wtorek, 21 grudzień 2010 00:07

Zakręt polskiej historii

Napisane przez

Zajmiemy się dziś problemem nie poruszanym w mediach i przez polityków w ogóle, dotyczącym wzajemnych relacji państw polskiego i niemieckiego. Zadziwiające, że nie podejmuje go niemal nikt z polityków i publicystów krajowych. Problemem tym jest reparacja za zniszczenia, jakich dokonali w Polsce Niemcy, okupując ją przez prawie sześć lat. To się naszemu krajowi należy, za 6 milionów zabitych obywateli i za zniszczenie 1/3 polskiego przemysłu i infrastruktury gospodarczej.

 

Reparacje za zniszczenia w czasie II wojny światowej otrzymały bogate kraje Zachodu Europy. Pozostająca pod sowiecką okupacją Polska takich reparacji się zrzekła. Była to formalna decyzja agenta Moskwy ? Bieruta, a nie wyraz demokratycznej woli narodu, zatem w świetle prawa międzynarodowego traktowanego poważnie, nie mogła to być decyzja ważna.
Kolejnym problemem prawnym były przemiany dokonane w Polsce po 1989 roku. Tak się nieszczęśliwie stało, że elity rządzące od tego momentu za pomocą układu quasi-demokratycznego nie odcięły się wyraźnie od dziedzictwa komunistycznej okupacji. Nie podjęto trudu określenia zasad prawnych, które by weryfikowały wydawane w latach 1944-1989 roku przepisy prawne, część z nich ze względu praktycznych utrzymując w mocy, a pozostałą anulując. W sensie prawnym III Rzeczypospolita jest w istocie prawną kontynuatorką PRL-u. Prawdziwym skandalem było tu posługiwanie się przez lata 1989-1997 konstytucją narzuconą Polsce przez Stalina, z pewnymi tylko modyfikacjami! W świetle tej sytuacji w mocy prawnej w III RP pozostaje wspomniana już decyzja Bieruta o rezygnacji z domagania się reparacji wojennych!
Niedomaganie się po 1989 roku przez kolejne polskie rządy reparacji od Niemiec było podstawą niezwykle pochlebnej ich oceny przez polityków i działaczy społecznych naszego zachodniego sąsiada. Warto zwłaszcza podkreślić niezwykle bliskie kontakty polityków obecnej SLD z niemiecką socjaldemokracją. Skoro dawni komuniści nie żądają tego, co się polskiemu państwu należy, są więc aktywnymi obrońcami nie swoich narodowych interesów. Stąd ich powodzenie i uznanie, wyrażane wielokrotnie przez polityków państwa stanowiącego zasadniczy trzon Unii Europejskiej.
Wspomniany problem nie tylko nie znalazł się w centrum uwagi kolejnych rządów w Polsce, o czym wspomnieliśmy, ale ? co ciekawe ? nie nurtuje jakoś polityków i działaczy spoza szeroko rozumianych komunistycznych grup interesu. Nie zauważają go obecni posłowie Ligi Rodzin Polskich czy Prawa i Sprawiedliwości.
To, że zajęliśmy się problemem reparacji za zniszczenia naszego kraju, nie jest przypadkiem. W trakcie rozpoczętej niedawno kampanii przedwyborczej w Niemczech kilku znaczących polityków tego kraju przedstawiło niemiecki punkt widzenia na historię i decyzje podejmowane jako wynik ostatniej wojny. Politycy ci, licząc na oddźwięk swoich wyborców, zakwestionowali decyzje będące efektem wywołanej przez Niemcy wojny. Obecnie zaczynają publicznie domagać się od rządu polskiego zwrotu zabranej w wyniku wojny własności ich obywateli. Faktu, że przesunięcie granic Polski o kilkaset kilometrów na zachód zostało dokonane decyzjami koalicji antyhitlerowskiej, nie przyjmują do wiadomości lub udają, że o tym nie wiedzą.
W związku z wypowiedziami tych polityków możemy się obecnie pokusić o przedstawienie bardzo prawdopodobnych hipotez na temat obecnej Unii Europejskiej. Gdy powstawała, była to struktura grupująca w obszarze gospodarczym kilka krajów, którym łatwiej było działać wspólnie. W miarę jednak rozwoju problemy gospodarcze stają się wyraźnie mniej ważne, a znaczenia zaczynają nabierać sprawy polityczne. Na zasadzie ? uderz w stół, a nożyce się odezwą ? coraz wyraźniej widać, że Unia, zamiast być korzystnym dla wszystkich układem gospodarczym, zaczyna stawać się tubą do realizacji mocarstwowych dążeń Niemiec. Euro, które w kilkunastu krajach zastąpiło miejscowe waluty, było zakamuflowanym przejęciem wpływu na gospodarki tych krajów przez najsilniejsze w tym układzie Niemcy. Euro to w istocie czapka-niewidka dla niemieckiej marki. Charakterystyczne, że widząc te manewry, Brytyjczycy nie zechcieli utracić swojego funta!
Przez wiele lat niemieccy politycy zabiegali, by realne stało się rozszerzenie Unii na wschód Europy, w tym zwłaszcza o Polskę. Widać tu jednak coraz wyraźniej realizację dawnych strategicznych planów, skoro wywołanie wojny i okupacja nie dała trwałego efektu, politycy niemieccy zmienili taktykę i rozpoczęli ofensywę na polu gospodarczym. Oznaczać to może wciągnięcie Polski w orbitę niemieckich wpływów znacznie bliższe, niż do tej pory. A gdy to się uda ? rozpoczęcie realizacji działań odwracających wynik ostatniej wojny. Jeśli politycy niemieccy zapowiadają starania o zwrot własności, która została utracona w wyniku wojny, w czasie gdy zapowiada się budowę Centrum Wypędzonych, to jest to zapowiedź tego, co może nastąpić po integracji Polski z Unią!
Olgierd Żmudzki
Wyświetlony 8629 razy

Najnowsze od Olgierd Żmudzki

Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.