2007

środa, 02 czerwiec 2010 11:55

Wiedza o koloniach

Napisane przez
Obecnie z pobłażaniem wspomina się o usiłowaniach kolonialnych II Rzeczypospolitej, jako o naiwnych mrzonkach garstki fanatyków. Tymczasem program kolonialny nie był bezzasadny. Starano się walczyć z zacofaniem kraju i biedą. Szansę na przebudowę ekonomiczną Polski z państwa rolniczego na przemysłowe upatrywano w koloniach. Miały one sprawić wolny i tani dostęp do surowców oraz poszerzenie rynku zbytu dla własnych towarów. Nadto posiadanie kolonii było wówczas wyznacznikiem siły i prestiżu kraju. Nic dziwnego, że idea kolonialna cieszyła się wielką popularnością. W 1937 r. (70 lat temu) Liga Morska i Kolonialna liczyła 535 tys. członków, a w 1939 r. doszła prawie do miliona. Pamiętajmy, że system kolonialny był wówczas traktowany jako oczywisty i naturalny. Jak go u nas rozpoznawano?
środa, 02 czerwiec 2010 11:54

Leopold Okulicki - "Niedźwiadek" (1898-1946)

Napisane przez
Był ostatnim dowódcą Armii Krajowej - tym, który za wierność ideałom niepodległości Polski zapłacił męczeńską śmiercią w więzieniu sowieckim. Pochodził z biednej, ale oświeconej rodziny chłopskiej. Jego ojciec Błażej Kicka ożenił się z Anną Korcyn. Żona wniosła w wianie osiem hektarów ziemi we wsi Okulice koło Bochni. Pozycja średniozamożnego gospodarza skłoniła Błażeja do zmiany nazwiska na Okulicki. W tychże Okulicach 11 listopada 1898 r. urodził się syn, który otrzymał imię Leopold.
środa, 02 czerwiec 2010 11:52

Sprawa prymasa Mindszenty'ego

Napisane przez
8 lutego 1949 r. zakończył się w Budapeszcie pięciodniowy pokazowy proces sądowy, w wyniku którego skazano na dożywotnie więzienie za zdradę ojczyzny, spekulacje walutowe i członkostwo w organizacji zmierzającej do obalenia ustroju ówczesnego katolickiego prymasa Węgier, kardynała Jozsefa Mindszenty'ego (1892-1975). Był to wyrok bez precedensu, nawet w dziejach najsroższych dyktatur, w tym stalinizmu. Ale węgierski stalinizm był - jak wiemy - szczególnie uciążliwy i okrutny. Nie było to do porównania ze stosunkowo "liberalnym" kursem reżimu Bieruta w Polsce. Ostatnie moje badania nad naszymi kardynałami Hlondem i Wyszyńskim, nasuwają mi kilka porównawczych refleksji, w stosunku do losów Mindszenty'ego.
środa, 02 czerwiec 2010 11:51

Przebudzenie

Napisał
wczoraj wojnę wydawał własnemu ludowi, co miał czelność to wszystko nazwać po imieniu, wczoraj spisek knuł tajny z najeźdźcami w zmowie, aby własny swój naród osadzić w więzieniu... (Mirosław Krupiński ? fragment wiersza ?Wczoraj i dziś?)
środa, 02 czerwiec 2010 11:50

Tam, gdzie rośnie pieprz

Napisane przez
Oriana Fallaci w powieści "Inszallach" definiuje ludzi jako: Ssaki dwuręczne w pozycji wyprostowanej, zdolne do posługiwania się artykułowanym językiem, charakteryzujące się objętością czaszki i masą mózgu, które w stosunku do powierzchni czaszki, jaką zajmuje twarz, są znacznie większe niż u innych ssaków. Z tego powodu o wiele śmieszniejsze od innych i bardziej wzruszające niż jakiekolwiek inne zwierzę. Ładnie powiedziane, choć mnie osobiście człowiek nie wzrusza, człowiek mnie wkurza. A ludzka głupota wkurza mnie absolutnie.
środa, 02 czerwiec 2010 11:48

