberalnego

Napisał

Kolejny fragment pracy magisterskiej Tomasza Cukiernika, obronionej w ubiegłym roku na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Autor prezentuje w niej prawicowe koncepcje państwa oraz precyzuje i porządkuje terminologię liberalną.

Polityka zagraniczna

Państwo liberalne powinno prowadzić politykę zagraniczną z dwóch głównych powodów. Po pierwsze ? w celu utrzymania pokoju międzynarodowego i równocześnie swojej niezależności. Po drugie ? by chronić za granicą swoich obywateli, którzy prowadzą tam działalność gospodarczą, a także tych, którzy są za granicą z innych powodów. Polityka zagraniczna państwa według liberałów jest zarezerwowana dla ministra spraw zagranicznych, któremu podlega dyplomacja. Konieczne jest także istnienie służb specjalnych, które przeciwstawiałyby się jakimkolwiek próbom destabilizacji sytuacji w kraju i ingerencji ze strony innych państw w niezależną politykę władz. Ludwig von Mises reprezentuje pogląd, że "ostatecznym ideałem, jaki przyświeca liberalizmowi, jest doskonała współpraca całej ludzkości, dokonująca się pokojowo i bez tarć"1.
Liberałowie krytykują wojnę, ponieważ wychodzą z założenia, że to nie wojna jest matką, lecz pokój jest ojcem wszystkiego. "Tym, co umożliwia człowiekowi postęp i odróżnia go od zwierząt, jest społeczne współdziałanie"2. Mises twierdzi, że tylko praca tworzy bogactwo i równocześnie prowadzi do rozwoju i dobrobytu, a wojna jedynie niszczy. Ponadto "z faktu międzynarodowego podziału pracy czerpie liberalizm decydujący i niepodważalny argument przeciwko wojnie"3. Żaden kraj nie jest samowystarczalny, a tylko podczas pokoju możliwa jest szeroka i nieskrępowana współpraca międzynarodowa, która jest tak ważna z punktu widzenia gospodarki każdego kraju. Z tego powodu liberałowie opowiadają się za wolnym handlem międzynarodowym ? problemem tym zajmę się w rozdziale IV niniejszej pracy.
W celu ochrony inwestycji i działalności gospodarczej, jaką prowadzą obywatele danego państwa w innych krajach, państwo to powinno mieć odpowiednią ilość zagranicznych placówek dyplomatycznych. Według Adama Smitha jest "konieczne utrzymywanie ambasadora, posła lub konsula, który rozstrzygałby według zwyczajów swego kraju spory między własnymi ziomkami, a także w razie konfliktów swych rodaków z tubylcami mógłby, ze względu na publiczny charakter swego stanowiska, interweniować z większym autorytetem i zapewnić im skuteczniejszą opiekę niż ta, jakiej mogliby oczekiwać od jakiejś osoby prywatnej"4. Również obywatele nie prowadzący interesów, którzy znajdują się za granicą, powinni być objęci ochroną swojego państwa. Zagraniczny przedstawiciel danego państwa ma obowiązek pomóc obywatelowi swojego państwa w przypadku, gdy ten znajdzie się w potrzebie.

