Nr 7-8 lipiec-sierpień 2002

Nr 7-8 lipiec-sierpień 2002

 

Kategorie:


wtorek, 21 grudzień 2010 09:15

Kolonie Rzeczypospolitej

Napisane przez
Lato - dla wielu czas wypoczynku nad morzem. Przypominają się młodzieńcze lektury o wyprawach zamorskich, awanturniczym podbijaniu egzotycznych lądów. Uważa się, że Polska nigdy nie miała kolonii. A jednak był taki okres w naszej historii, że lenno Rzeczypospolitej - Księstwo Kurlandii - miało kolonie w Afryce i Ameryce. Czy wobec tego Polska, chociażby pośrednio posiadała kolonie?
wtorek, 21 grudzień 2010 09:14

Legalizacja NSZ na emigracji

Napisane przez
Zamieszkali na Zachodzie żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych, którzy w pierwszych miesiącach 1944 r. nie podporządkowali się Armii Krajowej, od wielu lat zabiegali o uznanie ich organizacji za integralny element Polskich Sił Zbrojnych czasu wojny. Dopiero jednak w latach 80., po niemal trzydziestoletnich wysiłkach różnych NSZ-owskich komisji odwołujących się do serc i rozumów przedstawicieli emigracyjnych czynników decyzyjnych, sprawa legalizacji tej wojskowej formacji wkroczyła w fazę finalną. A czas był najwyższy: emigracyjna II Rzeczypospolita stała u progu samolikwidacji.
wtorek, 21 grudzień 2010 09:13

Przeklęte dni... dla Iwana Bunina

Napisane przez
Iwan Bunin żył w latach 1870-1953. Ten twórca niezwykłej urody nowelistyki, zadebiutował jako poeta w wieku 17 lat, a w wieku 39 lat został członkiem Petersburskiej Akademii Nauk.
wtorek, 21 grudzień 2010 09:12

20 lat później

Napisane przez
15 czerwca w Sali Rycerskiej wrocławskiego ratusza odbyło się spotkanie kilkuset działaczy i sympatyków Solidarności Walczącej w dwudziestą rocznicę powstania tej organizacji. Poza nonszalancką notatką w "Słowie Polskim" media całkowicie zignorowały to wydarzenie, mimo udziału w nim prezydenta Wrocławia, kilku posłów oraz wielu innych osób znanych w kraju i za granicą. Metoda "zamilczeć na śmierć" nie jest nowa, ale w wykonaniu obecnej prasy wystawia smutne świadectwo jej obiektywizmowi i rzetelności. SW od dawna już nie istnieje, ale nadal znajduje się na indeksie. Kiedyś bulwersowała swoim rzeczywistym antykomunizmem (kiedy obowiązywało hasło "nie prowokować"). Obecnie pamięć o niej jest niewygodna dla elit, które poniosły porażkę w swej, potępianej przez SW, koncepcji pojednania z komunistami.Poniżej tekst jednego z działaczy SW adresowany do uczestników spotkania.
wtorek, 21 grudzień 2010 09:11

Ciocia Gołąbek

Napisane przez
Poznaliśmy się gdzieś na przełomie 1980 i 81 roku. Nie były to sielankowe czasy. W Polsce obumierał komunizm, rząd próbował siłą zmusić społeczeństwo do uległości wprowadzając stan wojenny. Teresa pracowała wtedy w Pracowni Prognostycznej na Politechnice Wrocławskiej. I tam chyba pierwszy raz ją spotkałem. Niepozorna, ruchliwa dama w nieokreślonym wieku, życzliwa, otwarta i pełna chęci niesienia pomocy. Mieliśmy bardzo zbieżne poglądy na politykę i sprawy społeczne. Wkrótce zaczęliśmy wydawać w podziemiu polityczno-ekonomiczny miesięcznik "Replika". Redakcja była 3-5-osobowa, a Teresa była w niej spiritus movens. Zebrania redakcyjne odbywały się także i w Jej mieszkaniu, przy Stalowej. Oczywiście, cała nasza działalność była wtedy nielegalna i zagrożona karą kilkuletniego więzienia.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.