wtorek, 01 czerwiec 2010 15:35

Opolska tradycja Rodła

Napisał

Co roku w okolicach 18 lutego władze miasta Opola obchodzą skromne uroczystości z okazji kolejnej rocznicy powołania w 1923 roku Pierwszej Dzielnicy Związku Polaków w Niemczech. Pamięć o tym wydarzeniu trwa tutaj nieustannie pomimo coraz mniejszej już ilości pozostałych przy życiu świadków tych wydarzeń. Od prawieków zamieszkała na tych terenach ludność polska, choć setki lat oderwana od ojczyzny, zachowała swój język, kulturę i obyczaj. Kiedy jej marzenia o własnym państwie zrealizowały się w 1918 roku, okazało się, że musi ona pozostać poza jego granicami, choć do Polski było już bardzo blisko.

 

Ta rzeczywistość i konieczność życia wśród obcych natchnęła licznych działaczy społecznych i kulturalnych do obrony swojej tożsamości narodowej w jednej wspólnej organizacji zrzeszającej wszystkich Polaków w Niemczech. Przyjęcie przez nich symbolu Rodła (przedstawiającego graficznie przebieg Wisły i położonego nad nią Krakowa), jako swego godła oraz uchwalenie sławnych i zawsze aktualnych pięciu Prawd Polaków, dziś również mobilizuje zarówno miejscowe władze, jak i różne środowiska do kontynuacji tych chwalebnych osiągnięć.

 

Franciszkański kościół
W starym gotyckim kościele franciszkańskim położonym tuż przy opolskim rynku zamawiana jest w tym dniu Msza św. w intencji Polaków spod Znaku Rodła, mieszkańców tej ziemi, członków Związku Polaków w Niemczech. W tym roku homilię wygłosił ks. dr Zygmunt Nabzdyk, syn znanego patriotycznego i powstańczego małżeństwa śląskiego Walerii i Stanisława z Prudnika. Wskazał on na trwającą tu setki lat polską tradycję wśród miejscowej ludności, która zawsze mówiła po polsku.
Msze św. były tu odprawiane nieprzerwanie w tym języku, aż do wybuchu drugiej wojny światowej. Świadectwem tego jest zachowany zeszyt z 1911 roku, w którym jedna z kobiet odnotowywała treści kazań głoszonych po polsku. Kapłan przypomniał i krótko omówił Pięć Prawd Polaków spod Znaku Rodła. Zwrócił uwagę na piątą prawdę: "Polska jest Matką naszą ? O Matce nie wolno mówić źle!". Dziś jest jakby zapomniana, powszechnie słyszy się narzekania, a często nawet upowszechnia się je poza granicami kraju.
Ks. Nabzdyk wskazał też na znajdujące się w tym kościele mauzoleum Piastów Opolskich, które jest tu od czasów wymarcia ich dynastii na tym terenie w XIV wieku. Wszyscy książęta na tarczach mają wyryty herb orła białego i taki sam herb znajduje się nad bramą wejściową do tego mauzoleum.

 

Pomnik
Pośrodku opolskiego rynku znajduje się kilkunastometrowej wysokości żelbetowy pomnik poświęcony "Bojownikom o Polskość Śląska Opolskiego". Na płycie przed pomnikiem wyryte jest pięć Prawd Polaków. Niestety, płyta ta jest położona poziomo i napisów tych nie widać. Postulaty postawienia jej w pionie nie znajdują jakoś poparcia. W miejscu tym z okazji 84. rocznicy powołania Pierwszej Dzielnicy Związku Polaków w Niemczech (od Raciborza do Zielonej Góry) delegacje złożyły wieńce i kwiaty. Na koniec pod pomnikiem głos zabrał syn powstańców śląskich, mieszkaniec tej ziemi Maciej Ślęczek. Powiedział on, że ludność tutejsza zawsze była polską i chciała, aby ziemie te wróciły do swojej ojczyzny, dlatego wzięła udział w kolejnych trzech powstaniach. Po zawieszeniu broni i podzieleniu Śląska pomiędzy Polskę i Niemcy, ci Polacy, którzy pozostali po stronie niemieckiej, nadal kontynuowali swoją działalność nad umocnieniem polskich wpływów, praw i kultury na tych ziemiach. I wytrwali w tym, aż do chwili obecnej. Dzisiaj taką rolę na tych ziemiach usiłuje odgrywać mniejszość niemiecka, która jest tu zjawiskiem całkowicie sztucznym. Świadczą o tym zniemczone polskie nazwiska. Po prostu ci niegodni tego Polacy, ze względów ekonomicznych chcą teraz być Niemcami. Dawny Król, dziś jest Krőlem, Maszewski - Maschewskym itp. Ich znajomość języka niemieckiego jest zaledwie elementarna, chociaż byli rzekomo oderwani od swojego państwa tylko przez kilkadziesiąt lat, a nie tak, jak rdzenni Polacy przez sześćset lat, którzy pomimo intensywnej germanizacji zachowali swoją tożsamość kulturową, językową i obyczajową.
Ślęczek wezwał zebranych do kontynuowania tradycji powstańców śląskich oraz polskich organizacji spod znaku Rodła.