 
Ochrona środowiska
Liberałowie uważają, że państwo powinno wykonywać zadania, które służą całemu społeczeństwu. Jednym z takich zadań jest problem czystego środowiska, które jest dobrem wspólnym. Tym bardziej, że jak ostrzegał szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego przy Kancelarii Prezydenta RP: "zaniedbania lub zaniechania popełnione wobec środowiska naturalnego zawsze się ujawnią. To tylko kwestia czasu"5. Środowisko powinno być chronione na obszarze całego kraju i w skoordynowany sposób, dlatego musi się tym zająć państwo. Zagadnienie to zostało uwzględnione w tezach programowych Unii Polityki Realnej: "polskie lasy, rzeki, stawy oraz jeziora uważamy za część narodowego dziedzictwa, które musimy przekazać następującym pokoleniom"6. Aby przyszłe pokolenia mogły cieszyć się zdrowym środowiskiem, członkowie partii opowiadają się "za ostrymi karami za zanieczyszczanie środowiska oraz za taką polityką podatkową lokalnych władz, która zachęcałaby prywatnych właścicieli do utrzymywania niektórych zasobów w naturalnym stanie"7. Liberałowie są zdania, że jeśli kary za zanieczyszczanie środowiska będą wysokie, wtedy prywatnym przedsiębiorcom bardziej będzie się opłacało inwestować w proekologiczne technologie, niż płacić kary.
Milton Friedman krytykuje sposób, w jaki próbuje się chronić środowisko w Stanach Zjednoczonych. W 1970 roku założono Agencję Ochrony Środowiska, w której pod koniec lat 70. pracowało około 7000 osób. Jak zwykle w takich sytuacjach, agencja się zbiurokratyzowała, niewiele pomagając środowisku. Również polskie Ministerstwo Ochrony Środowiska wydaje pieniądze na różne dziwne cele, które kompletnie nie mają nic wspólnego z ochroną środowiska naturalnego. Według raportu Najwyższej Izby Kontroli pieniądze, które "mogłyby służyć ekologii, kierowane są na zakup akcji i obligacji wybranych przedsiębiorstw lub przeznaczane na wspieranie prywatnych fundacji, banków i przedsięwzięć mających niewiele wspólnego z ochroną środowiska"8. Friedman jest zdania, że "prawdziwym problemem nie jest 'likwidacja zanieczyszczeń' w ogóle, lecz ustanowienie takich rozwiązań, które utrzymują je na ÂťwłaściwymÂŤ poziomie, przy którym korzyści ze zmniejszenia zanieczyszczeń przeważą nieco koszty ich redukcji"9. Autor ten uważa, że najlepszą metodą kontroli zanieczyszczeń "byłoby wprowadzenie dyscypliny rynkowej poprzez nałożenie opłat za emitowanie zanieczyszczeń"10 wraz z równoczesnym ustaleniem standardów czystości. Wtedy firmy byłyby umotywowane "do stosowania najtańszej metody utrzymywania zanieczyszczeń na niskim poziomie"11. Ponadto, co jest równie ważne ? podkreśla Friedman ? "istnieć będzie obiektywny rachunek kosztów redukcji skażeń"12. Jeśli niski podatek za zanieczyszczanie środowiska będzie powodował, że przedsiębiorcy postarają się o duże zmniejszenie emisji szkodliwych substancji, to będzie to znaczyło, że korzyści finansowe, jakie odnosili z zanieczyszczania środowiska, były niewielkie. "Z drugiej strony, jeśli przy nawet wysokim podatku emisja pozostanie duża, wskazywać to będzie na sytuację odwrotną, ale dostarczy też poważnych sum na rekompensatę dla poszkodowanych i naprawienie szkód"13. Liberałowie opowiadają się również za istnieniem rynku ochrony środowiska. Przedsiębiorstwa, które bardziej zatruwają środowisko, mogłyby wykupywać od innych limity zanieczyszczeń, czyli prawa do emisji zanieczyszczeń14. Niektórzy liberałowie wskazują dowody na to, że jednak prywatni właściciele lepiej dbają o środowisko niż państwo: "ponieważ w USA brakuje dobrze zdefiniowanych praw własności wód przybrzeżnych, praktycznie wszystkie większe komercyjne wartościowe gatunki są w tych wodach nadmiernie odławiane, a ich zasoby ubożeją. Natomiast tam, gdzie ławice ostryg znajdują się w prywatnych rękach lub gdzie tereny połowu łososia są dzierżawione, zasoby są ? jak pokazują to badania ? troskliwie utrzymywane, oczywiście ze względu na bezpośrednie zainteresowanie finansowe użytkowników"15. Mary Ruwart pisze, że na terenach, które są prywatną własnością spółek papierniczych, spółki te nagle stają się zagorzałymi ekologistami. Sadzą drzewa powtórnie, tak że ich własna powierzchnia leśna wzrasta z roku na rok ? podczas gdy powierzchnia lasów państwowych się kurczy. Na Południu International Paper aż 30% swych zysków czerpie z rekreacyjnego użytkowania jej lasów16.
Kolejnym dowodem na to, że firmy prywatne dbają o środowisko przyrodnicze, jest przykład niemieckich firm chemicznych usytuowanych wzdłuż Renu. Wiedzą one, że opinia publiczna coraz bardziej docenia osiągnięcia także w tej dziedzinie. Dzięki oczyszczaniu ścieków, które firmy te odprowadzają do rzeki, kilka lat temu wróciły do Renu łososie. Firmy te prowadzą trzy rodzaje działań, by chronić środowisko: po pierwsze, już na etapie planowania i tworzenia nowych chemikaliów uwzględnia się aspekty ochrony środowiska; po drugie, dzięki zastosowaniu specyficznych technologii ścieki i odpady są eliminowane lub przynajmniej redukowane już w toku produkcji i po trzecie, stworzono i zoptymalizowano techniki unieszkodliwiania odpadów, ścieków i gazów odlotowych ? powstały bardzo wydajnie działające oczyszczalnie ścieków i spalarnie śmieci17. Powołując się na tego typu przykłady, członkowie Międzynarodowego Stowarzyszenia na rzecz Wolności Jednostki uważają, że środowisko naturalne będzie najlepiej chronione, kiedy po pierwsze: wprowadzi się indywidualne prawo własności środowiska, ponieważ ludzie będą chronić środowisko, jeśli będzie ono ich własnością i jeśli mogą czerpać z niego zyski, a po drugie: każdy powinien osobiście odpowiadać za szkody wyrządzone środowisku, co uniemożliwi ciągnięcie zysków z zanieczyszczania18.

