Adam Maksymowicz

Adam Maksymowicz

środa, 05 maj 2010 22:00

Nasz naród jest jak lawa...

Przeżywając kolejno następujące po sobie wydarzenia w polskim życiu politycznym, społecznym, gospodarczym i wszelkim innym, nie sposób oprzeć się wrażeniu, jakie ponad półtora wieku temu odnotował poeta.

środa, 05 maj 2010 18:40

Nowy Marx i jego ?Kapitał?

Każdy wie, kim był Karol Marks i jaką rolę w naszych dziejach odegrał jego ?Kapitał?. Po 45 latach siłowego wdrażania jego koncepcji w nasze życie gospodarcze i politycznie ostatecznie zbankrutowały one w 1989 roku. Wydawało się, że nigdy nie będzie już potrzeby do sięgania po to dzieło. Tymczasem Niemiec o tym samym nazwisku napisał dzieło pod tym samym tytułem. Analogia jest tak daleko posunięta, że ten współczesny autor pochodzi z Trewiru, gdzie urodził się Karol Marks. Choć w wielu aspektach nawiązuje on do swego poprzednika, to jednak na tym podobieństwa się kończą. Nowy Marx jest arcybiskupem Monachium i Fryzyngi, a swoje stanowisko objął po kardynale Josephie Ratzingerze, gdy ten został papieżem. Jest znawcą i wykładowcą katolickiej nauki społecznej. Zajmuje się problemami gospodarczymi i społecznymi.

poniedziałek, 03 maj 2010 14:45

Pocztówka z Zakopanego

O tym, że to modne i centralnie położone miasto w polskich Tatrach jest górską stolicą Polski, nikogo nie trzeba przekonywać. Stąd wiodą najważniejsze szlaki na podniebne szczyty, granie i przełęcze. Latem i zimą Zakopane przeżywa najazd turystów. Choć sezon jeszcze się nie zaczął, to już kolejne wycieczki depczą sobie po piętach. Miasto i okolice przeżywają okres nieustannej prosperity. Na każdym kroku można tu spotkać oferty tanich noclegów oraz wyżywienia, co jest jednak pojęciem bardzo względnym. Ceny na ogół w niczym nie ustępują Warszawie. Tyle tylko, że prestiżowa Gubałówka, na której króluje bazarowa tandeta, przypomina dawno uporządkowany już plac pod Pałacem Kultury i Nauki w stolicy kraju. O tak popularnym mieście, jak Zakopane, wydaje się, nic ciekawego nie można już napisać. Wszystko już było. Nie jest to jednak cała prawda, bo miasto i okolice żyją, rozwijają się i napotykają na stale nowe trudności, problemy i konflikty, których dawniej nie było.

poniedziałek, 03 maj 2010 14:42

Niech żyje Górny Śląsk

W polskiej świadomości historycznej na pierwszym miejscu znajdują się przede wszystkim przedsięwzięcia przegrane, związane z martyrologią, eksterminacją i represjami, jakie dotknęły ich uczestników.

poniedziałek, 03 maj 2010 09:53

Tracimy zwycięstwo

Druga wojna światowa dla Niemców zakończyła się katastrofą polityczną, militarną i społeczną. Polska formalnie należała do obozu zwycięzców. W rzeczywistości zaś została poddana kolejnej okupacji. To, że nie przypominała ona okupacji z czasów wojny, niewiele zmienia. Polska przez następne 44 lata nie była krajem w pełni suwerennym i niepodległym. Jej rozwój pod każdym względem zależał od "przyjaciół Moskali", którzy ze zrozumiałych względów dbali, aby Polska "rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatniej", ale tylko w propagandzie medialnej PRL. W rzeczywistości pod każdym względem kraj coraz bardziej oddalał się od europejskiej i światowej nie tylko czołówki, ale nawet od krajów średnich, takich jak Włochy, Hiszpania czy też Grecja. Dziś jest całkiem inaczej, choć dystans jest ten sam, a może nawet nadal się powiększa.

sobota, 01 maj 2010 12:42

Norymberga

Starszemu pokoleniu miasto to jednoznacznie kojarzy się ze słynnym procesem niemieckich zbrodniarzy wojennych, jaki po zakończeniu drugiej wojny światowej odbył się tu w latach 1945-46. Ponieważ pokolenie to ze względu na naturalną kolej rzeczy odgrywa coraz mniejszą rolę w życiu publicznym, trwa "zapominanie". Symbolem tego jest stan wiedzy, jaki oferuje na ten temat internetowa wyszukiwarka "Google". Na około 200 przejrzanych tu informacji tylko jedna z nich (www.powstanie-warszawskie-1944.ac.pl) podaje w miarę wyczerpujące o tym informacje. Polskojęzyczna encyklopedia internetowa"Wikipedia" odnotowuje ten fakt jednym zdaniem, a przewodnik portalu onet, w ogóle nie zauważa tego. Wszędzie dominują wiadomości o hotelach, średniowiecznej wspaniałej historii miasta, komunikacji lotniczej itp. Wobec nasilających się polsko-niemieckich sporów, prowokowanych przez kolejne zjazdy Związku Wypędzonych (BdV), obchodów Dnia Stron Ojczystych i innych tego rodzaju imprez, na których pojawiają się czołowi niemieccy i europejscy politycy, warto przypomnieć im to, o czym nie chcą pamiętać. To, co było niekwestionowanym wspólnym postanowieniem wszystkich państw, rządów i narodów. Jednym z tego rodzaju postanowień podjętych również w imieniu Niemiec było powołanie Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze.