 

Ratusz
W reprezentacyjnej Sali im. Karola Musioła przybyłych na uroczystość gości powitał Sławomir Brzeziński, Przewodniczący Rady Miasta Opola, który powiedział, że Pięć Prawd Polaków z pod Znaku Rodła tak, jak były dawniej, tak też i dzisiaj są aktualne. W krótkiej wypowiedzi Ryszard Zembaczyński Prezydent Opola podzielił się swoim podziwem dla poprzednich pokoleń żyjących pod obcym panowaniem, których miłość do ojczyzny była porywająca, a nawet szalona; której owocem była niezwykła aktywność obywatelska, artystyczna i pisarska. Płomień tej miłości był tak wielki, że promieniuje ona nadal przez kolejne dziesiątki lat aż do dzisiaj. Dyrektor Janusz Wójcik z Urzędu Marszałkowskiego zapowiedział większe zaangażowanie się w podjęte przygotowania do przyszłorocznej 85. rocznicy utworzenia Pierwszej Dzielnicy związku Polaków w Niemczech. Urząd przygotuje z tej okazji wystawy, wydrukuje publikacje oraz zorganizuje spotkania. W celu nadania tej rocznicy specjalnego znaczenia powoła Komitet Honorowy i Organizacyjny dla godnego uczczenia tej rocznicy. Senator ziemi opolskiej Ryszard Ciecierski wspomniał, że wobec tak wielkich dokonań organizatorów Pierwszej Dzielnicy i całego Związku Polaków w Niemczech czuje się jak metalowy opiłek przyciągany przez potężny magnes patriotyzmu minionych pokoleń. Pani Janina Kwietniewska z Bytomia, kontynuująca działalność swego ojca Józefa w Niemczech, kandydata do parlamentu Rzeszy z polskiej listy, przypomniała rolę Polaków i ich niespożytych możliwości organizacyjnych w tym czasie. Choć organizacji polskich było kilkanaście, współpracowały one ze sobą, utrzymując wspólne stanowisko wobec niemieckich władz. Polaków w tym czasie na stałe zamieszkałych w Niemczech było, podobnie jak i dzisiaj, ok. 1,5 mln. Na samym Śląsku Opolskim mieszkało ich ok. 800 tys. W Berlinie - 118 tys. oraz w Westfalii kolejne 800 tys. znaczna ich część po odzyskaniu przez Polskę niepodległości wróciła do kraju. Po znaczącym odpływie rodaków do ojczyzny wydawało się, że ich działalność w Niemczech będzie zamierać. Jednakże wobec tego, że nie wszyscy mogli wrócić, pozostali stworzyli właśnie w 1922 roku Związek Polaków w Niemczech z jego Pierwszą Dzielnicą w Opolu.
Uroczystość zakończyła część artystyczna w wykonaniu uczniów z Zespołu Szkół nr 18 we Wrocławiu (LO nr 18 i Gimnazjum nr 37). W tym samym dniu obszerną relację z uroczystości nadała telewizja regionalna TVP-3.

 

Wrocław w Opolu
Na uroczystości do Opola przybyła też liczna delegacja Rodziny Rodła z Wrocławia na czele z jej organizatorem Tadeuszem Szczyrbakiem i duchowym opiekunem ks. Stanisławem Dragułą. Jednak trzon tej ekipy stanowiła młodzież z Zespołu Szkół Nr 18 na wrocławskim Osiedlu Szczepin wraz ze swoimi nauczyciekami Heleną Walulik i Magdaleną Izydorską-Gaj. Spotkanie z nestorami Związku Polaków w Niemczech uświetnili oni chórem i recytacją wierszy związanych z dawną tradycją tych środowisk. Dziewczęta i chłopcy bardzo byli przejęci swoim występem przed tak ważnym audytorium i dołożyli wszelkich starań, aby program wypadł jak najlepiej. Ich wola, chęci oraz talenty organizacyjne i artystyczne wskazują, że mamy godnych następców Polaków spod Znaku Rodła. Swój występ rozpoczęli od hymnu ZPwN ułożonego przez Edmunda Jana Osmańczyka:

 

I nie ustaniem w walce,
Siłę słuszności mamy,
I mocą tej słuszności,
Wytrwamy i wygramy!

 

Obok tradycyjnej "Roty" w ratuszowej sali zabrzmiały też dźwięki popularnych kiedyś we Wrocławiu piosenek Marii Koterbskiej: "Mkną po szynach niebieskie tramwaje" oraz "Studia 202":

 

My wrocławianie, my wrocławianie,
Jakby nie było jest nas wielu niesłychanie,
Przystojni panowie, piękne panie,
Mamy fason, styl i gest,
My, wrocławianie, tak jest.

 

W godzinach popołudniowych przedstawiciele wrocławskiej Rodziny Rodła wraz z Ryszardem Ciecierskim, Senatorem RP Ziemi Opolskiej złożyli wieńce i wiązanki kwiatów oraz zapalili znicze na grobach Edmunda Jana Osmańczyka i pierwszego Prezesa Pierwszej Dzielnicy Związku Polaków w Niemczech Kazimierza Malczewskiego oraz jego córki Lutosławy Malczewskiej. Wspomnieniami o historycznej roli opolskich bohaterów lat ostatnich podzielił się przewodnik Bohdan Gołąbek.

 

Adam Maksymowicz

Wyświetlony 1691 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.