Infrastruktura
Wśród trzech obowiązków państwa, jakie wymienia Adam Smith, na trzecim miejscu znajduje się "ustanowienie i utrzymanie tych instytucji i urządzeń użyteczności publicznej, które, choćby nawet były w najwyższym stopniu korzystne dla całego społeczeństwa, to są przecież tego rodzaju, że zysk, jaki by przyniosły, nie mógłby nigdy pokryć wydatków poniesionych przez jednostki lub niewielkie grupy ludzi, od których przeto nie można by oczekiwać, że je ustanowią i utrzymają"19. Do tego typu urządzeń autor zalicza głównie infrastrukturę związaną z transportem: drogi, mosty, kanały żeglowne, porty. Ojciec liberalizmu klasycznego uważa, że pieniądze na budowę tych urządzeń powinny się brać z myta. Według niego taki podatek jest najbardziej sprawiedliwy, ponieważ płacą go ci ludzie, którzy z nich korzystają.
Smith zauważa, że najlepiej jest, gdy państwo powierza osobom prywatnym zarząd nad utrzymaniem drogi lub kanału, ponieważ wtedy "prywatne interesy zmuszają do tego, by kanał ten utrzymywać; jeśliby bowiem kanału nie utrzymywali w należytym porządku, żegluga ustaje z konieczności całkowicie, a wraz z nią przepada cały zysk, jaki płynie z opłat"20. Autor "Badań nad naturą..." doszedł do wniosku, że gdyby "zarząd tymi opłatami powierzyć komisarzom, którzy nie byliby nimi osobiście zainteresowani, to mogłoby się zdarzyć, iż wkładaliby oni mniej starania w utrzymanie urządzeń będących źródłem tych opłat"21. Doskonałym dowodem na to, że Smith miał całkowitą rację, jest fatalny stan polskich dróg publicznych w porównaniu ze znakomitymi prywatnymi autostradami we Włoszech czy Hiszpanii. Tymczasem, jak zauważa profesor Wacław Wilczyński, "bez rozwiniętej infrastruktury nowoczesna gospodarka nie może po prostu funkcjonować"22.

Przypisy:
1 L. von Mises, Liberalizm w tradycji klasycznej, Kraków 2001, s. 146.
2 Tamże, s. 42.
3 Tamże, s. 148.
4 Smith A., Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów, T. II., Warszawa 1954, s. 454.
5 Mistewicz E., Zielona księga, "Wprost" 1997, nr 5, s. 46.
6 Z programu Unii Polityki Realnej.
7 Tamże.
8 Mistewicz E., Zielona alternatywa, "Wprost" 1997, nr 38, s. 63.
9 Friedman M. i R., Wolny wybór, Sosnowiec 1996, s. 206.
10 Tamże, s. 208.
11 Tamże.
12 Tamże.
13 Tamże.
14 Tusk D., Idee gdańskiego liberalizmu, Gdańsk 1998, s. 319.
15 Wypowiedź prof. W. Blocka ze strony internetowej: www.libertarianizm.pl
16 www.libertarianizm.pl
17 Łososie powróciły do Renu, "Rzeczpospolita" 2001, nr 295. (wywiad z prof. dr. Herwigiem Hulpke, szefem działu ochrony środowiska koncernu chemiczno-farmaceutycznego Bayer).
18 www.libertarianizm.pl
19 Smith A., dz. cyt., s. 441.
20 Tamże, s. 445.
21 Tamże.
22 Wilczyński W., Zapaść, "Wprost" 1998, nr 33, s. 45.
Tomasz Cukiernik
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

 
Wyświetlony 8915 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.