czwartek, 23 wrzesień 2010 10:32

Nauka o pokoju, czyli o historii gospodarczej świata

Napisał

Na świecie trwa nieustanna rywalizacja ekonomiczna, gospodarcza i cywilizacyjna, o której najistotniejsze informacje w sposób bardzo skąpy podawane są do wiadomości publicznej. O jej gospodarczych skutkach nie uczy się w szkole, nie pisze się popularnych książek, nie tworzy się filmów nagradzanych na festiwalach. Pomijam tu wiedzę statystyczną, jaką wykłada się również na wyższych uczelniach, której nie sposób zapamiętać dłużej niż jeden dzień po egzaminie.

Sytuacji tej sprzyja ugruntowana niechęć do historii, którą wyraża popularne hasło "wybierzmy przyszłość". Przykładem tego stanu są polskie partie polityczne, którym na ogół brak realistycznego programu gospodarczego. Pomimo tego żadna z nich nie nawiązuje do polityki gospodarczej II Rzeczypospolitej i jej twórcy ministra gospodarki i wicepremiera Eugeniusza Kwiatkowskiego.
Chociaż od czasu jego największych osiągnięć mija blisko 70 lat, sformułowana przez niego myśl gospodarcza o charakterze uniwersalnym zachowuje nadal swoją aktualność na podobieństwo fizycznych praw odkrytych przez Archimedesa, Kopernika, Newtona, Einsteina i wielu innych uczonych tej miary, bez których współczesna technika nie może obejść się na każdym etapie wytwarzania i produkcji. W polskiej gospodarce takiej sztuki usiłuje się dokonać, pomijając cały myślowy dorobek tego wybitnego intelektualisty, uczonego i praktyka, jakim był Eugeniusz Kwiatkowski. W przeciwieństwie do myśli gospodarczej, jego polityka morska i przemysłowa, której efektem była budowa Gdyni oraz Centralnego Okręgu Przemysłowego jest powszechnie znana, lecz jednak nie była naśladowana przez żadnego z ministrów gospodarki po 1989 roku. Wynika to zapewne z nieznajomości jego oryginalnej myśli gospodarczej, która została sformułowana również w oparciu o studia nad rozwojem ekonomicznym świata. Dzieło na ten temat opublikował on w 1947 roku pt. Zarys dziejów gospodarczych świata. Ukazał się tylko tom pierwszy i to prawdopodobnie okrojony po interwencji ówczesnej cenzury. Tom drugi do dzisiaj czeka na publikację. Książce tej warto poświęcić szczególną uwagę, ze względów, o których sam jej autor tak napisał w jej przedsłowiu: Żadna epoka i żadne społeczeństwo cywilizowane nie może lekceważyć rzetelnego dorobku i doświadczenia przeszłości, choćby same wytknęły dla siebie inne, nowe, odmienne drogi rozwojowe. Tym bardziej zaś znajomość tej historii, choćby w ogólnym rzucie syntetycznym jest ważna dla tego pokolenia, które stanęło na gruzach przeszłego dorobku i zmuszone jest do budowy nowych fundamentów i nowych zrębów własnej historii. W takiej sytuacji znajduje się dziś Naród Polski. Dziś również Naród Polski znajduje się w podobnej sytuacji. Na kilku tylko wybranych przykładach z tej książki zapoznajmy się z cechami i elementami, które Eugeniusz Kwiatkowski uważał za najważniejsze w dziejach rozwoju gospodarczego państw, narodów, kontynentów i świata.
Przeciwstawiając historii politycznej historię gospodarki, uważał on, że w tej drugiej biorą udział całe narody w sposób bardzo powszechny, natomiast w tej pierwszej dominują cechy elitarne, indywidualne i osobiste. Uogólniając, można powiedzieć, że gospodarkę charakteryzuje demokracja, a politykę elitaryzm. O ile historię można opatrzyć etykietą "nauki o wojnie", to historię gospodarczą można nazwać nieistniejącym jeszcze pojęciem "nauki o pokoju".
Pierwszym czynnikiem, na który zwraca uwagę autor Zarysu jest czynnik psychiczny określonych zbiorowości ludzkich. Tak pisał na ten temat: Istnieją w historii społeczeństwa podlegające jak gdyby biologicznej dyscyplinie wobec własnych praw, wobec własnych instytucji publicznych, wobec własnej racji stanu, które bez wszelkiego formalnego nacisku stają się powszechnym przymusem moralnym dla tych społeczeństw. Inne zaś demonstrują brak tego instynktu. Możemy odnaleźć zespoły ludzkie jak gdyby przez naturę obdarzone zdolnością odróżniania rzeczy ważkich i wielkich od małych lub wyposażone w instynkt perspektywy historycznej. I odwrotnie ? spotykamy narody hołdujące interesom doraźnym, narody aktywne i dynamiczne, ale ulegające zrywom pozbawionym konsekwencji lub cofające się pod naporem trudności. Można by prawie kusić się o przeprowadzenie badań z zakresu nowoczesnej psychoanalizy w stosunku do całych narodów, ustalającej zdolność i szybkość pozytywnej reakcji na nowe warunki bytu i nową sytuację, wyrosłą nagle na tle gwałtownych przemian, dokonywujących się na zewnątrz tych narodów. Taki właśnie instynkt posiada np. Anglia na przełomie XV i XVI wieku, usytuowana przez wiele wieków na marginesie świata cywilizowanego, gdy po odkryciu nowego lądu amerykańskiego przestawia swoją politykę i za panowania Henryka VII wyciąga niezwłocznie pierwsze konsekwencje z faktu, że teraz ona znalazła się w centrum globu ziemskiego i w centrum świata.

(?)


Eugeniusz Kwiatkowski, Zarys dziejów gospodarczych świata. PIW, Warszawa 1947.

Adam Maksymowicz
Wyświetlony 5254 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.