czwartek, 30 wrzesień 2010 21:37

Politycznie niepoprawna Prawica

Napisane przez

Nie jest przypadkiem, że nakazy racjonalnej etyki zgodne są z Pismem, które uznawane jest przez 3/4 ludności Ziemi. Gdyby nakazy Pisma nie były słuszne, 3/4 ludności stanowiłyby ludy wyznające zasady jakiegoś innego kodeksu moralnego...

 

Gdy wybiera się opcję "na prawo", podstawowe pytanie brzmi: Co to jest "prawo"? Bo rządzący dziś światem Szatan postarał się o skomplikowanie tej prostej sprawy.
Otóż "prawica" ? to ludzie wierzący, że człowiek jest kowalem własnego losu, że na Sądzie Ostatecznym zostanie przez Boga skierowany na prawo, jeśli był przyzwoity ? a na lewo, "tam, gdzie płacz i zgrzytanie zębów" ? jeśli był nieprzyzwoity. Ważne jest przy tym, że jeśli łamał przykazania Boże, to nie pomoże mu przynależność do związku zawodowego, Kościoła rzymskokatolickiego (czy innego) ? i nie będzie tłumaczenia, że ktoś-mi-tam-coś-doradził. Będziemy nagrodzeni (lub ukarani) w zależności od naszych własnych postępków. I ten sam model obowiązuje tu, na Ziemi ? niezależnie od tego, czy ktoś wierzy w Sąd Ostateczny, czy nie.
Czasem ludzie nie potrafią poradzić sobie z pozorną sprzecznością między "prawem", a "moralnością". Jasne, że człowiek Prawicy powinien przestrzegać Prawa ? i być moralny; ale co robić, gdy moralność jest z Prawem sprzeczna?
Dziwi mnie to ? zwłaszcza gdy biadolą nad tym chrześcijanie, którzy powinni wsłuchiwać się w słowa Jezusa Chrystusa. On zaś powiedział prosto: "Należy oddać Cesarzowi, co cesarskie ? a Bogu, co Boskie". Jeśli ktoś chce być posłuszny nakazom moralnym, a Prawo jest z nimi sprzeczne, powinien rozważyć cenę, jaką za to płaci. Jeśli np. Prawo PRL zakazywało nielegalnego druku, to ja, posłuszny nakazowi moralnemu, szerzyłem wolne słowo, drukując rzeczy słuszne i potrzebne ? ale gdy zgłosiła się po mnie SB, bez protestu poszedłem na odpowiednią, przewidzianą Prawem, odsiadkę. Po czym wykorzystałem Prawo PRL do tego, by część tych wydawnictw odzyskać!
Bo kodeks cywilny ? to tylko zestaw reguł gry. Jeśli mówi np, że spadkobiercą jest tylko najstarszy syn (a chcę obdarować wszystkie dzieci po równo), to nie walczę z "niesłusznym" Kodeksem ? lecz uprzednio sporządzam odpowiednie akty darowizny... Walka z KC jest równie bezsensowna, jak walka brydżysty z regułą, że Król jest starszy od Dziesiątki. Jakby to zmienić, dokładałoby się tylko karty w innym porządku...
Natomiast kodeks karny ? to tylko cennik mówiący, ile muszę zapłacić za postępowanie, które nie podoba się Władzy. I jeśli chcę mieć satysfakcję, że postąpiłem zgodnie z nakazem sumienia, drukując np. "Nową Klasę" Milovana Djilasa, to ją drukuję ? i płacę półroczną odsiadką w "internacie". W gruncie rzeczy: tanio, biorąc pod uwagę, że koszty ogrzewania, odzienia i wyżywienia mnie ponosiła Władza... Jan Chrzciciel wyszedł na głoszeniu Słowa znacznie gorzej.
Bardzo ważne: nie występowałem potem o żadne odszkodowanie za moje odsiadki. Byłoby to nieuczciwe: jest cena, cennik był znany ? więc występowanie o odszkodowanie przypomina klienta, który wziął towar ? a potem żąda zatrzymania towaru i jeszcze zwrotu pieniędzy. Byłem wolnym człowiekiem, miałem wybór, wybrałem czyn sprzeczny z Prawem ? więc zapłaciłem. Satysfakcję odebrałem osobiście. I tyle.
Wyjaśnijmy: KK stanowi, że płaci nie ten, co popełnił czyn ? lecz ten, co popełnił czyn i dał się złapać... Gdybym nie wpadł ? to bym nie zapłacił. Ale są ludzie uważający, że płacić trzeba zawsze. Np. zamachowcy płacący własnym życiem za przyjemność zabicia kilkunastu bliźnich. Tę samą zasadę stosowali np. socjal-rewolucjoniści (eSeRzy): po dokonaniu zamachu oddawali się w ręce policji. Czasem ujmowali tym sędziów: np. Wiara Zasulicz została za zamach na gubernatora Trepowa uniewinniona (!!) ? i wykpiła się pięcioletnim zesłaniem.
(?)
Janusz Korwin-Mikke
Wyświetlony 4988 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.