Terapia przez amputację

Napisane przez
Spór co do możliwych do zaakceptowania granic interwencji medycznych należy rozstrzygać przed podjęciem jakichkolwiek działań, a nie deliberować o efektach post factum. A w żadnym razie nie wolno podejmować ich bezkrytycznie, nie wziąwszy pod uwagę problematyki moralnej, którą ze sobą niosą. Zachodnia kultura zdaje się opierać dziś na założeniu, że nie ma prawdy absolutnej, a raczej, że istnieje wiele równoprawnych prawd. Że dla wartościowania nie ma stałych punktów odniesienia, że same wartości są relatywne, a każda argumentacja "za" czy "przeciw" może okazać się błędna. Że charyzma osób publicznych, potrafiących bronić skrystalizowanych poglądów, jest czymś nieistotnym i bezużytecznym, ponieważ ludzie, w pogoni za "postępem", nie szukają dziś autorytetów, lecz co najwyżej specjalistów.Ale wszystko to kłamstwo. Akceptując podobne tezy, nieopatrznie pozbawiamy się drogowskazów. Jaki to dramat, wiedzą jedynie ci, którzy zbłądzili - i zdali sobie z tego sprawę. Pozostali nieświadomie zmierzają ku…
środa, 02 czerwiec 2010 11:47

O fałszywej historii jako mistrzyni

Napisane przez
Tym razem, zamiast artykułu, odpowiedź ks. Trytka na polemikę Łukasza Kluski, zamieszczoną w "Najwyższym Czasie!" (43-44/858-859 z 28 X-4 XI 2006). Zgodziliśmy się ją zamieścić, ponieważ z nieznanych powodów nie mogła się ona znaleźć na łamach tego pisma. Niektóre poruszone tu zagadnienia są znane naszym Czytelnikom, inne nie. Sądzimy jednak, że równorzędne prawo wypowiedzi należy zapewnić obu stronom dyskusji. Jak się dowiadujemy, p. Łukasz Kluska przygotowuje osobny tekst polemiczny z przeznaczeniem dla naszego pisma.
środa, 02 czerwiec 2010 11:45

Czy możliwy jest islam bez szariatu?

Napisał
Islam stał się współcześnie jednym z najbardziej popularnych tematów dyskusji, która nie ominęła także polskiego forum publicznego. Z przykrością trzeba jednak stwierdzić, że zabierający w niej głos z reguły niewiele mówią na poruszany temat, ujawniają natomiast stany własnych umysłów. Jedni więc wierzą, że islam jest religią pokoju, inni zaś - że jest dokładnie odwrotnie. Dla niektórych da się go pogodzić z demokracją, dla innych - nie. Chcąc powiedzieć coś sensownego na temat relacji islamu do współczesnej cywilizacji europejskiej, sądzę, że najlepiej jest nawiązać do myśli tych, którzy odpowiadali na wyzwania współczesności z wnętrza samego islamu.
środa, 02 czerwiec 2010 11:44

10 fałszerstw o globalnym ociepleniu

Napisane przez
Ofensywa międzynarodówki socjalistycznej, zjednoczonej pod hasłem walki z globalnym ociepleniem klimatu, opiera się na fałszerstwach, manipulacji badaniami naukowymi i socjotechnicznym wprowadzaniu w błąd opinii publicznej.Współczesna lewica zorganizowała się pod szczytnymi hasłami troski o środowisko naturalne człowieka. W rzeczywistości celem lewaków jest zniszczenie kapitalizmu, cywilizacji przemysłowej i tradycyjnej rodziny.Zieloni odnoszą propagandowe sukcesy - ich językiem mówią dziś politycy niemal wszystkich opcji oraz dziennikarze głównego nurtu. Aby pozostać odpornym na medialny ekoterror, przyjrzyjmy się największym fałszerstwom radykalnych obrońców środowiska.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.