piątek, 11 październik 2019 13:43

ŻYDZI A NARODZINY KAPITALISTYCZNEGO SPOSOBU MYŚLENIA

Napisane przez Werner Sombart

Żydzi odcisnęli swoje piętno na naszym życiu gospo-darczym nie tylko formując jego zewnętrzną strukturę, lecz również wewnętrzne życie współczesnej gospodar-ki, jej zasady i jej istotę albo, mówiąc inaczej, to, co na-zwać możemy myślą gospodarczą, a co w przeważającej mierze da się sprowadzić do żydowskiego wpływu.

 Udowodnienie tego wpływu nie daje się wykazać za pomocą „doku-mentów”. Jako punkt oparcia służyć nam musi „nastrój” panujący w tych kołach, gdzie odrębność ducha ży-dowskiego została odczuta najpierw jako coś obcego. Do tych kół należą kupcy nie-żydowskiego pochodzenia albo też ich rzecznicy. Ich wypowie-dzi – przy całej swej jednostronno-ści, a często nienawiści – są źródłem, na którym można polegać, wyraża-ją bowiem naiwną reakcję wobec inaczej ukonstytuowanego du-cha żydowskiego. Duch ten odbija się w tych sądach jak w zwierciadle (często wklęsłym). Jest oczywiste, że jeśli chcemy – jako źródłem dla poznania właściwości żydowskiego sposobu prowadzenia interesów – posiłkować się opinią zaintereso-wanych świadków współczesnych (widzących naturalnie w Żydach swych najgorszych wrogów), mu-simy przede wszystkim nauczyć się czytać między wierszami, ko-mentować odpowiednie zdania, wy-prowadzać z nich często odmienną od wypowiedzianej, ale prawdziwą treść. Pracę tę w dużej mierze ułatwia schematyczna jednolitość sądów i ich zbieżność, wynikająca z jednakowych warunków, a wzmac-niająca znacznie siłę dowodową tych twierdzeń.


Handel żydowski w Europie


Przede wszystkim należy stwierdzić, że wszędzie, gdzie spotykamy Żydów jako konkurentów, dają się słyszeć skargi na ich szkodliwy wpływ na kupców chrześcijańskich, czyli nie-żydowskich. Sam byt tych ostat-nich, jak głoszą podania i prośby, jest zagrożony, Żydzi bowiem po-zbawiają ich zarobków, odbierają możność wyżywienia się, ponieważ klientela przechodzi do Żydów. Może nas o tym przekonać kilka wyciągów z pism XVII i XVIII wieku, a więc z badanego przez nas okresu.
Niemcy: w 1672 roku stany marchii brandenburskiej narzekają, że „Żydzi odbierają środki do życia innym mieszkańcom kraju”. Prawie dosłownie to samo mówi podanie kupiectwa gdańskiego z 19 marca 1717 roku: „Szkodnicy ci wydzierają im chleb z ust”. Obywatele starego miasta Magdeburga (lata 1712, 1717) protestują przeciw dopusz-czeniu Żydów do handlu, „ponie-waż dobrobyt miasta i powodzenie commercii pochodzą stąd, że handel żydowski nie był tu dotąd obecny”. W podaniu Ettenlieimu (1710) do księcia biskupa czytamy: „wiadomo, że Żydzi są dla ogółu tylko wielką szkodą i demoralizacją”. Pogląd ten uogólniono w przysłowiu: „Wszyst-ko w mieście ginie, gdy wielu Ży-dów napłynie”. W ogólnym wstępie do edyktu pruskiego z roku 1750 czytamy: „Tak zwani wielcy kupcy naszych miast narzekają, że Żydzi, oddający się temu samemu han-dlowi, co i oni, wyrządzają im wiel-kie szkody”. Chrześcijańscy kupcy z Norymbergii muszą patrzeć na to, jak ich klienci kupują u Żydów. Wygnani z Norymbergii Żydzi (1469) osiedlali się głównie w okolicy Fürth. Obywatele norymberscy, którzy jako konsumenci szukali – co normalne – korzystnych warunków kupna, uważali odtąd za stosowne zaku-py robić w Fürth. Dlatego też przez całe XVII i XVIII stulecie sypią się niezliczone rozporządzenia magi-stratu, wzbraniające kupna u Żydów lub też starające się co najmniej zakupy te ograniczyć.
Anglia: to samo wrogie usposobienie chrześcijańskich kupców względem Żydów spotykamy i tutaj w XVII oraz XVIII stuleciu: „Żydzi to lud sprytny; pozbawiają angielskiego kupca zysku, który bez nich byłby jego udziałem”, „prowadzą swój handel ze szkodą dla angielskich kupców”. W roku 1753 ustanowione zostało, jak wiadomo, prawo, umożliwiające naturalizację Żydów. Jednak niechęć ludno-ści wobec znienawidzonego narodu była tak wielka, że prawo to w roku następnym zniesiono. Pomiędzy argumentami przeciw przyjęciu Ży-dów w poczet obywateli angielskich istotne miejsce zajmowała obawa, że Żydzi po swojej naturalizacji zaleją kraj i wyprą Anglików z ich miejsca, „wyrzucą krajowców z ich zajęć”.
Francja: te same skargi brzmią od Marsylii aż do Nantes. Podanie kupców nantejskich mówi: „Zabroniony handel tych przybyszów przy-niósł znaczne szkody kupcom naszego miasta, którzy, jeśli nie będą mieli szczęścia zjednać sobie władzy, niezawodnie nie będą mogli ani utrzymać swych rodzin, ani zapłacić podatków”. Chrześcijańscy kupcy z Tuluzy skarżą się w 1745 roku: „cały świat kupuje u żydowskich kupców”. W podaniu izby handlowej z Montpellier czytamy: „Prosimy was gorąco o powstrzymanie rozrostu tego narodu, który inaczej bez wątpienia zniszczy handel Langwedocji”. Cech kupców paryskich porównuje Żydów z osami, wdzierającymi się do uli, aby zabić pszczoły i z mar-twych ciał wyssać miód. „Oceńcie skalę niebezpieczeństwa, jaką niesie za sobą kwestia żydowska, mając na względzie te skargi”.
W Szwecji, w Polsce, wszędzie słyszymy te same skargi. W podaniu do króla Zygmunta III (1619) magi-strat Poznania narzeka, że: „kupcy i rzemieślnicy walczyć muszą z trud-nościami i przeszkodami, spowodo-wanymi konkurencją żydowską”.
Samo stwierdzenie faktu, że Żydzi „przeszkadzają w wyżywieniu się” nie wystarcza. Chcielibyśmy zbadać przyczyny, umożliwiające prowadzenie im tak zabójczej dla chrześcijańskich kupców konkurencji. Dopiero po zbadaniu przyczyn zrozumiemy podstawowe cechy żydowskiej metody prowadzenia handlu, które tkwić muszą w tej metodzie; odsłonimy tym samym tajemnice ich handlu, o których mówi Savary w przytoczonym w dalszej części cytacie.

 

cd w numerze

przycisk

 

Wyświetlony 70 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.