sobota, 01 maj 2010 11:50

Książę Pepi

W polskiej historiografii, tradycji narodowej i w powszechnym odbiorze jest to po dzień dzisiejszy postać szczególna. Niewątpliwy bohater narodowy pochowany na Wawelu, urodził się w Wiedniu, młodość spędził w czeskiej Pradze. Stąd też pochodzi jego przydomek Pepi, czyli po czesku Józef. Służył w wojsku austriackim i polskim, a na koniec został marszałkiem Francji. Niewątpliwy lekkoduch obyczajowy, lubiący zabawy, rauty, tańce i swawole, odznaczał się jednak hartem ducha i niewątpliwymi talentami wojskowymi. Szczęśliwa dla niego opieka nielubianego w Polsce ostatniego króla Stanisława Augusta dała mu dobra, zapewniające księciu byt materialny i wykształcenie wojskowe. Armia była jego życiową pasją, którą potwierdził własną śmiercią w nurtach Elstery podczas "bitwy narodów" pod Lipskiem w 1813 roku. Jego niewątpliwy talent wojskowy, dający mu równe osiągnięcia zarówno w czasach pokoju, jak i wojny, dostrzegany był zarówno przez przyjaciół, jak i jego konkurentów i wrogów. Wspominając jego postać, można zapytać, czy dziś nie jest to już bezpowrotna historia? Czy w jednoczącej się Europie najzdolniejsi Polacy mogą powtórzyć jego wspaniałą karierę wojskową, na tym i na każdym innym polu działalności publicznej, wojskowej, naukowej, gospodarczej i politycznej? Wydaje się, że są to pytania retoryczne, gdyż na prawdziwe talenty jest zawsze zapotrzebowanie w każdej epoce i w każdych okolicznościach.

czwartek, 29 kwiecień 2010 19:03

Polsko-niemieckie obrachunki

Rozpatrywanie różnych alternatyw politycznych, militarnych, gospodarczych i wszelkich innych szans historycznych jest mało popularne ze względu na dominującą w Polsce teorię tzw. naukowej analizy przeszłości, która zajmuje się tylko tym, co było, a wszelkie inne rozważania na ogół uważa za mało uprawnione spekulacje.

czwartek, 29 kwiecień 2010 18:41

Blask miedzi

Od chwili rozpoczęcia w rejonie Lubina eksploatacji złoża rud miedzi w latach sześćdziesiątych minionego wieku, aż po dzień dzisiejszy ich eksploatacja była jednym z najbardziej stabilnych i dochodowych przedsięwzięć najpierw w PRL, a obecnie w RP. Oczywiście, że skromne początkowo wyposażenie kopalń i hut jest nieporównywalne do dzisiejszego. Różnica ta najbardziej widoczna jest nie tylko w budynkach dyrekcji, lśniących od szkła, marmurów i niklu, lecz również w technice i w coraz bardziej ludzkich warunkach pracy, zarówno w kopalniach, jak i w hutach. Szczęśliwie uniknięto standardowego procesu prywatyzacji przez sprzedaż i likwidację. Przez kilka ostatnich lat ceny uzyskiwanej tu miedzi w ilości ok. 0,5 mln ton wywindowano na niespotykane wyżyny w granicach 8 tys. $ za tonę. Do tego trzeba dodać produkcję ok. 1200 ton srebra, ok. 1700 kg złota oraz trochę mniej palladu, platyny, renu i innych tego rodzaju pierwiastków poszukiwanych na światowych rynkach metali. Ich blask wielu bogacił, jeszcze więcej oślepiał, a największej ilości ludzi całkowicie wystarczał do szczęścia.

wtorek, 27 kwiecień 2010 20:29

Niebezpieczeństwo

Debaty na temat wyczerpywania się zasobów surowców energetycznych na świecie budzą zrozumiałe zaniepokojenie. Tego rodzaju dyskusje wywołują zamierzony efekt, szczególnie wtedy, kiedy prowadzone są w zimie, a najlepiej podczas trzaskających mrozów. Znajdujący się tuż za oknem lodowaty krajobraz przemawia do wyobraźni nawet najbardziej zatwardziałych sceptyków. Mając w tym temacie pełne poparcie wystraszonej demokratycznej większości, politycy podejmują działania zmierzające do zapobieżenia niechybnej katastrofie. Kreślą oni nowe linie rurociągów gazowo-naftowych, wyznaczają lokalizacje dla kolejnych elektrowni atomowych, mobilizują wszystkich mających coś do powiedzenia w sprawie odnawialnych źródeł energii. Bilansują stale nasze zapotrzebowanie na energię, martwiąc się brakiem linii przesyłowych z zagranicy, brakiem długotrwałych umów, zintegrowanych systemów itp. problemów technicznych. Żądna bezpieczeństwa energetycznego społeczność wspiera wszystkie te działania, akceptując każdy pomysł i każde pieniądze na jego realizację, byleby tylko nie zabrakło nam tak potrzebnej energii. Z drugiej strony ci sami decydenci, którzy przy każdej okazji mówią o zagrożeniu energetycznym, bez mrugnięcia okiem godzą się, a nawet sami inicjują zamykanie kolejnych kopalń węgla kamiennego oraz ograniczają rozwój najtańszego źródła energii z węgla brunatnego.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.